Chcieli milionów, siedzą w areszcie

    Chcieli milionów, siedzą w areszcie

    Maria Sowisło

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Sąd przedłużył areszty tymczasowe dla 43-letniej Doroty S. z Chojnic i jej o rok starszego męża, którzy chcieli wyłudzić od czternastu firm ubezpieczeniowych odszkodowania w łącznej wysokości 10 mln zł.
    Zarzut dotyczy o połowę mniejszej kwoty ze względu na to, że małżeństwo zdążyło spisać tylko kilka wniosków opiewających na prawie 5 mln zł. W śledztwie wyszło także na jaw, że ich synowi, poszukiwanemu listem gończym za rozboje, udało się opuścić kraj dzięki sfałszowanemu paszpor towi. W dokumencie przy zdjęciu syna małżeństwa S. figurowały dane innego mężczyzny.

    - Zarzut udostępnienia swoich danych osobowych w celu wyłudzenia paszportu przedstawiliśmy Kamilowi P. z Chojnic - mówi Tomasz Walendziak, prokurator prowadzący postępowanie.
    38-letniemu Bartoszowi W., lekarzowi neurochirurgowi pełniącemu wówczas funkcję konsultanta w chojnickim Szpitalu Specjalistycznym, który sfałszował kartę zgonu Doroty S. i przyjął za to 100 tys. złotych, przedstawiono kolejny zarzut - posiadania i udostępniania środków odurzających - kokainy.

    Wcześniejsze zarzuty to przyjęcie korzyści majątkowej oraz sfałszowanie dokumentacji lekarskiej.
    Przypomnijmy, do zdarzenia doszło w połowie ubiegłego roku. Małżeństwo S. chciało zdobyć pieniądze na nowe życie poza granicami kraju. Tak tłumaczył Dariusz S. tuż po zatrzymaniu przez policję.

    Na podstawie sfałszowanej przez lekarza karty zgonu Doroty S. jej mąż otrzymał akt zgonu. Przyczyną śmierci miał być wylew krwi do mózgu. "Wdowiec" złożył sześć wniosków o wypłacenie odszkodowania za śmierć ukochanej małżonki. Dwie firmy bez poddania w wątpliwość dokumentów wypłaciły 400 tys. złotych.

    Policjanci wpadli na trop największej, jak do tej pory, próby wyłudzenia pieniędzy, ponieważ ani w Chojnicach, ani w okolicy miasta nie znaleźli miejsca pochówku Doroty S. W przekonaniu, że coś jest nie tak utwierdził ich fakt, iż kobieta przed swoją śmiercią cały majątek przepisała na męża. Ten z kolei na swojego brata. Podejrzenia o próbę wyłudzenia i faktyczne wyłudzenie pieniędzy od ubezpieczycieli potwierdziły się w październiku.
    Małżeństwu grozi do dziesięciu lat więzienia, natomiast lekarzowi do ośmiu.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo