Dramat Swietłany z Mołdawii. Uciekając gwałcicielowi, skoczyła z 4. piętra. Apelacja w sprawie

OPRAC.:
Jacek Wierciński
Jacek Wierciński
Apelacja w sprawie gwałtów na Mołdawiance. Sąd zarządził przerwę w rozprawie
Apelacja w sprawie gwałtów na Mołdawiance. Sąd zarządził przerwę w rozprawie fot. Karolina Misztal
Andrzeja S. udało się zatrzymać w miesiąc po dramacie, Kamila G. – po czterech miesiącach – 25.09.2017 r. Mężczyźni po procesie za „zamkniętymi drzwiami” skazani zostali odpowiednio na kary 8 i 9 lat więzienia. Zdaniem śledczych, dopuścili się oni gwałtów na 34-letniej Swietłanie z Mołdawii. Kobieta przyjechała na Pomorze za pracą, a jej dramat wstrząsnął regionem. Uciekając przed napastnikami, wyskoczyła z 4. piętra mieszkania w Gdyni.

Brutalnie gwałcili 34-letnią Mołdawiankę. Dramatyczna historia z 2017 r.

Jak relacjonowali śledczy w grudniu 2017 r., kierując akt oskarżenia w tej sprawie, 34-letnia Swietłana niespełna pół roku wcześniej, 29 maja, chciała jechać do pracy na plantację truskawek i wsiadła do stojącej przed hotelem w Gdyni taksówki.

– Taksówkarz, którym okazał się Andrzej S., poinformował ją, że plantacja oddalona jest o około 150-270 kilometrów. Zaproponował jej pracę w postaci posprzątania jego mieszkania. Kobieta wyraziła zgodę – tłumaczyła prokurator Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

– Po przybyciu na miejsce, mężczyzna zamknął drzwi na klucz, a klucz ukrył. Kobieta przystąpiła do sprzątania. W trakcie mężczyzna zaproponował jej współżycie, na co ona nie wyraziła zgody. Wykorzystując przewagę fizyczną oraz stosując przemoc, Andrzej S. wielokrotnie zgwałcił kobietę – dodała.

To miał być zaledwie wstęp do piekła, jakie czekało 34-latkę. Według oskarżenia, tej nocy do mieszkania Andrzeja S. przyszedł jego znajomy Kamil G.. Obaj mężczyźni, stosując przemoc, wspólnie zgwałcili pokrzywdzoną, wszystko nagrywając telefonem komórkowym. Kolejny raz Andrzej S. miał zgwałcić pokrzywdzoną po opuszczeniu mieszkania przez Kamila G. i odmówić jej wypuszczenia z domu, więc Swietłana wyskoczyła przez okno z czwartego pietra, wołając o pomoc.

Po procesie, który toczył się za zamkniętymi drzwiami, Sąd Okręgowy w Gdańsku 8 maja 2020 r. zdecydował się skazać Andrzeja S. na 8 lat więzienia, 1,5 tys. zł grzywny oraz zapłatę pokrzywdzonej kobiecie 35 tys. zł. Z kolei Kamil G. usłyszał wówczas wyrok 9 lat pozbawienia wolności i nakazu wypłaty obywatelce Mołdawii zadośćuczynienia w wysokości 30 tys. zł. Drugi ze skazanych mężczyzna został także skierowany na terapię dla sprawców przestępstw związanych z zaburzeniami preferencji seksualnych oraz terapię uzależnienia od środków psychoaktywnych.

Apelacja w sprawie gwałtów na Mołdawiance. Sąd zarządził przerwę w rozprawie

Apelację od tamtego wyroku wywiedli zarówno obrońcy oskarżonych, jak i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego oraz prokurator.

W czwartek, 15 kwietnia 2021 r. argumentacji stron przyjrzał się Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Jednak przewodniczący składu orzekającego zarządził przerwę w rozprawie do 25 maja 2021 r. Nie wiadomo, czy już wówczas usłyszymy prawomocny wyrok w tej sprawie.

Dramat Swietłany z Mołdawii. Uciekła gwałcicielowi skacząc z...

Quiz preferencji wyborczych

KRYMINALNE POMORZE - POLECAMY:

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tylko pis

A ten gwlacicile z ku rwizji szczezy zebiska, trza było do pisu wstąpić byście wolni chodzili i dalej gwałcił.

Dodaj ogłoszenie