"Bałtyckie Veto". Restauratorzy z Redy i Rumi zapowiadają otwarcie swoich lokali

Tomasz Smuga
pixabay
Przedsiębiorcy z powiatu wejherowskiego dołączają do akcji #BałtyckieVETO. Właściciele lokali gastronomicznych z Rumi i Redy zapowiadają otwarcie swoich restauracji. Natomiast wicepremier Jarosław Gowin przypomina, że obecna sytuacja wymaga odpowiedzialności.

W mediach społecznościowych działają m.in. inicjatywy: #otwieraMY, #BałtyckieVETO, #GoralskieVETO. Przedsiębiorcy, którzy je popierają, informują na swoich stronach internetowych, że w najbliższych dniach wznowią działalność, łamiąc lockdown.

Wśród firm, które buntują się przeciwko restrykcjom, nie brakuje restauracji, klubów rozrywkowych, obiektów sportowych czy pensjonatów oferujących noclegi. W Internecie istnieje interaktywna mapa (https://newsmap.pl/biznes/), za pośrednictwem której przedsiębiorcy mogą poinformować o swoim otwarciu i zaprosić klientów.

„Jeśli otwierasz biznes w pełnym zakresie działalności lub chcesz wyjść z podziemia i ogłosić, że działasz na pełnych obrotach szerszemu spektrum klientów – ogłoś to na naszej interaktywnej mapie WOLNEGO BIZNESU” - informują twórcy mapy, na której do 15 stycznia zaznaczono kilkadziesiąt adresów firm w całej Polsce.

Na mapie zaznaczono są m.in. lokale gastronomiczne z powiatu wejherowskiego. Jeden jest w Rumi - "Przystań na rybę", a drugi w Redzie - "Gburka u Rudej".

- My jako przedsiębiorcy nie wyśmiewamy epidemii, nie ignorujemy jej - mówi w rozmowie z naszą redakcją pani Beata Strzelecka, właścicielka redzkiego lokalu. - Chcemy normalnie pracować i utrzymywać nasze rodziny. "Gburka u Rudej" jest moim jedynym źródłem dochodu. Sama wychowuję synka. W ubiegłym roku przez lockdown byłam pozbawiona 70 dni dochodu. A teraz mamy kolejny i nie wiadomo kiedy się skończy. Uważam, że z tą inicjatywą wyszliśmy za późno.

Tymczasem za złamanie obostrzeń grozi wystawiony przez policję mandat na kwotę 500 zł. Z kolei sanepid może nałożyć karę do 30 tys. zł. Wicepremier Jarosław Gowin powiedział, że przedsiębiorca łamiący lockdown nie może liczyć na wsparcie państwa.

„Nie chcę mówić o konsekwencjach prawnych, bo te są oczywiste. Ci przedsiębiorcy, którzy złamią warunki rozporządzania, po prostu nie otrzymają pomocy” - powiedział w TOK FM Jarosław Gowin i zapowiedział pomoc dla branż: „(…) Rozpoczynamy wielką akcję wsparcia finansowego, w ramach której do przedsiębiorców trafi około 20 mld złotych. To będą poważne środki. To nie pieniądze rządu, tylko każdego z nas. Nie chcę bagatelizować skali problemu tych branż, ale skoro wszyscy Polacy składają się na pomoc, to ta nadzwyczajna sytuacja wymaga poczucia odpowiedzialności z ich strony – dodał wicepremier.

- Jestem w kontakcie ze strajkiem przedsiębiorców. Oni nas wspierają i pomagają. Mają swoich prawników - mówi właścicielka "Gburki u Rudej".

Na swoim facebookowym profilu redzki lokal zapowiada otwarcie 22 stycznia.

- Oczywiście z zachowaniem reżimu sanitarnego - podkreśla pani Beata.

Mikropożyczka. Czym jest i do kogo jest skierowana?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie