reklama

Blokada stacji Lotos na ul. Hallera w Gdańsku. Robyg wypowiedział umowę najmu i twierdzi, że Lotos zajmuje teren bezprawnie

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
Do kuriozalnej sytuacji doszło na jednej ze stacji benzynowych przy ul. Hallera. Od kilku dni miejsce jest sparaliżowane przez zostawione ciężarówki i wszystko wskazuje na to, że jest to pokłosie braku porozumienia między właścicielem terenów a najemcą.

Aktualizacja, 20.11.2019:

Koniec blokady stacji benzynowej na al. Hallera w Gdańsku. Ciężarówki odjechały, a stacja wznowiła normalną działalność.

Więcej:Koniec blokady na gdańskiej stacji paliw Lotos

Wcześniej pisaliśmy:

Od piątku, 15 listopada trwa bezprecedensowa blokada stacji paliw Lotos, która znajduje się przy al. Hallera w Gdańsku. Dojazd do dystrybutorów zastawiły wielkie ciężarówki i nie ma obecnie możliwości tankowania.

- W pewnym momencie podjechały tutaj ciężkie samochody, kierowcy zrobili drobne zakupy i nagle zniknęli. Tym samym sparaliżowali działanie całej stacji. Na początku nie chcieliśmy łączyć sytuacji, ale z drugiej strony nie jesteśmy naiwniakami - powiedział Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy Grupy Lotos.

Chodzi o spór z deweloperem - firmą Robyg, która jest właścicielem terenów stacji paliw. Podmiot wypowiedział umowę najmu w środę, 13 listopada i twierdzi, że Lotos zajmuje teren bezprawnie. Powodem zerwania miało być "rażące naruszenie warunków tejże umowy".

- Stacja została wybudowana w 1995 r. Od tego czasu nie przeprowadzono tam jakichkolwiek istotnych remontów i modernizacji. Obecnie techniczny stan stacji paliw stwarza realne niebezpieczeństwo. Instalacje są przestarzałe i skorodowane. Największe zagrożenie stanowią przy tym naziemne zbiorniki z gazem LPG, nie spełniające jakichkolwiek norm bezpieczeństwa. Z posiadanych przez Robyg ekspertyz wynika, że stwarzają one zagrożenie dla osób znajdujących się w pobliżu, w szczególności dla przechodniów (bliskość przystanku tramwajowego) - czytamy w oświadczeniu firmy Robyg.

Rozmowy między podmiotami na temat przyszłości tego miejsca miały trwać od dwóch lat. Natomiast od czerwca dyskutowano o modernizacji stacji, a przede wszystkim o wkopaniu pod ziemię zbiornika z gazem, co umożliwiłoby odbiory budynków powstające w ramach osiedla Zajezdnia Wrzeszcz. Zdaniem firmy Robyg, gigant paliwowy zerwał negocjacje i nie odniósł się do oferty pokrycia przez dewelopera 700 tys. zł, czyli kosztów związanych z przebudową

- Byliśmy przekonani, że będziemy negocjować i z naszej strony była wola - dementował Adam Kasprzyk. Grupa Lotos nie zgadza się również z samymi zarzutami.

- Zarzut, że stacja czy zbiorniki w jakikolwiek sposób stanowią niebezpieczeństwo dla osób tu przechodzących albo dla osób przejeżdżających ulicą jest kompletnie absurdalny. Stacja paliw nie działa tak, że ktoś z zewnątrz może sobie przyjść i to stwierdzić. To są szczegółowe badania, a każdy prowadzący stację musi mieć aktualne pozwolenie na funkcjonowanie podparte specjalistycznymi badaniami urządzeń i instalacji. My posiadamy takie badania i wszystko działa zgodnie z prawem i zasadami bezpieczeństwa - powiedział Adam Kasprzyk - Chcemy rozmawiać i wrażamy taką wolę, ale oczekujemy wzajemnego szacunku.

Dalsza część negocjacji odbędzie się jeszcze w tym tygodniu.

Na których gdańskich ulicach najczęściej dochodzi do wypadków:

WSZYSTKO DLA KIEROWCÓW:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 listopada, 19:20, Gość:

Stacja była przed powstaniem budynków. Pytanie który miejski urzędnik wydał pozwolenie na budowę? Robyg sprzedając udziały śp. Adamowiczowi liczył pewno że temat się załatwi.

Właścicielami Robyg są Żydzi ...

G
Gość
19 listopada, 22:07, Gość:

Robyg chciał zapłacić za modernizacje stacji, wiec o co chodzi?

A po co modernizować, skoro jest sprawna technicznie i spełnia wymagania przepisów prawa?

A czy przez czas modernizacji stacja będzie wyłączona z użytkowania całkowicie czy częściowo? Kto pokryje te straty?

Stacja tam stoi od 1995 roku, budowa osiedla nie zaczęła się wczoraj - deweloper nie wiedział jaka jest sytuacja i nie mógł tego uzgodnić PRZED rozpoczęciem inwestycji?

G
Gość
19 listopada, 18:41, Adam Kasprzyk LOTOS.:

Stacja paliw LOTOSU przy al. Hallera pozostaje bezprawnie zablokowana od piątku 15 listopada. Podnoszone przez dewelopera argumenty pozbawione są jakichkolwiek podstaw. Istniejąca na stacji infrastruktura podlega stałemu nadzorowi Urzędu Dozoru Technicznego oraz specjalistycznych firm, które pilnują bezpieczeństwa urządzeń. Działanie firmy Robyg ma na celu siłowe wymuszenie na nas z góry narzuconego rozwiązania.

19 listopada, 19:03, Gość:

Panie rzeczniku, ale dlaczego policja albo straż miejska nie może po prostu odholować tych ciężarówek ze stacji? Przecież to nie jest parking!

To pytanie do policji i straży miejskiej a nie do rzecznika

J
Ja

Obok hurtownia spłonęła dziwnym trafem kiedy robyg nabył tereny teraz stacja ciekawe czy pójdzie z dumem

G
Gość

Robyg chciał zapłacić za modernizacje stacji, wiec o co chodzi?

G
Gość

ale przecież Robyg chce za własne pieniadze zmodernizować sieć

G
Gość

Stacja była przed powstaniem budynków. Pytanie który miejski urzędnik wydał pozwolenie na budowę? Robyg sprzedając udziały śp. Adamowiczowi liczył pewno że temat się załatwi.

G
Gość
19 listopada, 18:41, Adam Kasprzyk LOTOS.:

Stacja paliw LOTOSU przy al. Hallera pozostaje bezprawnie zablokowana od piątku 15 listopada. Podnoszone przez dewelopera argumenty pozbawione są jakichkolwiek podstaw. Istniejąca na stacji infrastruktura podlega stałemu nadzorowi Urzędu Dozoru Technicznego oraz specjalistycznych firm, które pilnują bezpieczeństwa urządzeń. Działanie firmy Robyg ma na celu siłowe wymuszenie na nas z góry narzuconego rozwiązania.

Panie rzeczniku, ale dlaczego policja albo straż miejska nie może po prostu odholować tych ciężarówek ze stacji? Przecież to nie jest parking!

A
Adam Kasprzyk LOTOS.

Stacja paliw LOTOSU przy al. Hallera pozostaje bezprawnie zablokowana od piątku 15 listopada. Podnoszone przez dewelopera argumenty pozbawione są jakichkolwiek podstaw. Istniejąca na stacji infrastruktura podlega stałemu nadzorowi Urzędu Dozoru Technicznego oraz specjalistycznych firm, które pilnują bezpieczeństwa urządzeń. Działanie firmy Robyg ma na celu siłowe wymuszenie na nas z góry narzuconego rozwiązania.

Dodaj ogłoszenie