Co jedzą dzieci w szkołach? Wyniki kontroli Inspekcji Handlowej jeżą włos na głowie. Przeterminowane mięso i wędliny w kuble na śmieci

k@sZaktualizowano 
Stołówka szkolna: zdjęcie ilustracyjne Grzegorz Olkowski / Polska Press
Przeterminowane produkty, przechowywane w brudnych zamrażarkach, za małe porcje, tańsze zamienniki, to tylko niektóre uchybienia, jakie wykazała kontrola przeprowadzona przez Inspekcję Handlową w firmach cateringowych, które dostarczają posiłki m.in. do szkół i szpitali.

Inspekcja Handlowa sprawdziła 83 firmy cateringowe, które przygotowują posiłki dla szpitali, szkół, domów dziecka, sanatoriów.
Kontrolerzy wykryli nieprawidłowości u ponad 70 proc. przedsiębiorców. Lista zarzutów jest długa. Firmy używały przeterminowanych produktów, nie podawały informacji o alergenach, stosowały tańsze zamienniki, a porcje były niedoważone. Wątpliwości kontrolerów wzbudziły również warunki, w jakich żywność była przechowywana.

Przeterminowane mięso i przyprawy
Inspekcja Hndlowa wykryła podczas kontroli w różnych firmach np. 8,786 kg wędzonki boczkowej – przeterminowanej o 7 dni, 6,60 kg szynki wyborowej – przeterminowanej o 12 dni, koncentrat mąki niskobiałkowej – przeterminowany o 173 dni, cukier waniliowy przeterminowany aż o 144 dni i przyprawę do grilla o 52 dni. Większy niepokój budzi jednak przeterminowane "świeże" mięso z kurczaka. Kontrola trafiła na przypadki, kiedy data ważności była przekroczona aż o 11 dni.

Brud i niechlujstwo
Wiele do życzenia pozostawiały również warunki, w jakich przechowywano żywność. Inspektorzy ujawnili brudne zamrażarki, z zamrożonymi resztkami żywności, w tym mięsa i osocza z mięsa, a w jednej z zamrażarek przechowywano w stanie zamrożonym, w otwartym worku na śmieci, skrawki wędlin, mięsa oraz krupnioki.

Oszczędzają na uczniach i pacjentach
Niestety nieuczciwe firmy nie tylko trują uczniów i pacjentów, ale także oszczędzają na porcjach, czasem trafiała do nich zaledwie połowa deklarowanych porcji.

Wyniki kontroli wykazały np. że naleśniki z dżemem truskawkowym przeznaczone dla uczniów gimnazjum były zaniżone nawet o połowę deklarowanej wagi porcji. Podobnie było w przypadku kotletów mielonych przeznaczonych do jednego ze szpitali.

- Kotlety mielone wieprzowe przeznaczone dla pacjentów szpitala: 78 proc. przygotowanych porcji posiadało masy niższe od 5 g do 15 g w odniesieniu do deklaracji 90 g, a średnia łączna masa wszystkich przygotowanych porcji była niższa o 8,5 proc -czytamy w raporcie Inspekcji Handlowej.

Warto jeść warzywa i owoce
Warto zauważyć, że wyniki przeprowadzonych kontroli, nie wykazały większych uchybień jeśli chodzi o warzywa i owoce oraz półprodukty - Na miejscu w placówkach cateringowych oceniono organoleptycznie świeżość potraw, półproduktów i surowców (m.in. zupy, surówki, dania mięsne i mięsno-warzywne, ziemniaki, warzywa, owoce, mięso, wędliny) – ogółem 473 partie. Nie stwierdzono produktów z oznakami śluzowacenia, zeschnięcia, pleśni, zepsucia, niewłaściwej barwy.

WIDEO - Dietetyk: Nie potrafimy czytać etykiet na produktach

Wideo

Materiał oryginalny: Co jedzą dzieci w szkołach? Wyniki kontroli Inspekcji Handlowej jeżą włos na głowie. Przeterminowane mięso i wędliny w kuble na śmieci - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

ZA PEŁO LIBERhamy Z ZAPASÓW BANKI RZYWNOSCI OKraDAŁY DO ZI0MALI SOWITYCH oSMIORnic LoKALIi

G
Gość

POlACTWO POtrAFI BO NIY MO SSuMIENIA I ZANIC NieodPOwiada A BOSSko JEST INO ZYSK KASSA I KARIERRA PO trupach TYCH CO MAJOM WARTOSCI.

e
emma

za tej tak "podłej" komuny w przedszkolach, szkołach, szpitalach wszędzie były na miejscu kuchnie, które przyrządzały posiłki, a teraz wszędzie rozpanoszył się wszechobecny catering?.
Przecież "żarcie " z tego ostatniego jest mniej smaczne, zdrowe! - a czy tańsze?.

a
a5

Szkoły , przedszkola, żłobki powinny dostać 500+ na wyżywienie dzieci.

Dodaj ogłoszenie