reklama

Atak na straż pożarną na Abramowskiego w Łodzi. Ranny strażak po uderzeniu kostką brukową [FOTO]

Jarosław Kosmatka
Jarosław Kosmatka
Zaktualizowano 
Atak na strażaków na Abramowskiego w Łodzi Jarosław Kosmatka
Kilkunastu chuliganów zaatakowało strażaków, którzy przyjechali gasić pożar. Jeden z ratowników został ranny.

W sobotę (3 września) strażacy po godzinie 22 dostali wezwanie do palącego się śmietnika w podwórzu przy ulicy Abramowskiego 31 w Łodzi. Miała to być szybka i prosta akcja gaśnicza. Skończyła się interwencją policji.

Do gaszenia pożaru został wysłany jeden zastęp strażaków. Na miejscu byli po zaledwie trzech minutach od wezwania. Kolejne trzy minuty później pożar został ugaszony. Strażacy zwinęli linię gaśniczą i chcieli odjechać do bazy. Wtedy przed ich wóz bojowy wyszła grupka młodych ludzi.

Było ich kilkunastu w tym dwie dziewczyny. Pokazywali, abyśmy się zatrzymali. Byliśmy przekonani, że coś się stało - opowiada jeden ze strażaków/

Gdy ratownicy wysiedli z samochodu, młodzi ludzie zaatakowali ich. Doszło do przepychanek. Jeden ze strażaków przez radiostację wezwał pomoc. Udało się też strażakom zatrzymać najbardziej agresywnego, młodego człowieka.

Wtedy w naszą stronę poleciało dosłownie wszystko. Kamienie, gałęzie i butelki - opowiada ratownik.

Po chwili na miejscu były kolejne trzy zastępy strażaków, oficer operacyjny i komendant Straży Pożarnej w Łodzi. Chuligani uciekli. Udało się też wyrwać napastnikowi, zatrzymanemu wcześniej przez strażaków. Po kilku minutach na miejscu byli też policjanci z prewencji. Niestety nikogo z chuliganów nie udało się zatrzymać.

W zdarzeniu ranny został jeden ze strażaków, który kostką brukową został uderzony w plecy. Na szczęście po badaniu okazało się, że nie wymaga hospitalizacji.

Sprawą zajęła się Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, sytuacja analizowana jest również w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Noc z soboty na niedzielę była wyjątkowo niespokojna. Łódzcy policjanci otrzymywali zgłoszenie za zgłoszeniem. Nie brakowało również pijanych kierowców.

ZOBACZ TAKŻE INNE INTERWENCJE TEJ NOCY:

Wideo

Materiał oryginalny: Atak na straż pożarną na Abramowskiego w Łodzi. Ranny strażak po uderzeniu kostką brukową [FOTO] - Dziennik Łódzki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 103

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
młotnamłotnadebili

A może tacy jak Ty powinni się wyprowadzić wtedy gościu nie musiałby się wstydzić...

A
Anty abramka

Istna patologia, matki z brzuchami pija wódkę pod bramami, dzieci biegajace po dworzu do późna, ludzie bez przyszłości, narkomani, niewychowane bydło, a POLICJI NIGDY TAM NIE MA MOZE SIE BOJĄ? Nikt nie moze ogarnac tego haosu

N
Niki

Tak wlasnie bylo dojeb.li strazacy jednemu dokladnie tylko szkoda ze nie oddali go gumisia

N
Niki

Ta ulice powinni spalic z tymi bandziorami

g
ggg

Jak mieli przewagę liczebną to chojracy, ale jak przyjechało wsparcie to już dali dyla...

p
policeman

razem z dzielnicą drzew i lasów, grabowa, sosnowa, dębowa itd.

p
policeman

dobra zmiana c.d. Pedały, cwele i k****... przyszłość narodu, rosną wyborcy.

H
Hehe

Zdrowa siła narodu...

S
Sąsiad

Owsiak chyba raczej wyciąga na koncerty i propaguje pokój. Abramowskiego to smutna młodzież stojąca w bramie bez nadziei. Wychowane przez wódę.

G
Gubernia

Tam często się pali. A straż bywa częściej, bo nieraz wzywają do "pożaru na abramce" i nie podają numeru. Wtedy straż szuka pożaru świecąc latarkami w okna, a menele mają frajdę. Straż musi przyjechać. A część kamienic może wybuchnąć, bo ma instalacje gazowe. Abramka.

M
Michal

Mogli woda pod ciśnieniem ich łac. Do upadlego

T
Tomasus

Abramowskiego najgorsze lumpy i patologia w łodzi

~

Co za patologia. Nawet na strażaków... A jak psiarnia zrobi im wjazd na chate to płaczą że ich "policja nie lubi" i "jpjpjp na sto procęt" bo nie dają im spokojnie żyć. Nosz k****... Dla mnie tacy ludzie są do odstrzału.

J
January

mieli takiego belfra jak ty.

K
K1

To ma być atrakcja dla cudzoziemców?

Dodaj ogłoszenie