Bytów. Znane są wyniki sekcji zwłok dziecka, które zmarło w rodzinie zastępczej

Mateusz Węsierski
Amelia Hinc w chwili śmierci miała 17 miesięcy
Amelia Hinc w chwili śmierci miała 17 miesięcy Archiwum prywatne
Prokuratura Okręgowa w Słupsku otrzymała wyniki sekcji zwłok 17-miesięcznej Ameli Hinc z Miastka. Dziewczynka zmarła w rodzinie zastępczej w podbytowskim Mądrzechowie. Jak informuje "Tygodnik Miastecki", przyczyną śmierci byłą ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.

Według biegłych, najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu było uduszenie w chwili, gdy dziecko leżało na brzuchu i przylegało twarzą do poduszki. To spowodowało zatkanie nosa i ust oraz zgon.

- Zakład Medycyny Sądowej w Gdańsku stwierdził, że bezpośrednią przyczyną śmierci dziewczynki była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa. Nie ustalono jednak co było przyczyną tej niewydolności - powiedział "Tygodnikowi Miasteckiemu" Jacek Korycki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku. - Badania pozwoliły na ustalenie, że dziewczynka nie doznała żadnego urazu mechanicznego, nie była duszona, jej śmierć nie nastąpiła w wyniku zadławienia się pokarmem, jak również wykluczono, że nastąpiło to w wyniku niskiej albo wysokiej temperatury. Przyczyną nie było też porażenie prądem albo zatrucie alkoholem lub innymi substancjami chemicznymi.

17-miesięczna Amelia zmarła w nocy z 30 na 31 października 2014 roku. Dziecko przebywało u jednej z rodzin w ramach tzw. pogotowia opiekuńczego. Została umieszczona tam w lipcu.

W 2013 roku w tej samej rodzinie zmarł 6-miesięczny chłopczyk. Prokuratura tę sprawę umorzyła nie dopatrując się winy rodziców. Biegli ustalili, że przyczyną jego śmierci była ostra niewydolność oddechowa wskutek zapalenia obu płuc. Nie dopatrzono się udziału osób trzecich.

Teraz wszystko wskazuje na to, że i to postępowanie zakończy się umorzeniem.

Źródło "Tygodnik Miastecki"

Rewolucja w aptekach. Farmaceuta jak lekarz?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maria

To jest podobna sprawa jak w Pucku,gdzie gładzono dzieci. Gdzie znowu były odpowiednie służby które powinny czuwać nad tym wszystkim.Dziecko to nie jest rzecz,ze mozna dać byle komu.
Zrobić dochodzenie,bo to o 2 przypadki za dużo.Umarło 2 dzieci w krótkim odstępie czasu.

l
lulu

kur.... powini zamknąc takich ludzi

B
Benia

SZKODA TYCH DZIECI BO JA TEŻ JE MAM !!!!!!!!!!

B
Basia

Wiedzieli że u tych ludzi zmarł też chłopczyk i jeszcze dali im następne dziecko i nic z tym nie robią a inni czekają na adopcje i nie mogą jej dostać a takim dadzą skandal!!!!!

K
Katrin

To jakaś zgroza, dzieci przyznawane są nieodpowiednim ludziom, niewinne istoty umierają z niedopatrzenia i braku odpowiedzialności źle dobranych opiekunów. Za takie dobory ktoś powinien ponosić odpowiedzialność. W jednej rodzinie 2 zgodny dzieci!!!

Dodaj ogłoszenie