Chcą komisji badającej pedofilię w Kościele. Powstaje obywatelski projekt ustawy powołującej ekspercką komisję Prawdy i Zadośćuczynienia

MPZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (17 zdjęć)
Stowarzyszenie "Lepszy Gdańsk" oraz fundacja "Nie lękajcie się", pomagająca ofiarom pedofilii, chcą utworzenia eksperckiej komisji Prawdy i Zadośćuczynienia. Jej celem ma być zbadanie pedofilii w polskim Kościele i doprowadzenie do wypłaty odszkodowań jej ofiarom. To między innymi pokłosie kontrowersji wokół ks. Henryka Jankowskiego. Wobec zmarłego 8 lat temu duchownego pojawiły się oskarżenia o molestowanie nieletnich.

O inicjatywie podczas czwartkowej konferencji w Gdańsku opowiedzieli: Marek Lisiński fundacji "Nie lękajcie się" oraz związani ze stowarzyszeniem Lepszy Gdańsk Jolanta Banach, Michał Wojciechowicz i Jędrzej Włodarczyk.

Czytaj również: Pikieta pod pomnikiem ks. Henryka Jankowskiego. Plama na legendzie - pomnik księdza oblany czerwoną farbą

Gospodarze konferencji poinformowali o rozpoczęciu działań w kierunku powołania komitetu inicjatywy ustawodawczej, który miałby się zająć przygotowaniem obywatelskiego projektu ustawy powołującego do życia komisję Prawdy i Zadośćuczynienia. Jej celem ma być zbadanie pedofilii w polskim Kościele i doprowadzenie do wypłaty odszkodowań jej ofiarom.

- Nasza fundacja powstała pięć lat temu i od tej pory powołanie takiej niezależnej od parlamentu i Kościoła komisji jest jednym z naszych głównych celów. Niestety przez te lata mimo naszych licznych prób dialogu w tej sprawie z przedstawicielami Kościoła nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi od Episkopatu. Dlatego czas na inicjatywę obywatelską. W komisji zasiadali by eksperci: prawnicy, psycholodzy, socjolodzy ale też strona kościelna - mówił Marek Lisiński, prezes fundacji "Nie lękajcie się".

Gospodarze konferencji poinformowali o rozpoczęciu działań w kierunku powołania komitetu inicjatywy ustawodawczej, który miałby się zająć przygotowaniem obywatelskiego projektu ustawy powołującego do życia komisję Prawdy i Zadośćuczynienia Karolina Misztal

- Takie komisje funkcjonowały i funkcjonują w wielu krajach na świecie, w Europie choćby w Irlandii. Oczywiście komitet będzie czekało mnóstwo pracy nad przygotowanie projektu skrojonego pod polskie prawodawstwo. Chcielibyśmy aby był on gotowy do końca tej kadencji parlamentu - dodawał Jędrzej Włodarczyk.

Czytaj również: Pedofilia w Kościele. Postępowania wobec księży w pomorskich diecezjach. Ilu duchownych dopuściło się przestępstw seksualnych wobec dzieci?

Według pomysłodawców w kierownictwie komisji zasiadać miałoby 9 osób. Prawo zgłoszenia kandydatów miałyby m.in. Krajowa Rada Sądownictwa, organizacje pozarządowe, Rzecznik Praw Obywatelskich, Naczelna Rada Adwokacka czy grupa przynajmniej 50 posłów lub senatorów. Działalność komisji miałaby być finansowana z budżetu państwa w formie dotacji celowej, natomiast ewentualne odszkodowania dla ofiar pedofilii miałby wypłacać Kościół.

- Stoimy w Polsce przed wielką zmianą światopoglądowo-ustrojową. Czas by zamiast postów w mediach społecznościowych ofiary pedofilii w Kościele i osoby chcące ją rozliczyć podpisały się imieniem i nazwiskiem pod obywatelskim projektem ustawy. Prowadzimy już rozmowy z wybitnymi prawnikami: konstytucjonalistami, specjalistami od prawa administracyjnego czy wyznaniowego. Oczywiście taka komisja musiałaby mieć odpowiednio umocowany wzorem choćby RPO czy NIK pion śledczy, ze specjalnie zatrudnionymi do prowadzenia śledztw prokuratorami. Konkordat nie wyłącza dostępu do kościelnych akt jeśli zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa - podkreślała Jolanta Banach.

Stoimy w Polsce przed wielką zmianą światopoglądowo-ustrojową. Czas, by zamiast postów w mediach społecznościowych, ofiary pedofilii w Kościele i osoby chcące ją rozliczyć podpisały się imieniem i nazwiskiem pod obywatelskim projektem ustawy.

Skład 15-osobowego komitetu inicjatywy ustawodawczej i harmonogram jego działań ma być znany na przełomie stycznia i lutego. Jeśli obywatelski projekt powstanie to jego autorzy na zebranie 100 tysięcy podpisów poparcia będą mieli trzy miesiące.

- Jestem przekonany że uda nam się zebrać te podpisy dużo szybciej. Skala zainteresowania problemem pedofilii w Kościele jest wśród Polaków ogromna. Ktoś wreszcie musi wypracować mechanizmy badania tych przestępstw i my to zrobimy - podsumowywał Michał Wojciechowicz.

Mapa pedofilii wśród księży

Przypomnijmy. W internecie działa tzw. mapa pedofilii wśród duchownych, którą przygotowała Fundacja "Nie Lękajcie się". Zaznaczone na niej punkty na terenie całego kraju. Oznaczają one przypadki skazań duchownych, ale też informacje prasowe o niepokojącym zachowaniach księży, które nie w każdym przypadku trafiły do sądu. Na mapie znajdują się też zgłoszenia od osób, gromadzone przez fundację.

Zgłoszenia nie w każdym przypadku zostały zweryfikowane przez organy ścigania. Są tu też informacje o przestępstwach lub niepokojących zachowaniach pracowników kościelnych, którzy nie są duchownymi.

Zobacz też: Przegląd najważniejszych wydarzeń minionych dni na Pomorzu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

100% prawdy

Tak, tak, tak

L
Luna Brystigierowa

Głosujcie na pedałów od Biedrońki i lesby z Czarnych Macic i Dziewuch co dziewuchom... bo to gwarancja etyki i . nowoczerskiej moralności! Tam obowiązuje stara dobra moralność socjalistyczna wg wytycznych KC PZPR tow. Gomułki! Czekiści już nóżkami przebierają coby się wylansić "na członka" Czieriezwyczajki! :)

J
Jaras-Łódź

Idź na wybory ! Bo mochery-oszołomy po mszy pójdą stadnie. Parlament Europejski -bogata emerytura.Polska to władza dla kumpli w spółkach państwowych.
35% to MOCHEROWY beton. Na szczęście gramialnie opuszczający ten ziemski padół. Za kilka lat kościoły będą puste.
Wyrosło pokolenie głupków nie znających wojny, podatnych na manipulacje populistów. Hanna Stadnik ps. "Hanka" brała udział w Powstaniu Warszawskim. Walczyła na Mokotowie jako łączniczka i sanitariuszka w Pułku "Baszta" Kompanii "O2" porucznika "Withala". Weteranka była pytana na antenie TVN24, wspomniała ojca Lecha i Jarosława Kaczyńskich, Rajmunda. Po wybuchu Powstania Warszawskiego dowodził 7. drużyną 2. plutonu kompanii K 1 Pułku "Baszta". Hanna Stadnik przypomniała sytuację, gdy Lech Kaczyński wygrał wybory w Warszawie, środowisko powstańcze gratulowało Rajmundowi.
- Powiedział: "moim dzieciom nie wolno dać władzy, bo zniszczą każdego, kto będzie od nich lepszy, bo są złośliwi" - powiedziała Hanna Stadnik. - Ojciec, jeśli to mówi, to wie, co mówi.
Kazmierz Kutz
Do tego dojść musiało. Po przemianie ustrojowej musiała dojść do głosu długo tłumiona polska głupota. Dochodziła do głosu powoli, w miarę dzielenia się ludzi na demokratów i nacjonalistów. Przybrała na sile po katastrofie pod Smoleńskiem, zwłaszcza że wolnorynkowy liberalizm nie nadał właściwego priorytetu dziedzinom duchowym, także naukom o walce polskiej demokracji. Zaś edukację oddał w ręce kleru.
To był kardynalny błąd Tadeusza Mazowieckiego, który teraz wydaje swoje owoce. Szkoła, po indoktrynacji komunistycznej, weszła w indoktrynację katolicką. Laickość systemu edukacyjnego stała się fikcją. Polski zaśmierdły nacjonalizm zaboru rosyjskiego zmieszał się z prymitywnym katolicyzmem i powstała ideologiczna mieszanina potrawy teraz realizowanej pod nazwą „dobrej zmiany".

Dodaj ogłoszenie