Gdańsk testuje autonomiczny pojazd sterowany przez aplikację. Mieszkańcy mogą skorzystać z futurystycznej i darmowej podwózki do zoo

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (25 zdjęć)
Wielka gratka dla miłośników nowych technologii. Do końca września Gdańsk testuje autonomiczny pojazd, który porusza się bez kierowcy samodzielnie pokonując trasę. Mieszkańcy mogą skorzystać z futurystycznej i darmowej podwózki do zoo wzdłuż ul. Karwieńskiej.

- Do końca miesiąca każdy mieszkaniec Gdańska oraz przyjezdni turyści mogą przekonać się na własnej skórze jak wygląda jazda autonomicznym pojazdem. Wystarczy nacisnąć przycisk start, a auto rusza i potem samo wie gdzie się zatrzymać. Gdańsk jest pierwszym miastem w Polsce, w którym testuje się takie pojazdy - powiedziała Aleksandra Dulkiewicz. Prezydent dodała, że ma nadzieję, iż faza testów będzie również impulsem do zmian w polskim prawodawstwie, które umożliwiłyby wykorzystywanie podobnych rozwiązań na większą skalę.

Czytaj także

W testowanym pojeździe znajduje się 6 miejsc siedzących, jednak pomieści się tutaj nawet 12 pasażerów. Natomiast pomysłodawcy projektu podkreślają, że w trosce o bezpieczeństwo, pojazd jednorazowo będzie zabierał 10 osób. Z kolei obsługą "autobusu" zajmuje się operator, a jego rola sprowadza się głównie do kontroli i nadzoru.

- Po wyjeździe z garażu kierujemy pojazd trybem manualnym przy pomocy specjalnego joysticku. Następnie logujemy się, a auto ściąga dane z radaru, GPS i odczytuje odchylenie i prędkość z kół. Jeżeli wszystko jest dobrze, logujemy się przez aplikację i auto rusza - podkreślił Sławomir Bucewka, kierowca GAIT i operator autonomicznego pojazdu.

Pojazd porusza się na trasie od bramy wjazdowej do ul. Karwieńskiej i jest w pełni bezpieczny dla osób poruszających się tym traktem. Jeżeli w okolicy pojawi się przeszkoda, zainstalowane czujki od razu zatrzymują pojazd.

Czytaj także

Pierwszy przejazd autonomicznego pojazdu był poprzedzony wielomiesięcznymi przygotowaniami związanymi między innymi z analizą prawną i pracami wdrożeniowymi. Specjalnie wybrano trasę pokazową - o znikomym natężeniu ruchu i bez sygnalizacji.

- Trudno przepowiadać przyszłość, ale wszystko wskazuje na to, że pojazdy o pewnym poziomie automatyzacji prędzej czy później wyjadą na ulice. Zanim prywatne pojazdy autonomiczne zaczną poruszać się po mieście, chcemy w Gdańsku poznać tę technologię i sprawdzić czy możemy ją wykorzystać w transporcie publicznym. Temu służy ten pojazd - powiedziała Magdalena Szymańska z Referatu Mobilności Aktywnej UM w Gdańsku i podkreśliła, że jest to rozwiązanie uzupełniające, które może wesprzeć transport np. w dojeździe do węzłów przesiadkowych.

Całkowity koszt realizacji testów to 426 tys. zł brutto, a 85 proc. kwoty zostanie pokryta z Programu Interreg Region Morza Bałtyckiego. Resztę pieniędzy dołożyło miasto. Po zakończeniu wrześniowych testów, władze mają zastanawiać się nad podobnymi rozwiązaniami.

Gdańsk testuje autonomiczny pojazd sterowany przez aplikację...

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:


Paryż przetestuje autonomiczne minibusy łączące dwa główne dworce kolejowe miasta. "Mamy teraz nowe narzędzie, dla którego nie widzę alternatywy" [wideo]

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pegasus

Gdańsk ma autonomiczny elektryczny autobus, a Matousz milion samochodów elektrycznych w swoich snach. Ot, różnica...

p
pigułka

Zamiast wprowadzać innowacyjne pojazdy przydałoby się usprawnić obecny nielogiczny system połączeń tzw.węzły przesiadkowe, dzięki którym czas jazdy w granicach jednego miasta bywa dłuższy od przejazdu w granicach całego trójmiasta.

Dodaj ogłoszenie