Gdańsk: Archeologiczny skansen w sercu miasta

Agata Cymanowska
Maciej Szyszka, kierownik badań, przy ostatnio odkrytych trumnach G.Mehring
To już 216 karton wypełniony ludzkimi kośćmi pochodzącymi z XVII-wiecznego ossuarium, a do zbadania został jeszcze czterometrowy odcinek ziemi. To szczątki kilku tysięcy gdańszczan, które prawdopodobnie przeniesiono tu z kryp kościoła św. Mikołaja. Ostatnio pod zachodnim krużgankiem gotyckiego klasztoru odkryto jeszcze 11, prawdopodobnie wykonanych z dębowych desek, trumien, a w nich również szkielety gdańszczan, którzy zostali tu pochowani na przełomie wieków XVII iXVIII - katolików, dorosłych, dzieci, a nawet pary bliźniąt.

- Spodziewamy się jeszcze w tym miejscu czterech warstw pochówku, a poniżej reliktów architektury z XIII wieku - mówi Maciej Szyszka, kierownik badań, który na tym terenie pracuje już od 10 lat. - Doczyszczamy do stropu obiektów, potem wszystko musi zostać udokumentowane i sfotografowane. Następnie trumny są otwierane i doczyszczane, szkielety są rysowane i fotografowane. Potem jeszcze trzeba je osobno zinwentaryzować. Prace trwają około tygodnia - opowiada o żmudnych i wymagających precyzji badaniach.
Zdarzają się niespodzianki.

- Znajdujemy dużo monet, biżuterii funeralnej, dewocjonaliów - wylicza Szyszka. - Najstarsze elementy związane z kulturą funeralną pochodzą jeszcze z XI wieku. To biżuteria, paciorki itd. Mamy też dewocjonalia z XIII wieku, takie jak enkolpion, czyli relikwiarz, które wykonywano na Rusi. Do tego dochodzą monety, jakie wkładano do trumien jako symboliczną zapłatę dla Charona. W trumnach jest też dużo dewocjonaliów - medalików ze stopów miedzi, emaliowanych różańców kościanych, bursztynowych. Wszystkie przedmioty przechowywane są teraz w magazynach muzeum. Do skansenu powrócą już jako eksponaty. Trafi tu też znaleziona w pobliżu piwnicy ceramika, jak np. przedmioty codziennego użytku związane z osadą wczesnośredniowieczną.
Z prac budowlanych pozostały jeszcze do wykonania kawałek ściany żelbetowej i przykrycie skansenu stropem.

- Dzięki temu będzie można wreszcie oddać plac nad skansenem kupcom - mówi Henryk Paner, dyrektor Muzeum Archeologicznego w Gdańsku.

Następnie wewnątrz rozpoczną się prace konserwatorskie i instalatorskie.
Skansen archeologiczny Piwnica Romańska nie zostanie jednak otwarty w 2012 roku, jak początkowo planowano. Chociaż Muzeum Archeologiczne w Gdańsku otrzymało właśnie od miasta obiecane pół miliona złotych na jego budowę, pieniądze te wystarczą tylko na prace do końca roku. Potrzeba jeszcze 2,6 mln zł. Niestety, ministerstwo odrzuciło wniosek o dofinansowanie.
- Wnioskowaliśmy do ministerstwa o 1,27 miliona złotych, przy wkładzie własnym w wysokości 1,33 miliona złotych, ale nasz wniosek został odrzucony. Zabrakło nam ułamka punktów, żeby otrzymać choć częściowe wsparcie - mówi dyrektor Paner. - W przypadku zabytków tej rangi powinny obowiązywać inne kryteria przyznawania dofinansowania. Nie może być tak, że przedsięwzięcia takie jak unikatowa w skali kraju Piwnica Romańska przegrywają na przykład z XX-wieczną kamienicą, która otrzymuje pieniądze na remont elewacji.

Dyrektor Paner zapewnia jednak, że dzięki wsparciu miasta i marszałka nie trzeba będzie przerwać prac.

- Po prostu będą trwały dłużej - wyjaśnia. - Trudno mówić teraz, w którym miesiącu skansen zostanie udostępniony zwiedzającym, ale chcielibyśmy, żeby stało się to jeszcze w 2013 roku.
Do tej pory za pieniądze z samorządu pomorskiego i gdańskiego oraz z ministerstwa (łącznie 1,6 mln zł) zrekonstruowano m.in. eliptyczne sklepienia (wyjątkowe, bo dla tego okresu i terenu charakterystyczne były sklepienia krzyżowe), przeprowadzono badania archeologiczne i wstępnie zabezpieczono obiekt (m.in. instalacja odwadniająca).

Pomieszczenie, które prawdopodobnie służyło jako refektarz zimowy (jadalnia) klasztoru dominikańskiego, datowane na XIII w., odkryto na przełomie 2005 i 2006 roku. Archeolodzy uznali odkrycie za sensacyjne.

Piwnica będzie sercem skansenu archeologicznego, który powstanie tu na 260 m kw. (piwnica ma 52 m kw.) powierzchni. Wystawa wyposażona będzie w najnowsze zdobycze techniki, m.in. wizualizacje, hologramy.

- Chcemy, by było to miejsce jeszcze bardziej nowoczesne i zaskakujące niż Błękitny Baranek - zapowiada dyrektor muzeum. Gdański spichlerz Błękitny Baranek jest laureatem nagrody UE w dziedzinie dziedzictwa kulturowego "Europa Nostra".

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fix

Dla mnie to na razie hobby ale polecam taki zestaw:

https://www.spyshop.pl/zestaw-poszukiwacza-skarbow-garrett-pro-pointer-ii-1077.html

sprawdza się idealnie !

M
MiRy

Taką samą masę sprasowanych kości i czaszek odkryto jakiś czas temu w ziemi blisko ściany na zewnątrz Kościoła Św. Jana przy jego odbudowie.
MiRy

Dodaj ogłoszenie