Były trener Lechii Gdańsk Bogusław Kaczmarek o reprezentacji: Polak zapewni kontynuację [ROZMOWA]

Paweł Stankiewicz
Bogusław Kaczmarek
Bogusław Kaczmarek Tomasz Bołt/Polskapresse
Z Bogusławem Kaczmarkiem, asystentem Leo Beenhakkera w reprezentacji Polski i byłym trenerem Lechii Gdańsk, rozmawia Paweł Stankiewicz.

- Przed meczem z Ukrainą nie było wiary w narodzie.

- Matematycznie można było robić różne symulacje. Serce podpowiadało, że awans jest możliwy, ale rozum był w dużej opozycji. Trudno upilnować trzy zespoły - Anglię, Ukrainę i Czarnogórę. Ukraińcy, grając z nami, mieli w podświadomości, że nie mają szans na pierwsze miejsce w grupie. Nie pozwoliliśmy im na wiele, ale mecz przegraliśmy. Wierzyć zawsze trzeba do końca, ale to musi być poparte argumentami, a te nie były po naszej stronie.

Startujemy z naszym profilem na Twitterze. Czas rozruszać serwis i pokazać, że 140 znaków wystarczy, by oddać sportowe emocje.

— Sport DB (@baltyckisport) September 8, 2013

- Brak kwalifikacji na mundial to klęska polskiego futbolu czy realny wykładnik możliwości naszej kadry?

- Jedno i drugie. Przez ostatnie cztery lata nie udało się wyselekcjonować pięciu obrońców z prawdziwego zdarzenia. Łukasz Piszczek to był pewniak, który sam się wykreował w Dortmundzie. To przemawia na ,,nie" dla naszej reprezentacji, że przez tak długi okres czasu nie znaleźliśmy defensorów. A lewy obrońca to od czasów Leo Beenhakkera temat dyżurny. Po nieudanych mistrzostwach Europy i odejściu Franciszka Smudy to Waldemar Fornalik próbował coś zrobić z kadrą, ale materiał ludzki nie był najwyższej jakości. Zawodnicy sygnalizowali dobrą grę w klubach, ale to nie miało przełożenia na reprezentację. W miarę niezły był mecz z Anglią w Warszawie, potem w defensywie same porażki, a z San Marino wręcz kompromitacja. Piekarz na pół etatu i fryzjer pokazali, ile warta jest nasza obrona. Jeden strzelił bramkę, a drugiego zatrzymał Artur Boruc.

- Mamy trio z Borussii, dobrych bramkarzy, obrońców z ligi włoskiej i Ligi Mistrzów, pomocników z klubów europejskich. To co nie działa w reprezentacji?

- Na środku obrony musi grać dwóch zawodników, którzy mają potencjał, ale i różne parametry poruszania się po boisku i doświadczenie. Kamil Glik i Łukasz Szukała są podobni, nieźli w powietrzu, ale mają bardzo duże kłopoty w parterze. Jeden z nich na pewno powinien grać, ale potrzebuje znacznie mądrzejszego taktycznie partnera i o innych predyspozycjach pod względem szybkości i zwrotności. W sytuacji problemów z blokiem obronnym musimy się posiłkować bardzo dobrym układem na pozycjach defensywnych pomocników. Grzegorz Krychowiak to dla mnie bardzo zdolny gość. Brakuje mu jednak obycia boiskowego, cwaniactwa. A piłkarze grający na tej pozycji są kluczowi dla wszystkich drużyn, bo trzymają balans między defensywą i ofensywą oraz odbudowują grę obronną po stracie piłki. Krychowiak to kandydat, ale fachowca jeszcze nie mamy na tej pozycji. Widzieliśmy w meczu z Ukrainą, ile Mariusz Lewandowski wprowadził porządku i odpowiedzialności, pomijając błąd przy golu. Obaj zrobili bardzo dobrą robotę, choć Lewandowski był lepszy. Mamy zdolnych chłopców do drugiej linii. Mateusz Klich, ale jako defensywny pomocnik, Adrian Mierzejewski w dyspozycji z meczu z Lazio to dla mnie ofensywny pomocnik na lata. Jest Piotr Zieliński, który pokazał talent, ale dobrze, żeby zaczął grać w słabszym klubie Serie A. No i w ataku Robert Lewandowski, a takiego napastnika chciałaby każda reprezentacja, ale w innym otoczeniu niż u nas. Frajersko traciliśmy punkty w tych eliminacjach. Z Czarnogórą na wyjeździe dominowaliśmy, a zremisowaliśmy, tak słabą Anglię trzeba było pokonać, a z Mołdawią po 30 minutach powinniśmy prowadzić 3:0. Skończyło się remisem. Cztery punkty więcej i dziś dalej byśmy się bawili.

- Czas Waldemara Fornalika już minął?

- Od meczu z Danią jest progres. Pojawili się młodzi Klich, Zieliński, są kolejni młodzi grający w kadrze Marcina Dorny. Może to zwiastun lepszych czasów. Fornalik to dobry trener, ale zabrakło mi w jego sztabie doświadczonych ludzi, a przez to był to sztab niekompletny. Nie osiągnął celu, a to przemawia za tym, żeby nie przedłużać umowy. Ale ile czasu miał Smuda? 3 lata. A Waldek? 15 miesięcy. Mało. Polskie życie kreuje, że u nas najbardziej trwałe są zmiany. Nie ma wizji, filozofii, strategii. Weźmy Niemców. Był Juergen Klinsmann, a Joachim Loew jego asystentem. Klinsmann odszedł, został Loew. U nas jak przyszedł Beenhakker, ideą Michała Listkiewicza było, żeby pracował z nim trener, który byłby kontynuatorem. Tym człowiekiem miał być Darek Dziekanowski. Tak się nie stało z wielu względów.

- Selekcjonerem powinien być Polak czy trener zagraniczny?

- Jeśli chodzi o Polaków, to widzę tylko dwóch kandydatów. To Adam Nawałka i Maciej Skorża. Jest jeszcze Janek Urban, gdyby chciał zrezygnować z pracy w Legii. To człowiek z doświadczeniem. Za Nawałką przemawia współpraca z Beenhakkerem, za Skorżą z Pawłem Janasem, a Urban ma sukcesy w Legii i epizod u Beenhakkera.

- Z trenerów zagranicznych przewijają się Marco Tardelli, Avram Grant, Raymond Domenech, Dick Advocaat. Mocne nazwiska?

- Advocaat to jeden z bardziej ceniących się trenerów na świecie. Jak każdy ma wzloty i upadki. Bardzo sceptycznie odnoszę się do takich kandydatów jak Tardelli, choć piłkarz to był wspaniały. Gdyby jednak selekcjonerem został Polak, to choć trochę byłaby zachowana kontynuacja. A może potrzebny byłby ktoś taki jak Beenhakker. Motywator. Potrafił powiedzieć takiemu piłkarzowi jak Grzegorz Bronowicki, że kto to jest Cristiano Ronaldo.

- Zmiana trenera rozwiąże problem i będziemy mieć kadrę, która awansuje na mistrzostwa Europy?

- Mamy zdolnych piłkarzy i sporo utalentowanej młodzieży. Drużyna składa się z wielu elementów, a główne to sztuka atakowania i bronienia. Sztuka bronienia jest ważnym, a może najważniejszym elementem. Bo miną wieki zanim nauczymy się gry w ataku pozycyjnym w polskim wydaniu. Kluczem jest zbudować drużynę od defensywy. Musi być 6-8 ludzi, którzy zagwarantują jakość, a nie akademickie błędy jak z San Marino czy Ukrainą. Bo o bramkarza możemy być spokojni.

Szukasz więcej sportowych emocji?

POLUB NAS NA FACEBOOKU!">POLUB NAS NA FACEBOOKU!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic Lechi

Po słowie to on może być z Leo. Teraz by musiał całować w rękę Nawałkę do tego się nadaję.

d
dziki

Bobo nie jest juz trenerem Lechii, bo widzi siebie w sztabie trenerskim
kadry......podobno jest po slowie z Zibim !

K
KKK

Że pan Kaczmarek nie jest już trenerem Lechii.

Dodaj ogłoszenie