FPFF 2018 w Gdyni. Te filmy powalczą o Złote Lwy 43....

    FPFF 2018 w Gdyni. Te filmy powalczą o Złote Lwy 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych [tytuły, galeria]

    Zdjęcie autora materiału

    Jarosław Zalesiński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    FPFF 2018 w Gdyni. Te filmy powalczą o Złote Lwy 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych [tytuły, galeria]
    1/18

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    Znamy filmy, które powalczą w Konkursie Głównym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych 2018 w Gdyni o statuetkę Złotych Lwów. Na liście, co było do przewidzenia znalazły się m.in. „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego oraz „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej, dwa najbardziej znane polskie filmy 2018 roku. Do walki o Złote Lwy zakwalifikowano w sumie szesnaście tytułów.
    Pawlikowski i Szumowska to niejedyni znani i utytułowani twórcy, dla których organizatorzy festiwalu rezerwować będą we wrześniu hotelowe pokoje. Po dłuższej przerwie przyjedzie do Gdyni m.in. Zbigniew Zanussi. Wydarzenia jego filmu „Eter” rozgrywają się na początku XX wieku. Zdjęcia kręcone były we Włoszech, w Polsce i na Węgrzech. Film nie miał jeszcze swojej kinowej premiery.

    Te filmy powalczą o Złote Lwy FPFF 2018. Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć 16 tytułów:


    Po jeszcze dłuższej, bo siedmioletniej, absencji pojawi się w Gdyni Marek Koterski, twórca kultowego „Dnia świra”. Koterski pokaże w Gdyni premierowo swój najnowszy obraz „7 uczuć”. Propozycję zagrania w tym filmie przyjęli m.in. Marcin Dorociński, Magdalena Cielecka, Maja Ostaszewska, Sonia Bohosiewicz, Andrzej Chyra i Cezary Pazura.

    Zobacz koniecznie: Festiwal filmowy Gdynia 2017. Relacja z gali finałowej. Złote Lwy za "Cichą noc" [ZDJĘCIA, WIDEO]


    Polskim widzom nie jest też jeszcze znany „Kler” Wojciecha Smarzowskiego, ale już dzisiaj wiadomo, że wokół tego filmu, pokazującego polski Kościół od kuchni czy może raczej „od zakrystii”, może rozpętać się burza. W głównych rolach Janusz Gajos, Robert Więckiewicz, Arkadiusz Jakubik i Jacek Braciak.

    Festiwalowa publiczność obejrzy także „Kamerdynera” Filipa Bajona, epicką historię pruskiego rodu von Krauss, zamieszkującego w okolicach Pucka, oraz historię miłości pomiędzy kaszubskim chłopcem i niemiecką arystokratką.



    Andrzej Jakimowski pokaże film „Pewnego razu w listopadzie”, znany już z ekranów kin (premiera jesienią 2017 r.) przygnębiający obraz społecznych niesprawiedliwości w dzisiejszej Polsce. W jednej z głównych ról – Agata Kulesza.

    Na festiwalu czeka nas także m.in. premierowy pokaz „Ułaskawienia” Jana Jakuba Kolskiego, osobista opowieść, odwołująca się do postaci dziadków reżysera.

    Spore zaciekawienie poprzedzać będzie premiery nowych filmów tych młodych reżyserów, którzy zdążyli już interesująco pokazać się na poprzednich festiwalach: „Monumentu” Jagody Szelc (w konkursie Inne Spojrzenie), reżyserki nagrodzonej za najlepszy debiut na festiwalu ubiegłorocznym (za film „Wieża. Jasny dzień”) czy filmu „Zabawa, zabawa” Kingi Dębskiej, która za „Moje córki krowy” otrzymała w 2015 r. w Gdyni nagrodę publiczności.

    O wyborze szesnastu filmów konkursowych zdecydował w pierwszej kolejności Zespół Selekcyjny, a potem Komitet Organizacyjny wraz z dyrektorem festiwalu Leszkiem Kopciem.
    - Mieliśmy problem z wyborem regulaminowej liczby tytułów, spośród 35 zgłoszonych filmów – przyznaje Leszek Kopeć. - Wiele było filmów średnio dobrych. Najlepiej, gdyby tych konkursowych filmów mogło być 20-22. Zdecydowaliśmy się na szesnaście filmów w Konkursie Głównym i osiem w konkursie Inne Spojrzenie. Tam także jest sporo interesujących obrazów.

    Zwycięzcą ubiegłorocznego festiwalu okazał się debiutant, Piotr Domalewski, reżyser „Cichej nocy”. Przez sito selekcji w tym roku przedostały się do konkursu głównego jedynie dwa debiutanckie filmy. Czy to znaczy, że tegoroczny festiwal stać będzie raczej pod znakiem twórczości reżyserów utytułowanych?

    - Nie stawiałbym tak sprawy, że na festiwalu będziemy świadkami podobnej rywalizacji – odpowiada Leszek Kopeć. - Mogę za to zapewnić, że w konkursie pojawią się filmy, które wywołają duże emocje.

    Tegoroczny Festiwal Polskich filmów Fabularnych w Gdyni potrwa od 17 do 22 września.

    Przedpremierowe sceny z filmu „Kamerdyner”. Jak Janusz Gajos mówi po kaszubsku?



    POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:





    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo