Festiwal Muzyczny NDI Sopot Classic w nowej formule. W Operze Leśnej wystąpią Helena Vondráčková i Rolando Villazón

Gabriela Pewińska
Gabriela Pewińska
Helena Vondráčková Materiały prasowe
Punktem kulminacyjnym wakacyjnego repertuaru będzie 10. Międzynarodowy Festiwal Muzyczny NDI Sopot Classic, w formule jedynie lekko zmodyfikowanej. Zamiast czterech koncertów - trzy. Wszystkie w Operze Leśnej - rozmowa z Wojciechem Rajskim, dyrygentem, założycielem i dyrektorem artystycznym Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot.

Podczas sobotniego koncertu w Operze Leśnej, pierwszego od wielu tygodni na żywo, z udziałem publiczności, dyrygent był chyba w najbardziej komfortowej sytuacji.

Dlaczego?

Stojąc tyłem do widowni mógł pan sobie wyobrazić, że wszystko jest jak dawniej. Melomani bez maseczek, rzędy wypełnione do ostatniego miejsca. Nie ma wirusa.

Istotnie, mogłem puścić wodze fantazji, choć czy gramy dla pełnej widowni czy dla kilku osób odczuwam to samo wzruszenie. Bo zawsze gramy dla muzyki. Tak samo podekscytowani. Muzyka jest w roli głównej, a reszta, maseczki, fraki, pogoda z czasem schodzi na drugi plan.

Koncert odbył się w rocznicę narodzin orkiestry.

Wtedy, 38 lat temu towarzyszyły nam ogromne emocje, pewnie większe niż teraz po długim czasie izolacji. Ale nie rozczulamy się, nie narzekamy na trudną sytuację, w jakiej znalazły się dziś instytucje kultury, tylko z radością czekamy na czterdziestolecie, i kolejne jubileusze...

W czasie pandemii trudno jest snuć plany.

Boję się tego, o czym mówi się w Polsce, a i na świecie, że możliwe jest drugie uderzenie koronawirusa. Na szczęście my możemy planować krótkoterminowo. Do pracy w nowych warunkach muzycy już się przyzwyczaili. Na próbach siedzieli w odstępach półtorametrowych, tak jak podczas koncertu. Byłem mile zaskoczony, bo mimo długiej, spowodowanej pandemią, przerwy wszyscy byli w świetnej formie artystycznej. Solowe występy online, odpoczynek i intensywne ćwiczenia w domach zrobiły swoje.

Wróciliśmy do pracy zdyscyplinowani i pełni zapału. Choć przyznam, że na pierwsze próby jechałem z niepokojem, który często wyzwala nowa sytuacja, ale gdy tylko stanąłem za pulpitem, gdy popłynęły pierwsze takty muzyki, wszystko było jak dawniej.

Zresztą dla tak małych orkiestr jak nasza wszelkie obwarowania nie utrudniają życia aż tak bardzo. Problem mają wielkie zespoły, trudno rozsadzić tak wielu muzyków zachowując rygor bezpiecznej odległości. Dlatego słynne orkiestry świata nie wróciły jeszcze na sceny. Wszystkim nam pozostaje uzbroić się w cierpliwość. Dziś cały świat, nie tylko świat kultury, wyczekuje skutecznej szczepionki na koronawirusa.

Zbliżają się wakacje. Do Sopotu, mimo pandemii, zjadą turyści z całej Polski.

Do tej pory w kurorcie stwierdzono tylko dwa przypadki koronawirusa. Latem sopocianie będą więc musieli bardzo uważać, stosować wszelkie środki ostrożności ze zdwojoną uwagą.

Stosując się do rygorów sanitarnych Polska Filharmonia Kameralna Sopot zaprosi melomanów do Opery Leśnej.

Punktem kulminacyjnym wakacyjnego repertuaru będzie 10. Międzynarodowy Festiwal Muzyczny NDI Sopot Classic, w formule jedynie lekko zmodyfikowanej. Zamiast czterech koncertów - trzy. Wszystkie w Operze Leśnej. Dzięki temu, zważywszy na ograniczenia na widowni, będziemy mogli zaprosić więcej osób. Musieliśmy, z żalem, zrezygnować z koncertu muzyki barokowej, wychodząc z założenia, że przyjazd jednego solisty jest w tych warunkach mniej ryzykowny niż kilkunastoosobowego zespołu. Mogłoby się przecież zdarzyć, że nagle, przed koncertem połowa muzyków nie mogłaby przyjechać.

Festiwal zainauguruje 26 lipca Koncert Czeski ze specjalnym udziałem Heleny Vondráčkovej.

Artystki uwielbianej przez sopocką publiczność. Zaśpiewa swoje największe przeboje, w tym słynny „Malowany dzbanek” - piosenkę, którą przyniosła jej Grand Prix sopockiego Festiwalu Piosenki w 1977 roku! Gwiazdą Koncertu Muzyki Polskiej, 29 lipca będzie Ingolf Wunder, który zaprezentuje się nie tylko w roli pianisty, ale i dyrygenta. A 1 sierpnia, na finał festiwalu wystąpi Rolando Villazón, światowej sławy śpiewak, mieszkający we Francji Meksykanin. Obecnie, jeden z pięciu największych tenorów na świecie. Zaproszenie do Sopotu przyjął z radością. Podczas sopockiego koncertu towarzyszyć mu będzie sopranistka Pumeza Matshikiza. W programie zabrzmią m.in.: utwory Giuseppe Verdiego, Giacomo Pucciniego, Pietro Mascagniego, George’a Gershwina, Leonarda Bernsteina.

Czytaj także

Festiwal Muzyczny NDI Sopot Classic w nowej formule. W Operz...

TVP nie chce pokazać serialu o Agnieszce Osieckiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie