Bytów. Dziadkowie oskarżeni o robienie krzywdy wnukom. Grozi im 12 lat więzienia

Sylwia Lis
12 lat więzienia grozi babci, która  miała zmuszać swoje wnuki do dotykania jej  miejsc intymnych. Jest akt oskarżenia w tej sprawie. To nie jest odosobniony przypadek.
12 lat więzienia grozi babci, która miała zmuszać swoje wnuki do dotykania jej miejsc intymnych. Jest akt oskarżenia w tej sprawie. To nie jest odosobniony przypadek. Archiwum
Szokująca sprawa. 12 lat więzienia grozi babci, która miała zmuszać swoje wnuki do dotykania jej miejsc intymnych. Jest akt oskarżenia w tej sprawie. To nie odosobniony przypadek. Śledczy przyjrzą się teraz pewnemu dziadkowi, który miał krzywdzić wnuczkę.

Olbrzymia krzywda dwójki wnucząt. Tym bardziej bulwersująca, bo miała się jej dopuścić ... babcia, czyli osoba, której by nikt o to nie podejrzewał nawet w najstraszniejszym koszmarze. Wszystko wskazuje na to, że kobieta zostanie ukarana.

Sprawa ujrzała światło dzienne. Rodziców zaniepokoiło zachowanie dzieci. Później opowiadały, co babcia, około 60-letnia kobieta miała im robić. Jak udało się nam ustalić materiał dowodowy jest ”mocny”.

- Do sądu trafił już akt oskarżenia w tej sprawie - przyznaje Małgorzata Borek, zastępca prokuratora rejonowego w Bytowie.

I ze względu na dobro dzieci nie podaje zbyt dużo szczegółów sprawy. Wiadomo, że dzieci nie mają kontaktu z babcią i są pod stałą opieką. W akcie oskarżenia chodzi o art. 200 Kodeksu karnego: Obcowanie płciowe z osobą małoletnią lub doprowadzenie jej do poddania się czynnościom seksualnym, który mówi, że kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Śledczy ustalili między innymi, że babcia miała zmuszać wnuki do dotykania jej miejsc intymnych, a także ich samych do dotykania swoich.

Sprawa jest bardzo bulwersująca i szokująca, ale jak się okazuje nie odosobniona. Do prokuratury trafiło kolejne tego typu zawiadomienie. Tym razem dotyczy dziadka, który miał molestować wnuczkę.

- Zdecydowana większość sprawców to osoby znane dziecku - członkowie rodziny lub znajome osoby dorosłe - mówi Katarzyna Wirkus, psychotraumatolog. - Ocenia się, że na 4 przypadki w 3 sprawca jest znany dziecku. Może nim być rodzic, ktoś z dalszej rodziny, opiekunka, ale też wychowawca, trener, nauczyciel, a więc osoba, z którą dziecko jest w jakiś sposób emocjonalnie związane, od niego zależne. Są to relacje władzy, sprawowania opieki. Niekoniecznie osoba wykorzystująca dziecko to osoba mająca zaburzenia preferencji seksualnych, potocznie mówiąc - pedofil. Zdecydowana większość sprawców - od 70 do 80% - to osoby traktujące dziecko jako zastępczy obiekt zainteresowań seksualnych. Samo wykrycie faktu wykorzystywania seksualnego dziecka przez osobę dorosłą jest trudne, ponieważ czyny te są dokonywane potajemnie, a jedynymi świadkami są zazwyczaj sprawca i krzywdzone przez niego dziecko.

Jest jednak kilka symptomów specyficznych, pozwalających z całą pewnością stwierdzić, że dziecko miało kontakt seksualny, a także szereg oznak niespecyficznych, czyli występujących również w różnego rodzaju innych sytuacjach, a zatem mogących być jedynie wskazówkami. Wśród objawów niespecyficznych są zaburzenia nerwicowe, takie jak moczenie nocne, zaburzenia snu i koszmary senne. Objawem niecharakterystycznym może być też depresja, smutek, wycofanie z życia społecznego, bóle brzucha, nudności, zachowania autodestrukcyjne, zaburzenia odżywiania. Czasem dzieci z doświadczeniami wykorzystywania seksualnego zachowują się w sposób prowokacyjny lub uwodzicielski, stosując słownictwo dotyczące zachowań seksualnych lub narządów płciowych i poziom zainteresowania sprawami seksu nieadekwatny do swojego wieku. Dzieci w wieku przedszkolnym potrafią odtwarzać w zabawach lub rysunkach sytuacje, jakie przeżyły.

Wszystkie te symptomy, w przeciwieństwie do stwierdzenia ciąży, infekcji dróg rodnych lub choroby wenerycznej, nie są typowe dla wykorzystywania seksualnego i mogą towarzyszyć innym traumatycznym przeżyciom dziecka. Warto jednak na nie zwracać uwagę i być czujnym. Wykorzystanie seksualne w dzieciństwie może powodować zarówno krótkotrwałe, jak i długofalowe konsekwencje, również w życiu dorosłym. Są to przede wszystkim zaburzenia emocjonalne, ale także zaburzenia samooceny i w funkcjonowaniu społecznym, seksualne oraz somatyczne i dysocjacyjne. Dzieci przeżywają silne poczucie winy, wstyd i czują się odpowiedzialne za to, że doszło do molestowania seksualnego. Skrywają tajemnicę, której wyjawienie w oczach dziecka będzie miało jeszcze straszniejsze konsekwencje niż sama treść tajemnicy. Dzieje się tak dlatego, że dziecko wykorzystywane seksualnie często boi się sprawcy, który stosuje wobec niego przymus, groźbę i szantaż. Groźby mogą dotyczyć samego dziecka, jak i jego bliskich. Bywa i tak, że ofiara nie przeżywa strachu przed sprawcą. Ma to miejsce wówczas, kiedy ten uwodzi i zaspokaja potrzeby emocjonalne dziecka. Do poczucia winy przyczynia się także uczestnictwo w zakazanej działalności, będącej dla dziecka dotychczas tabu. Niektóre dzieci są obwiniane za to, że nie potrafiły się obronić i odmówić, a przecież większość dzieci w takiej traumatycznej sytuacji czuje się sparaliżowana i zażenowana.

Konsekwencją długofalową wykorzystywania seksualnego dziecka jest często wystąpienie poważnych deficytów w zakresie dbania o siebie, a także w sferze zdolności do tworzenia trwałych związków w przyszłości. Dziecko może mieć problemy z wyegzekwowaniem poszanowania swojej intymności, ustalaniem i ochroną własnych granic psychologicznych, fizycznych, seksualnych, może też mieć skłonność do zaspokajania potrzeb innych ludzi kosztem siebie, posłuszeństwa i poniżania siebie, co może spowodować ryzyko, że w przyszłości zostanie znów łatwo wykorzystane. Jednym z najważniejszych czynników wpływającym na wystąpienie konsekwencji długofalowych jest brak wsparcia w rodzinie po ujawnieniu wykorzystania seksualnego przez dziecko. Brak reakcji, odrzucenie, a nawet obwinianie czy agresja w stosunku do wykorzystanego seksualnie dziecka po ujawnieniu, że było krzywdzone, zwiększają przede wszystkim problemy emocjonalne i poczucie stygmatyzacji. Czynnikiem ochronnym jest tu wsparcie emocjonalne, obarczenie dziecka z poczucia odpowiedzialności i winy, zadbanie o jego bezpieczeństwo psychiczne i fizyczne. Wsparcie jest potrzebne zarówno ze strony rodziny, jak i ze strony służb społecznych, w tym bardzo ważny jest dostęp do pomocy psychologicznej.

ZOBACZ TAKŻE:Zbrojna grupa przestępcza ze Słupska nieprawomocnie skazana

Wideo

Materiał oryginalny: Bytów. Dziadkowie oskarżeni o robienie krzywdy wnukom. Grozi im 12 lat więzienia - Głos Pomorza

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zdenek smetana

Akt oskarżenia z 2018 roku. Informacja stara jak zeszłoroczny karp

G
Gość

Łatwo kogoś skrzywdzić i fałszywie osądzić. Tylko dziwne, że takie oskarżenia wypływają tuż przed podziałam majątku.

B
Bytow

W głowie mi się to nie mieści... biedne dzieci

G
Gość

Kaszuby to specyficzny gatunek ludzi niestety

G
Gość
20 grudnia, 10:47, Gregor:

Stare, yebane zwyrole. Bydlaki😠😠😠

Jestem za wyższą karą

G
Gość
20 grudnia, 10:51, dread:

pewnie dostawali natchnienia do tych czynów po powrocie z kościoła. Niestety katolicy to najwięksi zwyrole i patole

20 grudnia, 11:46, Gość:

Wolne sądy uniewinnią.

Katoli to pewnie ziobrowskie sądy

G
Gość
20 grudnia, 10:51, dread:

pewnie dostawali natchnienia do tych czynów po powrocie z kościoła. Niestety katolicy to najwięksi zwyrole i patole

Nie pisz bzdur. Znasz? Wiesz? Jestem katoliczką- nie obrażaj innych. Za czyny odpowiada ten, kto się ich dopuszcza,.A nie grupa wyznawców religii. Ale komu tłumaczyć? Poziom wypowiedzi świadczy, że nie zrozumiesz.

G
Gość
20 grudnia, 10:51, dread:

pewnie dostawali natchnienia do tych czynów po powrocie z kościoła. Niestety katolicy to najwięksi zwyrole i patole

Wolne sądy uniewinnią.

G
Gregor

Stare, yebane zwyrole. Bydlaki😠😠😠

z
zdenek smetana

Polska języka, trudna języka...

Z
ZZ

(...)

Dodaj ogłoszenie