Hel: Ważą się losy 115 Szpitala Wojskowego z Przychodnią

Krzysztof Miśdzioł
Ważą się losy helskiego 115 Szpitala Wojskowego z Przychodnią. Jego dyrekcja zwróciła się do radnych o rozważenie przejęcia placówki przez miasto. Lekarze i pracownicy nie ukrywają, że nie chcieliby połączenia z lecznicą, która będzie zadłużona albo ograniczy ich samodzielność.

Wszystko zaczęło się jeszcze dwa temu, gdy w Ministerstwie Obrony Narodowej podjęto decyzję, że helska lecznica zostanie w przyszłości przekazana poza resort. Dla wojskowego szpitala oznaczało to przede wszystkim zatrzymanie wszelkich dotacji na rozwój. I poszukiwanie partnera, z którym placówka mogłaby się połączyć.

- Sami jesteśmy w dobrej kondycji finansowej, dlatego połączyć się chcieliśmy również z takim SPZOZ, który nie jest pogrążony w długach - tłumaczy Weronika Nowara, dyrektor helskiej "115-tki". - Myśleliśmy o gdańskim szpitalu MSWiA. Okazało się to niemożliwe. Niestety, obawiam się, że decyzje o tym zapadają w Warszawie. Według mojej wiedzy teraz wchodzi w grę połączenie z Puckiem lub Wejherowem. A to nie jest dla nas korzystne, partnerzy mają długi, przy dużej lecznicy wejherowskiej moglibyśmy zresztą stracić samodzielność.

Dyrektor Nowara skierowała więc pismo do Rady Miasta Helu, prosząc o rozpatrzenie przejęcia przez gminę miejscowej lecznicy.

- Sprawa jest pilna, bo przekształcenie musi się zakończyć w tym roku - wyjaśnia Nowara. - A rozwiązaniem według nas najkorzystniejszym jest powołanie przez Hel własnego SPZOZ i połączenie go ze szpitalem. Takie są możliwości prawne.

Przewodniczący Rady Miasta Helu Marek Chroń już zwołał nadzwyczajne spotkanie radnych w tej sprawie. On sam zna doskonale sytuację "115-tki", bo jest w niej zatrudniony jako logistyk. - Sytuacja jest złożona. Oczywiście, chcielibyśmy mieć wpływ na to, co się dzieje w naszym szpitalu. My najlepiej wiemy, jakie są potrzeby miejscowych pacjentów - mówi wiceburmistrz Helu Jarosław Pałkowski. - Z drugiej strony musimy sobie zdać sprawę, że miasta nie będzie stać na inwestowanie w szpital. Nasz budżet na to nie pozwala. A przecież "115-tkę" czeka rozbudowa bloku operacyjnego, jeśli chce spełnić unijne wymagania.

Władze miasta podkreślają jednak, że najpierw muszą dowiedzieć się, czy w MON w ogóle przewiduje się taką możliwość, aby jedyny na półwyspie szpital przejęła gmina. W przyszłym tygodniu samorządowcy jadą więc do Warszawy na spotkanie w Inspektoracie Wojskowej Służby Zdrowia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.