Czy będą dalsze negocjacje?

Edyta Okoniewska, Joanna Surażyńska
Związkowcy czekają na propozycje prezesa kościerskiego szpitala w sprawie podwyżek. Przedstawili mu wyniki referendum, z którego wynika, że zdecydowana większość chce strajku.

Przedstawiciele organizacji związkowych w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie poinformowali prezesa placówki o wynikach referendum. Teraz czekają na krok ze strony zarządu.

- Prezes wie, jak wypowiedziała się załoga szpitala w sprawie zaostrzenia akcji protestacyjnej - mówi Alicja Sierzputowska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Położnych i Pielęgniarek w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie. - Teraz poczekamy na propozycję spotkania w tej sprawie. Uważamy, że jest płaszczyzna do negocjacji. Jeśli nie będzie żadnego odzewu ze strony prezesa, wówczas związkowcy jeszcze raz spotkają się i podejmą decyzję co do dalszych działań. Mamy kilka wariantów, jednak na razie nie chciałabym zdradzać szczegółów.

W ubiegłym tygodniu pielęgniarki podpisały porozumienie z Ministerstwem Zdrowia, na mocy którego dostaną podwyżki. Wynagrodzenia mają wzrastać po 400 zł przez cztery lata.

- Dostaniemy projekt do akceptacji - mówi Alicja Sierzputowska. - Trzymamy rękę na pulsie. Musi być on tak przygotowany, aby nowa władza nie zmieniła wcześniejszych ustaleń. Porozumienie w sprawie podwyżek to duży sukces. Pielęgniarki i położne po 20 latach dostaną podwyżki. Długo o to walczyłyśmy. Przez 4 lata dostaniemy na rękę po tysiąc złotych.

Choć podwyżki dla pielęgniarek nie są już problemem zarządu szpitala, o tyle pozostaje kwestia pozostałych pracowników. Na większe wypłaty dla nich trzeba by przeznaczyć 3 mln zł rocznie.

Przypomnijmy, że pracownicy placówki głosowali w referendum, czy są za zaostrzeniem akcji protestacyjnej. W głosowaniu wzięło udział 480 z 841 pracowników. Zaostrzenia protestu chce 428 osób. Przeciw organizacji akcji strajkowej opowiedziało się 51 zatrudnionych (10,62 proc. osób biorących udział w referendum).

- Nadal nie mam 3 mln zł rocznie na podwyżki - mówi Wiktor Hajdenrajch, prezes Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie. - Potrzeba rozwiązań systemowych. Teraz trzeba czekać na to, co się wydarzy. Nie jestem ani zaskoczony, ani rozczarowany wynikami referendum. Spodziewałem się takiego rezultatu, cieszę się jednak, że wynik nie jest tak jednoznaczny. Emocje wśród pracowników są rozbuchane. Wierzę jednak, że nie dojdzie do ekstremalnej sytuacji, w której odejdą od łóżek pacjentów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie