Arka Gdynia przegrała na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Sytuacja żółto-niebieskich coraz gorsza. Nadal są na dnie tabeli

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Bramkarz Arki Pāvels Šteinbors wyciągał w Lubinie dwukrotnie piłkę z siatki.
Bramkarz Arki Pāvels Šteinbors wyciągał w Lubinie dwukrotnie piłkę z siatki. Polskapress
Trzecią porażkę w czwartym meczu w tym sezonie w PKO Esktraklasie ponieśli piłkarze gdyńskiej Arki. Żółto-niebiescy ulegli w sobotę na wyjeździe Zagłębiu Lubin 0:2 (0:1) i była to - niestety - porażka w pełni zasłużona.

Tym samym gdynianie pozostają bez zwycięstwa w tym sezonie PKO Ekstraklasy, a ich sytuacja w tabeli staje się coraz bardziej nieciekawa.

Gdynianie do spotkania z "Miedziowymi" w Lubinie nie przystępowali w roli faworyta. Te przewidywania niestety się potwierdziły. W pierwszej połowie Arka nie była w stanie spowodować żadnego, większego zagrożenia pod bramką gospodarzy. Na domiar złego już w trzeciej minucie meczu gdynianie, którzy powinni w starciu na wyjeździe z silniejszym od siebie przeciwnikiem uważnie grać w obronie i strać się wyprowadzić skuteczną kontrę, stracili bramkę. Ľubomír Guldan wykorzystał gapiostwo obrońców żółto-niebieskich, wyprowadził na dogodną pozycję Sašę Živca, który pewnym strzałem pokonał Pāvelsa Šteinborsa.

Tym samym jedyny, sensowny plan taktyczny Arki w takim pojedynku się posypał. Gdynianie, jak to mają w zwyczaju, kiedy muszą prowadzić atak pozycyjny, ograniczali się jedynie do prób ze stałych fragmentów gry, lub średnio udanych strzałów z dystansu. Nie robiło to na bramkarzu "Miedziowych" Konradzie Forencu większego wrażenia. Tymczasem po pół godzinie gry Zagłębie powinno podwyższyć. W idealnej wręcz sytuacji znalazł się Alan Czerwiński, który jednak nie wykorzystał znakomitego podania Sašy Balica.

W drugiej połowie obraz gry niestety się nie zmienił. Choć Arka musiała atakować, aby odrobić straty, to ciągle Zagłębie było groźniejsze i bliższe podwyższenia. Już w 48 minucie gry Saša Živec w dogodnej sytuacji trafił w boczną siatkę. Co gorsza, w 59 min. gdynianie stracili podstawowego stopera, Frederika Helstrupa. Duńczyk miał już problemy w pierwszej połowie. W drugiej zszedł z kontuzją, a zastąpił go Christian Maghoma.

Gospodarze dobili gdynian w 65 min., kiedy to po zagraniu Filipa Starzyńskiego strzałem przy samym słupku Patryk Szysz nie dał szans Pāvelsowi Šteinborsowi. Grę gdynian w końcówce próbował jeszcze ożywić nowy nabytek gdynian, Marin Budziński, jednak jego strzały nie zaskoczyły Konrada Forenca.

Arka zaprezentowała się w Lubinie bardzo słabo, zasłużenie przegrała, a wynik 0:2 to dla żółto-niebieskich najniższy wymiar kary. Przed trenerem Jackiem Zielińskim wiele przemyśleń. Styl gry po niezłych meczach przeciwko Pogoni Szczecin i Koronie Kielce znów był mocno poniżej oczekiwań. W najbliższej kolejce czeka na gdynian Lech Poznań, który na pewno nie jest idealnym rywalem na przełamanie się i odniesienie pierwszego w tym sezonie zwycięstwa w PKO Ekstraklasie.

DME: Patryk Dobek z minimum na igrzyska olimpijskie

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie