Festiwal TOPTrendy 2013: Bitwa na głosy, włosy i biusty

Ryszarda Wojciechowska
Czego się nie dośpiewa, to się dowygląda - ta zasada wydaje się przyświecać niektórym z artystów, którzy w ubiegłym tygodniu wystąpili na deskach sopockiej Opery Leśnej podczas festiwalu TOPtrendy.

To była bitwa nie tylko na głosy ale też na włosy, dekolty i stroje. Jak to na festiwalu - czego się nie dosłyszy, to się zobaczy. A zakończone przed kilkoma dniami w Sopocie TOPtrendy obfitowały w ciekawe ubrania i jeszcze ciekawsze przebrania.

Pełną piersią

Najpierw jednak o wojnie na... balony, jak delikatnie ten temat ujęły tabloidowe media i plotkarskie portale. Jak na jubileusz zespołu Big Cyc biustów obfitych ci było dostatek. O to, kto ma większy, walczyły na scenie niejaka Patrycja Pająk znana z tego, że swoje atuty w liczbie dwóch chce jednak zmniejszyć, i grająca w serialu "Ranczo" Elżbieta Romanowska. Wojna nie została jednak rozstrzygnięta. Na pewno Romanowska miała dłuższą niż Pająk sukienkę, ale za to mocniej wycięty dekolt.

Pełnym głosem

Przejdźmy jednak do prawdziwych gwiazd i wokalistek. Takich, które znane są z tego, że potrafią śpiewać - i to od lat. Tu zasada jest taka, że im większy głos i charyzma, tym mniej się odsłania. Pełną ascezę w ubiorze (od stóp do głów) stosuje Ania Dąbrowska, która nie tylko długą spódnicą zakrywa nogi, ale też dekolt niechętnie pokazuje. Co tam, Dąbrowskiej się po prostu zwyczajnie słucha. I o to chodzi.

Podobnie z Kasią Nosowską, która jednak tym razem (być może z okazji jubileuszu 20-lecia zespołu Hey) zaszalała. I do ciemnej, ascetycznej sukienki, sięgającej kolan założyła srebrne getry. Wokalistka miała też nową blond fryzurę, którą zachwycała się nie tylko Ania Dąbrowska.

Maria Peszek, trzecia z wielkich, kobiecych gwiazd koncertu TOP postawiła raczej na przebranie, kostium można by rzec, niż na ubranie. Biały podkoszulek, który miała na sobie, był poplamiony czerwoną farbą, symbolizującą krew. Czerwoną farbę miała też na ręce. Do "Sorry, Polsko" pasowało idealnie.

Pełna elegancja

Z kolejnego dnia, gdy walczono o przebój roku i o przebój trendy, wybijała się strojem Natalia Natu Przybysz (kiedyś będąca w grupie Sistars). Na scenie pojawiła się w dżinsach i samym staniku. Ozdobą był jedynie długi, wełniany, kolorowy szal, fantazyjnie zamotany.

Najszerszy pas przy sukni miała na pewno Ania Wyszkoni. Ona też była posiadaczką najdłuższych rozcięć w sukience, niemal aż do pasa. Wokalistka Margaret, której piosenka "Thank You Very Much" była jedną z najczęściej grywanych w rozgłośniach radiowych w ostatnich miesiącach, tym razem miała na sobie małą czarną z przyzwoitymi prześwitami. A na głowie ciemny kapelusik.

Pełna klasa

Ale co tam panie. Zajmijmy się panami. Bo i tu było dla każdego, przepraszam, dla każdej coś ciekawego.
Andrzej Piaseczny o miano mistera elegancji walczył z Łukaszem Zagrobelnym. Wygrał dawny Piasek, bo miał dwa wejścia i dwa razy się przebierał.

Niezwykle scenicznie wyglądał Piotr Rogucki z zespołu Coma, który miał powieki pomalowane na czerwono i róż na policzkach. Nawet słuchawka w jego uchu miała kolor czerwony. Rogucki, który bywa także aktorem, wie jak wykorzystać makijaż i strój do występu na scenie. I to mu się udało.

Pełen luz

Wielu wokalistów wybrało jednak mniej elegancką wersję. Do tego, że Kazik nie wyrósł z krótkich spodenek, już się chyba wszyscy przyzwyczaili. Tym razem też miał zbyt krótkie spodnie, za to w małą kratkę, i do tego podkoszulek. Podkoszulki zresztą występowały w dużej liczbie na scenie. Nawet takie z czasów PRL. Bardzo podobny model zaprezentował Arek Jakubki z zespołu Dr Misio. Do tego miał plastikowe, żółte okulary i kapelusik na głowie. Kiedy go zdjął, ktoś, widząc jego łysinę, jęknął na widowni: Arek, gdzie twoje włosy?

Długie włosy, ale z kolei pod czapką miał Sebastian Riedel, syn nieżyjącego wokalisty grupy Dżem Ryśka Riedla, który idzie ścieżką ojca, ale po swojemu. Riedel junior ze swoim zespołem Cree wygrał konkurs trendy.
Strój raczej nonszalancki, jeśli to właściwa nazwa, wybrał Tomasz Karolak. Aktor, który przyjechał z zespołem dwuosobowym zwanym Pączki w Tłuszczu, próbować sił w śpiewaniu. Ubrany był w czarny, krótki prochowiec i do tego miał postrzępione dżinsy. Ale bieda u niego - żartowano.

[email protected]

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pamela

Pająk to ponoć transwestyta!

Dodaj ogłoszenie