Gdańsk: Mieszkańcy Oliwy chcą mieć radę osiedla

Anna Dąbrowska
Przemek Świderski
Udostępnij:
Mieszkańcy Oliwy stwierdzili, że jeśli nie teraz, to już chyba nigdy. We wtorkowy wieczór zebrali się w gronie kilkunastu osób w oliwskiej bibliotece, aby przedyskutować możliwość utworzenia rady osiedla i strategię działania.

- Musimy przede wszystkim powiedzieć mieszkańcom Oliwy, po co w ogóle jest rada. A po drugie, przedstawić im, co chcielibyśmy zrobić, gdy już powstanie - tłumaczył Dariusz Wilk z Kuźni Wodnej w Oliwie.

Na spotkaniu ustalono więc trzy główne postulaty. Pierwszy dotyczy uregulowania wykupu mieszkań komunalnych. Społecznicy chcą się też zająć kompleksowym rozwiązaniem problemów z korkami na ulicy Spacerowej i rozbudową monitoringu w dzielnicy.

Nie mają jeszcze pełnego składu kandydatów, jednak na razie za główny cel stawiają sobie zebranie prawie 2 tys. podpisów, które wymagane są w Oliwie, aby w ogóle móc wnioskować o utworzenie rady.
Już raz próbowali, ale właśnie zbieranie podpisów sprawiło im największy problem.

- Po pierwsze, Oliwa jest dzielnicą, gdzie mieszkają głównie starsze osoby, którym trudno się włączyć w takie działania. Drugim problemem jest wysoki próg wyborczy, który nie sprzyja lokalnej samorządności i kojarzy się z upartyjnieniem - twierdzi Agnieszka Rywalska, mieszkanka Oliwy.

Prezydent miasta ma 90 dni na ogłoszenie wyborów do rad tzw. jednostek pomocniczych - od momentu złożenia przez mieszkańców wniosku popartego podpisami 10 proc. liczby mieszkańców. Tak jest za pierwszym razem, gdy osiedle się stara o swoją radę. W przypadku dzielnic, gdzie wcześniej istniały rady, prezydent ma na to 60 dni od zaprzysiężenia.

Problemy mieszkańców Gdańska z utworzeniem rad osiedli potwierdzają statystyki. W Gdańsku działa 13 z 30 możliwych rad. Zupełnie inna sytuacja jest w Gdyni, gdzie każda z 22 dzielnic ma swoją radę. Tam w ogóle nie ma progów wyborczych.

Jednym z postulatów kampanii wyborczej Pawła Adamowicza, ówczesnego kandydata na prezydenta Gdańska, było ułatwienie tworzenia rad. - Obniżenie progu wyborczego to jedyna możliwość, aby ułatwić tworzenie się rad osiedli. W zeszłej kadencji prezydent wystąpił do Rady Miasta z wnioskiem o lekkie obniżenie progu, ale nie spotkało się to z dużym entuzjazmem. Przed tymi wyborami również będzie próbował, ale decyzja należy od Rady Miasta - komentuje Antoni Pawlak, rzecznik prasowy prezydenta.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie