Elektryczna hulajnoga spłonęła w Sopocie. Czy pojazdy ze wspomaganiem elektrycznym są bezpieczne? [zdjęcia, wideo]

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Sopoccy strażacy musieli ugasić płonącą hulajnogę, w której prawdopodobnie doszło do samozapłonu baterii. To rodzi pytania o prawidłowe serwisowanie i bezpieczeństwo pojazdów wspomaganych napędem elektrycznych udostępnianych powszechnie w Trójmieście.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło trzy dni temu na ul. 3 Maja w Sopocie. Strażacy otrzymali zgłoszenie o płonącej hulajnodze, która została pozostawiona na chodniku.

- Na miejscu okazało się, że z hulajnogi wydobywa się gęsty dym. Strażacy ugasili przedmiot przy pomocy gaśnicy proszkowej. Po sprawdzeniu hulajnogi kamerą termowizyjną okazało się, że nadal utrzymuje się wysoka temperatura sięgająca 150 stopni. Szczęśliwie w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. - powiedział kpt. Janusz Gawlak, rzecznik prasowy KM PSP Sopocie.

Funkcjonariusze musieli rozkręcić część elementów i następnie ponowić akcję gaśniczą, aby wychłodzić urządzenie. Powodem pożaru był prawdopodobnie defekt bądź uszkodzenie baterii. Jest to o tyle zastanawiające, że przeważnie akumulatory montowane w hulajnogach czy rowerach mają systemy zabezpieczające, które nawet w ekstremalnych sytuacjach powinny nie dopuścić do zapłonu.

- Baterie od zawsze są traktowane jako materiał niebezpieczny, a także toksyczny i to zarówno w przypadku popularnych “paluszków” czy baterii komputerowych. Nie jest to nic nowego. Natomiast nowoczesne urządzenia są w pełni zabezpieczone przed przegrzaniem głównie poprzez moduł BMS - powiedział Tadeusz Bartoszek z serwisu rowerowego Activa.

Baterie z nawet najmniejszą skazą powinny być od razu utylizowane

Obecnie Trójmiasto przeżywa wielki boom na pojazdy elektryczne. Widok rowerzysty, który pracę mięśni wspomaga energią płynącą z akumulatorów, nie jest już czymś nadzwyczajnym. Zwiększa się liczba zarówno prywatnych właścicieli rowerów i hulajnóg elektrycznych, jak i użytkowników sieci udostępniających płatne przejazdy.

W przypadku popularnej sieci rowerów MEVO, które również są wyposażone w akumulatory, do tej pory nie wystąpiły podobne problemy. Operatorzy sieci podkreślają, że wszystkie urządzenia są na bieżąco sprawdzane i serwisowane.

- Baterie ładowane są w kontrolowanych warunkach, w pomieszczeniach klimatyzowanych. Sprawdzana jest ich temperatura podczas ładowania, a wszelkie anomalie są na bieżąco identyfikowane. Dodatkowo, każda bateria po ładowaniu ma konserwowane styki, aby zapobiegać ewentualnym nieprawidłowościom. Parametry rowerów - baterii i innych elementów wymiennych - spełniają wszystkie wymogi z umów i są przystosowane do realizacji zadań roweru publicznego - powiedziała Aleksandra Myczkowska-Utrata , dyrektor ds. komunikacji Nextbike Polska SA, operator roweru metropolitalnego.

Serwisanci pojazdów ze wspomaganiem elektrycznym ostrzegają, że winowajcą uszkodzeń baterii jest najczęściej zastosowanie tanich rozwiązań. Ma to miejsce zwłaszcza w przypadku hulajnóg, gdzie producenci często decydują się na mniej kosztowne ogniwa.

- Problemem jest stosowanie niskiej jakości komponentów do budowy baterii. W szczególności ogniw oraz elektroniki, co jest po prostu tańszym rozwiązaniem. Takie zjawisko odnotowujemy szczególnie w przypadku hulajnóg oraz w tanich rowerach. Produkty z wyższej półki cenowej są znacznie lepiej zabezpieczone przed awariami baterii, ze względu na stosowanie nowocześniejszych technologii - powiedział Tadeusz Bartoszek.

Co myślicie na temat bezpieczeństwa elektrycznych hulajnóg? Czekamy na Wasze komentarze!

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Więcej ich tam nie mogło pojechać? 5 wozów i 18 strażaków to by całą kamienicę ugasili a do hulajnogi wystarczy gaśnica samochodowa 🙂

G
Gość

A w Chrzanowie spaliły się dwa samochody. Co myślicie na temat bezpieczeństwa spalinowych samochodów? Czekamy na Wasze komentarze!

Wszechobecny kretynizm.

Dodaj ogłoszenie