Czy zamach podczas mistrzostw Euro 2012 w Gdańsku jest możliwy?

Tomasz Słomczyński
Euro 2012 to nie wojna. Nikt nie traktuje faktu, że organizujemy mistrzostwa jako sytuacji kryzysowej. To nie znaczy jednak, że specjaliści od bezpieczeństwa nie rozpatrują wszystkich scenariuszy, nawet tych najbardziej dramatycznych. Na przykład zamachu terrorystycznego na trybunach PGE Areny.

Załóżmy więc, że jest ktoś, kto chce taki zamach przeprowadzić. Czy będzie w stanie wnieść na stadion materiał wybuchowy?

Wiadomo już, że wokół stadionu zostanie postawione dodatkowe ogrodzenie, w odległości kilkudziesięciu metrów od samego obiektu. Tam będzie odbywać się pierwsza kontrola biletów, to będzie tzw. soft control. Jeśli kibic będzie chciał wnieść np. alkohol - to właśnie tam ma mu zostać on odebrany. Jeśli więc pierwsza "bramka" ma nie dopuścić do wniesienia butelki piwa, to tym bardziej powinna zapobiec wniesieniu materiału wybuchowego.

"Hard control" będzie odbywać się w obrębie samego obiektu, tuż przed wejściem na trybuny. Będą tam stały kołowroty - kibic może spodziewać się, że zostanie "obmacany", że przeszukane zostaną mu kieszenie. Potencjalny terrorysta z pewnością będzie wiedział, że tuż przed meczem trudno będzie mu wnieść materiał wybuchowy na trybuny. Dlatego może zaplanować wniesienie go wcześniej. W tej sytuacji również będzie miał problem. Na stadionie zamontowanych zostanie 428 kamer z detekcją ruchu. Każdy zakątek stadionu będzie monitorowany przez co najmniej dwie kamery. Nieproszony gość, który pojawi się np. w nocy, zostanie szybko wykryty. Tak przynajmniej twierdzą budowniczowie stadionu.

A jednak...
Przyjmijmy jednak, że dochodzi do tragedii. Następuje wybuch. Co do zasady, za organizację akcji ratunkowej odpowiedzialny jest pierwszy lekarz, który znajduje się na miejscu.
- Podczas meczów mistrzostw Europy na PGE Arena będzie 4 lekarzy, 44 ratowników medycznych. Będzie 6 punktów medycznych i 5 karetek pogotowia - informuje dr Jacek Gwoździewicz, który pełni funkcję koordynatora ds. zabezpieczenia medycznego mistrzostw. Ci medycy pierwsi wkroczą do akcji.

Na samym szczycie trybun znajduje się tzw. SKY BOX. To "mózg" całej operacji, jaką jest organizacja meczu - na miejscu będą przedstawiciele wszystkich służb.
Rozdzwonią się telefony...
Rozpędzony, ogarnięty paniką tłum rzuci się do wyjść.
- Na stadionie będzie 40 wyjść o szerokości 2,40 metra i 8 wyjść o szerokości 3 metrów. Prowadzą one najpierw na pasaż wewnętrzny, następnie przez 100 bram na promenadę zewnętrzną o szerokości od 15 do 30 metrów. Potem wychodzący tłum wydostaje się schodami na otwarty teren, na parkingi - informuje Michał Fijałkowski, rzecznik prasowy spółki BIEG 2012. - Długość trasy wyjścia kibica, zgodnie z obowiązującymi normami, nie jest dłuższa niż 60 metrów. Czas ewakuacji - z najdalszych miejsc na trybunach, nie przekracza 11 minut.

Zdaniem Fijałkowskiego, te dane świadczą o tym, że stadion jest bezpieczny.
W tym momencie w Urzędzie Wojewódzkim, w Centrum Zarządzania Kryzysowego do pracy przystępuje lekarz koordynator. Jego zadaniem jest ustalenie, w których szpitalach są miejsca, ma koordynować pracę karetek pogotowia. Prowadzi ich nasłuch radiowy; słyszy rozmowy kierowców i ratowników. Ma dane dotyczące miejsc w szpitalach. Zbiera informacje: kto trafia do jakiego szpitala. Kieruje karetki tam, gdzie jeszcze są miejsca.

- W tzw. systemie na Pomorzu mamy w sumie 85 karetek pogotowia - informuje Ryszard Sulęta, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. - W całym województwie jest 12 szpitalnych oddziałów ratunkowych. Na nich 127 łóżek szpitalnych. Ponad połowa z nich zlokalizowana jest w Trójmieście. Obecnie do celów medycznych jest wykorzystywany jeden śmigłowiec, tzw. medicopter. Jednak śmigłowców jest więcej. W sytuacji zagrożenia będą natychmiast uruchomione.

W tym czasie w szpitalach rozpoczyna się wdrażanie kryzysowych procedur. Osoba, która pierwsza otrzymuje informację o nadzwyczajnej sytuacji, ma jasno określone zadanie: wykonuje telefon do wskazanego w procedurze pracownika szpitala. Ten musi natychmiast pojawić się na miejscu, wydaje dyspozycje, ściąga personel. Sprawdza, jakie leki są potrzebne, przenosi pacjentów, szykuje miejsca dla poszkodowanych.

- W tej chwili tworzymy plany reagowania kryzysowego dla szpitali. Te, które obecnie funkcjonują, zdezaktualizowały się. W związku z organizacją mistrzostw potrzebne są nowe - informuje dr Jacek Gwoździewicz.

Tymczasem trwa już akcja ratownicza na samym stadionie. Następuje tzw. TRIAGE - czyli selekcja rannych. Stosowane do tego są kartki w czterech kolorach: osoby, które mogą samodzielnie chodzić, oznaczane są kolorem zielonym, ciężej ranne; te, które mogą otrzymać pomoc w późniejszym terminie - kolorem żółtym, ci, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy - kolorem czerwonym. Kolorem czarnym oznacza się tych, którym medycyna nie jest już w stanie pomóc...

Sztab kryzysowy
W Urzędzie Wojewódzkim zbiera się sztab kryzysowy. Kierowanie akcją przejmuje wojewoda. Ma specjalne uprawnienia: może np. do akcji wykorzystać wojsko. W specjalnym pomieszczeniu przygotowane są monitory, faks i cały sprzęt służący do telekonferencji z premierem i prezydentem.
W Centrum Zarządzania Kryzysowego uruchamiane są specjalne linie telefoniczne dla tych, którzy będą dzwonić z pytaniami o bliskich. Z Komendy Wojewódzkiej Policji ściągani są psychologowie...
To najczarniejszy scenariusz, który jednak trzeba brać pod uwagę. Czy wszystko sprawnie zadziała? Do mistrzostw został ponad rok. To czas, w którym służby będą dopracowywać procedury, szkolić się, ćwiczyć reagowanie w sytuacjach kryzysowych.

Największym wrogiem w sytuacji nadzwyczajnej będzie chaos.

Wiele osób, które zaangażowane są w zabezpieczanie Euro 2012, nieoficjalnie potwierdza, że najbardziej palącym problemem jest obecnie niedostateczna koordynacja działań między poszczególnymi służbami. Konieczne jest stworzenie "systemu 112" - tak, żeby w jednym miejscu koncentrowały się wszystkie decyzje dotyczące działań - straży pożarnej, policji, ratowników medycznych. Dziś niestety tak się nie dzieje.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
x

na pewno zamachu nie dokona przecietny Kowalski , chcacy wypic przyniesione ze soba piwo .
lepiej sprawdzic moze grunt przed meczem? takie kontrole pseudo ochroniarzy nic nie dadza. jesli ktos chce przeprowadzic zamach, to go przeprowadzi - terrorysci żydowscy maja sposoby na to by zakamuflowac wszystko.

Dodaj ogłoszenie