Dźwięki i słowa Jeżozwierza. Podwójna recenzja książki i pierwszej od 20 lat solowej płyty Tomasza „Lipy” Lipnickiego

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Książka „Jeżozwierz” w wydaniu papierowym i w formie audiobooka oraz płyta „Dźwięki Słowa”. Autorem fotografii na obu okładkach jest Oskar Szramka
Książka „Jeżozwierz” w wydaniu papierowym i w formie audiobooka oraz płyta „Dźwięki Słowa”. Autorem fotografii na obu okładkach jest Oskar Szramka Rafał Mrowicki
Udostępnij:
Wiosną Tomasz Lipnicki uraczył swoich fanów ciekawymi wydawnictwami. Pierwsze to książka – wywiad rzeka, o całym życiu i twórczości, bez kolorowania i bez sztucznych zachwytów nad samym sobą. Bez wątpienia jedna z lepszych polskich biografii muzycznych ostatnich lat. Drugie to płyta – pierwszy od 21 lat solowy album, na którym lider Lipali i Illusion bawi się dźwiękiem i słowami.

Dźwięki i słowa Jeżozwierza. Recenzja książki i płyty Tomasza „Lipy” Lipnickiego

Zacznijmy od książki. To zapis rozmów, które z „Lipą” przeprowadził Przemek Łucyan – dziennikarz muzyczny, ale w środowisku ciężkiej muzyki kojarzony jako gitarzysta takich składów jak Lostbone, czy ostatnio Hostia. Już na samym początku książki widzimy wspólne zdjęcie autora oraz jej bohatera, wykonane w 2002 roku w Nowym Porcie (w tle słynny Morski Dom Kultury, który wita gości wjeżdżających do dzielnicy i który nieraz pojawia się w książce). Między rozmówcami jest więź. Przez książkę przewijają się elementy wspólnych wspomnień, imprez, spotkań, koncertów. Nie przeszkadza to jednak Łucyanowi w uczciwym podejściu do Czytelnika i wyciąganiu z rozmówcy tego, co niekoniecznie łatwe i przyjemne. A trudnych momentów w karierze oraz w życiu prywatnym „Lipy” nie brakowało.

Historia pochodzenia Tomasza Lipnickiego, koleje losu jego rodziny, które sprawiły, że urodził się w Gdańsku, jego dzieciństwo, burzliwe życie rodzinne, dorastanie, początki muzykowania – jest opowiedziana w sposób wciągający, sprawiający, że chce się czytać dalej. Dialog jest bardzo dynamiczny. Nie brak łaciny, niekiedy nieco zawadiackiego języka. Cały „Lipa”.

Dialog jest atutem książki. To nie jest tylko lista odpowiedzi na zestaw pytań, które Przemek Łucyan sobie przygotował. To żywa rozmowa, choć spisana czarno na białym.

Przywoływaniu wielu historii towarzyszą emocje. Czasami czuć zachwyt, a czasami niezadowolenie (jak choćby z powodu sukcesów lub niepowodzeń w karierach obu zespołów „Lipy”). Emocje wydają się być silne, pomimo upływu lat.

Tłem dla opowieści o życiu „Lipy” są Nowy Port, Gdańsk, Polska. Łatwo można przenieść się myślami w konkretne miejsca w Nowym Porcie, Brzeźnie czy w innych częściach Gdańska, o których wspomina „Lipa”.

Ubogaceniem książki są momenty, w których wypowiedzieć się mogą koledzy „Lipy” z obu zespołów:

  • Jarosław Śmigiel, Jerzy Rutkowski i Paweł Herbasch z Illusion,
  • Łukasz Jeleniewski, Roman Bereźnicki i Łukasz Gajowniczek z Lipali
  • oraz Tomasz „Ziuta” Zdebik, który wprawdzie nie grał w żadnym z obu zespołów, na czele których stoi „Lipa”, ale gra na gitarze w Tuff Enuff, który w latach 90. trzymał się blisko Illusion.

Ich kilkustronicowe wypowiedzi to nie tylko historia wspólnych doświadczeń, lecz także ciekawe przedstawienie relacji łączących „Lipę” z muzykami jego zespołów, ale też różnic w tych relacjach.

Książka – wywiad rzeka, o całym życiu i twórczości, bez kolorowania i bez sztucznych zachwytów nad samym sobą
Książka – wywiad rzeka, o całym życiu i twórczości, bez kolorowania i bez sztucznych zachwytów nad samym sobą Autor zdjęcia na okładce – Oskar Szramka

Książka to portret „Lipy”, zapis dojrzewania, od zwariowanego okresu młodości, po świadomego mężczyznę i artystę. Warto sięgnąć po książkę, żeby przekonać się, co przeżył oraz co siedzi w tym jednym z najbardziej charakterystycznych i wyrazistych artystów, których wydał Gdańsk.

Osobiście polecam sięgnąć zarówno po wydanie papierowe, jak i audiobook, które znakomicie się uzupełniają. Można czytać na papierze, siedząc w domu, oraz słuchać na spacerze. Audiobook został nagrany w studiu Radia Gdańsk pod okiem Ewy Jaszczurowskiej i Stefana Kotiuka. Nie jest to też książka odczytana w skali 1:1. Zarówno „Lipa”, jak i Przemek, pozwalają sobie na dopowiedzenia, dygresje czy śmiech.

Pierwszy od 21 lat solowy album, na którym lider Lipali i Illusion bawi się dźwiękiem i słowami
Pierwszy od 21 lat solowy album, na którym lider Lipali i Illusion bawi się dźwiękiem i słowami Autor zdjęcia na okładce – Oskar Szramka

Druga rzecz to płyta o tytule „Dźwięki Słowa”. Trudno o lepsze dwa wyrazy oddające zawartość pierwszego od 20 lat solowego długograja autorstwa „Lipy”. Płyta nie jest piosenkowa. Ważną rolę odgrywa tu słowo, operowanie tym słowem, które jest zupełnie inne niż w piosenkach Lipali czy Illusion. Jest tu trochę poezji autorstwa „Lipy”, ale też Edwarda Stachury w „Pieśni na wyjście”, znanej choćby z interpretacji Starego Dobrego Małżeństwa.

Tekstowo nie jest tu aż tak optymistycznie jak na ostatniej płycie Lipali„Mosty, Rzeki, Ludzie”, choć całość zaczyna się od dość malowniczego „Piątego Wymiaru”. Dźwięk jest tu bardzo przestrzenny.

Pozostając jednak przy Słowie, to mamy tu też trochę o relacjach damsko-męskich, o przemijaniu relacji, ale też o wojnie i pokoju, a konkretnie o tym, że ludzkość nie potrafi wyciągać wniosków z historii („Ech, Wojenko, Wojenko...”).

A jeśli mowa o Dźwięku, to wspomniane wcześniej przestrzenie mieszają się z prostotą i minimalizmem, niemniej jednak jest tu dużo kreatywnych rozwiązań, jak choćby w sekcji rytmicznej. Bardzo dobre partie basu nagrał tu Bartozzi Wojciechowski – utwory „Piąty Wymiar”, „Licho” i „Ballada Na Umieranie”, w której słychać też głos Agaty Leśniewskiej. Dużą rolę na płycie odgrywa elektronika. Wokalnie „Lipa” w dużej mierze tu recytuje, jednak są momenty, w których śpiewa bardziej nastrojowo lub woła.

Całość wieńczy „Hurt” autorstwa Trenta Reznora, w którym „Lipa” łączy formy Nine Inch Niles i Johny'ego Casha (którego wersja jest bardziej znana niż zespołu Reznora), grając na gitarze akustycznej, mając w tle elektronikę i nadając piosence własny feeling.

Po „Dźwięki Słowa” również warto sięgnąć. Warto słuchać na słuchawkach. Płyta pozwala się wyciszyć, ale też skłania do refleksji.

W niedzielę 24.11.2019 r. grupa Lipali spotkała się z fanami w Empiku w Galerii Bałtyckiej w Gdańsku. Spotkanie poprowadził Rafał Mrowicki, dziennikarz "Dziennika Bałtyckiego".

Tomasz Lipnicki o nowej płycie Lipali podczas spotkania z fa...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie