Gdańska łódź w Paryżu - morskie zabytki wędrują

Grazyna Antoniewicz
Z wystawy "Wszystkie łodzie świata", zorganizowanej przez Muzeum Marynarki w Paryżu, wróciła łódź rybacka z wybrzeży Malabaru (zachodnie wybrzeże Indii). Eksponat znów podziwiać można w Centralnym Muzeum Morskim w Gdańsku.

- Udział w paryskiej ekspozycji to wyjątkowe wyróżnienie, ponieważ francuskie muzeum jest wyjątkowo bogate w eksponaty, a mimo wszystko brakowało im takiej łodzi jak nasza - mówi Jerzy Litwin, dyrektor CMM w Gdańsku.

Wkrótce do Muzeum w Whitby (Wielka Brytania) pojadą gdańskie zabytki z angielskiego żaglowca Generał Carleton. Na wystawie poświęconej wyprawie polarnej z 1773 roku znajdzie się m.in. marynarska odzież, kompletny strój żeglarski, który przeleżał ponad 200 lat na dnie Bałtyku.

Statek ten zatonął niedaleko miejscowości Dębki (koło Krokowej). Ubranie zachowało się, bo przed działaniem wody morskiej ochroniła je warstwa dziegciu, który znajdował się w ładowniach żaglowca.
Podczas katastrofy wylał się i... zakonserwował wiele przedmiotów. Ocalił też przed zniszczeniem m.in. czajnik do herbaty, marynarskie kapelusze, rękawice, kamizelki, kurtki, spodnie, skarpety i obuwie. Buty są skórzane - reszta z wełny i filcu. Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku jest jedynym posiadającym komplet takiego umundurowania.

Okazało się, że nie ma takiego drugiego zabytkowego stroju na świecie.
- Muzealnicy z Whitby zwrócili się do nas z prośbą o pozwolenie na wykonanie kopii żeglarskiego stroju - mówi dyrektor Jerzy Litwin. - W ich muzeum można zobaczyć admiralskie mundury, ale marynarskiego stroju do pracy nie posiadają.

To już druga wystawa w tym mieście. Wcześniej morskie eksponaty z Gdańska prezentowane były w Cook Memorial Muzeum. Zabytki z CMM pokazywane są też w Szwecji, w ramach unijnego programu SeaSide na wystawie "1 morze - 4 opowieści".

W Muzeum Marynarki Wojennej w Karlskronie można oglądać zabytki z różnych wraków, na których archeolodzy z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku prowadzili badania, m.in. takich jak XIV-wieczny Miedziowiec, Solen z XVII w., XVIII-wieczny General Carleton czy Loreley z XIX wieku.

Ekspozycję tworzą informacje o historii tych jednostek, archiwalne zdjęcia ukazujące badania podwodne, a także wydobyte z wraków oryginalne zabytki. Jest też film przedstawiający badania podwodne wraka W-28 Arngast.

- W muzealnictwie morskim rzadziej wypożycza się eksponaty na wystawę - dodaje dyrektor Litwin. - Ale dzięki archeologii podwodnej mamy możliwość pokazania naszych zasobów.
Kiedyś plaster miedzi z Miedziowca zawędrował nawet do Ameryki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.