Ceny w sklepach poszły w górę. Największa podwyżka wyniosła 120 proc. Co tyle podrożało?

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Przemysław Świderski
Spośród 45 sprawdzonych produktów aż 25 podrożało. Największy wzrost wyniósł 120,1 proc. i dotyczył kapusty. Więcej trzeba też zapłacić za herbatę, pomarańcze i płyn do mycia naczyń – wynika z badań agencji Hiper-Com Poland i platformy analityczno-badawczej UCE RESEARCH.

Od początku roku do końca maja 2021 r. ceny najbardziej poszły w górę w okresie od stycznia do lutego, bo aż o 9,2 proc. W marcu, w porównaniu do poprzedniego miesiąca, wzrosły o 1,6 proc. Natomiast w kwietniu spadły o 4,3 proc. w zestawieniu z marcem. Natomiast w maju średnie ceny w sklepach były wyższe o 5,4 proc. niż w kwietniu – czytamy w raporcie agencji Hiper-Com Poland i platformy analityczno-badawczej UCE RESEARCH.

– W ostatnich miesiącach obserwujemy wzrost cen w sklepach z wielu różnych powodów. Najistotniejsze znaczenie mają kwestie związane z rosnącymi kosztami działalności i brakiem siły roboczej. W związku z tym tendencja wzrostowa jest naturalnym zjawiskiem, co potwierdzają badania – informuje Hubert Majkowski z Hiper-Com Poland.

Eksperci wskazują też, że nie bez znaczenia są tu nowe podatki, w tym cukrowy i handlowy. Na ceny wpłynęła też ostrzejsza zima. Poza tym, wiele sieci handlowych postanowiło zrekompensować sobie gorsze wyniki, przynajmniej do czasu mocniejszego ożywienia w gospodarce.

Spośród 45 sprawdzonych produktów aż 25 podrożało. Największy wzrost wyniósł 120,1 proc. i dotyczył kapusty. Herbata sypka podrożała o 58,11 proc., pomarańcze o 22,5 proc., natomiast cytryny o 17,16 proc. Eksperci wymieniają też płyn do mycia naczyń, którego cena wzrosła o 15,49 proc.

Podwyżki i nowe podatki. Za to zapłacisz więcej w 2021 r. [stawki]

Od kwietnia do maja ceny w siedmiu z dwunastu analizowanych grup produktów poszły w górę. Podwyżki odnotowano w przypadku chemii gospodarczej, mięsa, napojów, owoców, produktów tłuszczowych, używek i innych (artykuły, które nie dają się przyporządkować do konkretnej kategorii). Natomiast w pięciu odnotowało spadki: dodatki spożywcze, nabiał, pieczywo, produkty sypkie i warzywa. Z kolei spadki nie były tak mocne. Najbardziej potaniała cebula i cukier – odpowiednio o 31 proc. i 26,4 proc.

„W ostatnich miesiącach obserwujemy wzrost cen żywności. Jedną z przyczyn są wyższe ceny surowców rolnych na świecie, co powoduje presję na polskim rynku. Do tego wiosna w tym roku przyszła nieco później, co przesunęło w czasie siew warzyw oraz dojrzewanie owoców. Kolejnym elementem są rosnące pozasurowcowe koszty przedsiębiorstw spożywczych. Dotyczy to m.in. paliwa czy opakowań. Natomiast od strony popytowej ważne było odmrażanie gospodarki, co sprzyjało zamówieniom branży produkcji żywności” - skomentował w komunikacie wyniki badań Grzegorz Rykaczewski z Santander Bank.

Analitycy przyjrzeli się cenom w poszczególnych miesiącach. W maju w porównaniu do kwietnia najbardziej poszły w górę ceny używek – o 15,6 proc, a następnie napojów – o 8,6 proc. Potem w zestawieniu znalazło się mięso ze wzrostem cen na poziomie 8,2 proc. Z badania wynika, że napoje w lutym lekko zdrożały. Podobnie było w marcu. Ale w kwietniu już potaniały o 4,2 proc, żeby w maju znowu zdrożeć. Tak samo było z mięsem, którego ceny na początku roku lekko poszły w dół – o 4,1 proc, ale później już tylko sukcesywnie wzrastały.

Spadek cen był najbardziej widoczny wśród warzyw – o 7,3 proc., pieczywa – o 6,6 proc, a także produktów sypkich – o 5,2 proc. Pierwsza i trzecia kategoria na zmianę drożała i taniała. Z kolei pieczywo w lutym i marcu szło w górę, a w kwietniu i maju – w dół.

- Podwyżki podstawowych produktów żywnościowych nadal będą postępowały. Uważam też, że z miesiąca na miesiąc może być coraz drożej, ale ta drożyzna będzie w miarę kontrolowana przez branżę retailową (detaliczną – przyp. red.). Trzeba też pamiętać o tym, że wkrótce społeczeństwo może dojść do akceptowalnej granicy tego zjawiska, które jak zawsze odbija się głównie na najgorzej zarabiających i emerytach. Przyszły rok będzie równie trudny. Przewiduję, że średnie tempo wzrostu cen w całym 2021 roku będzie wahało w okolicach 5-8 proc. – uważa dr Krzysztof Łuczak, ekspert rynku detalicznego z Grupy BLIX.

Wyjaśnijmy, że wnioski z badań zawarto w raporcie "Indeks cen w sklepach detalicznych – styczeń – maj 2021". Analitycy wzięli pod uwagę średnią wartość cenową 45 produktów od stycznia do początku czerwca 2021 r. Raport obejmuje 12 kategorii (pieczywo, nabiał, mięso, owoce, warzywa, produkty sypkie, produkty tłuszczowe, dodatki spożywcze, używki, napoje, chemia gospodarcza i inne artykuły). Porównano ponad 1,7 tys. marek i 66,8 tys. cen detalicznych. Badaniem objęto dyskonty, hipermarkety, supermarkety, ale też małe lokalne sklepy, działające we wszystkich 16 województwach. Badanie zostało wykonane inną metodą niż robi to GUS. Przypomnijmy, że według GUS, w maju ceny towarów i usług wzrosły o 4,7 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku.

TEMATY DNIA! Kliknij i przeczytaj!

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr

Oto efekt rozdawnictwa i polityki finansowej nieudaczników pisowskich

Dodaj ogłoszenie