Gmina Szemud: Radni będą musieli oddać diety?

Joanna Kielas
Zbigniew Engelbrecht, wójt gminy Szemud sprawdzi diety radnych
Zbigniew Engelbrecht, wójt gminy Szemud sprawdzi diety radnych Archiwum
Do sytuacji bez precedensu doszło w Szemudzie (pow. wejherowski) - wszystko wskazuje na to, że niektórzy radni gminni będą musieli zwrócić diety. Dlaczego? W Szemudzie są one wypłacane za każde posiedzenie w wysokości 160 zł (za sesje i komisje też). Ale, według gminnego statutu, jeśli jednego dnia odbywały się dwie komisje, to dietę powinno otrzymać się tylko raz. A że działo się czasem inaczej, na ostatniej sesji publicznie poinformowali o tym radni z opozycyjnego klubu "Porozumienie dla gminy".

- 15 grudnia zeszłego roku uczestniczyłem w dwóch komisjach i dostałem dietę za dwa posiedzenia - tłumaczył radny Ryszard Kalkowski. - Po tym zdarzeniu dokładnie przeanalizowałem wpływy na moje konto bankowe i okazało się, że w maju zeszłego roku też tak się stało, więc nie był to jeden, incydentalny przypadek. Co w tej sytuacji zrobić? Czy mam te nienależne diety przelać z powrotem na gminne konto? Chciałbym jak najszybciej oddać pieniądze, które mi się nie należą.

- Jeśli tak było rzeczywiście, trzeba będzie tę sprawę skorygować - odpowiadał Zbigniew Engelbrecht, wójt gminy Szemud. - Najpierw razem z przewodniczącym rady przeanalizujemy sprawę wypłat diet od początku tej kadencji. Jeśli sytuacja się potwierdzi, poinformujemy wszystkich zainteresowanych radnych o trybie i sposobie zwrotu diet.

Czytaj również: Pomorze: Radni, aby nie stracić diety, wypisują usprawiedliwienia na całą kadencję

Przewodniczący Rady Gminy Grzegorz Lasowski do czasu wyjaśnienia sprawy nie chce ferować przedwczesnych wyroków. Jak tłumaczy, radny, biorąc udział w sesji czy komisji, podpisuje się na liście obecności oraz wpisuje do specjalnego zeszytu, na podstawie którego wypłacane są diety.

Lasowski obiecuje wnikliwie sprawdzić zarówno przypadki radnego Kalkowskiego, jak i wszystkie inne wypłaty diet.

Dodajmy, że pomimo kontrowersji związanych z dietami radni uznali za właściwe przegłosować większością głosów podwyżki dla prezydium rady. Dieta przewodniczącego wzrosła z 1324 zł do 1600 zł, zaś jego zastępcy z 795 zł do 960 zł (to kwoty za miesiąc, prezydium, w przeciwieństwie do radnych ma wypłaty ryczałtowe, nie za posiedzenie).

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkanka
Nowy wójt gminy wie gdzie pakować pieniądze tylko pod siebie wszystko w swoje strony a to ze rodziny mieszkają bez wody chodzi się do gminy przez 5 lat o pociągnięcie wody to nie ma funduszy a sami mają ludzie wyłożyć 70 tys. Żeby pociągnąć wodę niektórzy przez 3 lata tyle zarobków nie mają najlepiej wyciągnąć dziecku jedzenie z buzi żeby glodowalo w wodę sami mają ciągnąć to jest śmieszne co się dzieje w gminie Szemud za kadencji pana Kalkow kiego każdy musi chodzić w zegarku tak jak zaśpiewa tak muszą grać mu
Dodaj ogłoszenie