Christa na zamku w Gniewie, ale Mirmiłowo bez smoka Milusia

Grazyna AntoniewiczZaktualizowano 
Andrzej Radomski
Wystawa „Kajko i Kokosz - komiksowa archeologia”, którą oglądaliśmy na sopockim Grodzisku, wędruje . Muzea ustawiają się po nią w kolejce.

Ta niecodzienna wystawa prezentowana jest obecnie na zamku w Gniewie (gdzie swój oddział ma Muzeum Archeologiczne w Gdańsku). Od października podziwiać ją będą mieszkańcy Stargardu i już kolejne dwa muzea ustawiły się w kolejce.

- Z tego, co wiem od koleżanek z Gniewu, Kajko i Kokosz cieszą się dużą popularności. Wystawa została otwarta w maju, a już kilka tysięcy osób j ą obejrzało, bije więc rekordy popularności - mówi Paweł Pogodziński, kurator wystawy.

Wystawa „Kajko i Kokosz - komiksowa archeologia” prezentowana była wcześniej w skansenie „Grodzisko Sopot”.

- Ja zrobiłem część archeologiczną, a Wojciech Płodziński dodał do niej część komiksową, resztę przygotowała fundacja „Kreska” - mówi pomysłodawca wystawy. - Mamy tu świat fantastyczny Janusza Christy, choć nie zobaczymy smoka Milusia, bowiem jak dotąd jego obecność nie została potwierdzona archeologicznie - żartuje kurator. - Ale większość rzeczy pokazywanych na kartach komiksów Christy jesteśmy w stanie stwierdzić.

Na wystawie zobaczymy m.in. fujarkę Łamignata.

Czytaj też: Kajko i Kokosz wracają! Powstają nowe komiksy z bohaterami Janusza Christy

- Jak wiemy, Janusz Christa pokazywał w swoich komiksach wspaniałą wyobraźnię, więc mógł dać Łamignatowi jakiś fantastyczny wymyślony przedmiot - a wręczył mu klasyczny, prosty instrument, popularny we wczesnym średniowieczu.

Dwie takie kościane fujarki zostały znalezione przez gdańskich archeologów.

- Christa w swojej twórczości korzystał ze źródeł historycznych - opowiada Janusz Pogodziński. - Czytał dużo książek, jeździł do Biskupina, gdzie robił notatki, zdjęcia i rysunki. Tę wiedzę przelał na papier, tworząc słowiańskich wojów Kajko i Kokosza. Umieszczał w komiksach przedmioty, które widział w muzeach. Oczywiście pokazane są one z dużą dozą fantazji i artyzmem.

Nietypowy zabytek na tej wystawie to gęśle gdańskie (kopia). Kiedy Christa rysował i pisał swój komiks, musiał albo obejrzeć je w muzeum, albo przeczytać o nich w lokalnej prasie. Zabytki archeologiczne odnajdujemy w wystroju chaty, rzeczach osobistych uzbrojeniu, są nawet średniowieczne gacie, obowiązkowy element stroju wojów. Jest i drewniana chochla, z którą Lubawa, żona Kasztelana, goniła Mirmiła.

- Christa wykonał olbrzymią pracę, bo ożywił zabytki archeologiczne, które każdy może zobaczyć w muzeum - opowiada kurator. - Skansen archeologiczny „Grodzisko w Sopocie” nieco przypomina zabudowania Mirmiłowa, legendarnego grodu Kajka i Kokosza. I chociaż Christa mógł sobie pozwolić na dowolność, bo nie zabrania tego konwencja komiksu, to jednak pozostał wierny odkryciom archeologicznym.

Wystawa „Kajko i Kokosz - komiksowa archeologia” porównuje dwa światy: znalezisk archeologicznych oraz podobnych zabytków pokazanych w komiksach Christy. W gablotach znajdziemy około 100 eksponatów archeologicznych, a na planszach ich rysunki. Są też gadżety i pamiątki związane z Januszem Christą. Po raz pierwszy w historii muzealnictwa polskiego połączono archeologię z komiksem. Odkrywamy więc świat Kajka i Kokosza i odbywamy podróż w czasie do krainy Słowian. Oryginalne plansze i pamiątki udostępniła wnuczka, Paulina Christa.

19 lipca na urodziny mistrza muzeum szykuje nie lada niespodziankę, bo wystawę „Na plasterki, czyli Christa dla zaawansowanych”. Wnuczka Paulina Christa oraz miłośnicy Christy wyciągną wszystko, co mają najlepszego w domach, białe kruki - pierwsze wydania komiksów czy oryginały plansz, i pokażą je na wystawie w „Grodzisku”.

grazyna.antoniewicz@polskapress.pl

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie