Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Arka Gdynia chce trzeci raz pokonać Śląska Wrocław

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Piotrhukalo
Arcyważny mecz, który może w ostatecznym rozrachunku zadecydować o utrzymaniu Arki w ekstraklasie, zagrają dziś gdynianie przeciwko Śląskowi Wrocław.

Żółto-niebiescy już wczoraj po przedpołudniowym treningu i obiedzie wyruszyli na południe Polski, aby odpowiednio wypocząć przed niewątpliwie jednym z najważniejszych meczów w sezonie. Ścisk w grupie spadkowej Lotto Ekstraklasy jest obecnie taki, że o utrzymaniu, bądź spadku, decydować może każdy punkt. Arka niestety nie wykorzystała szansy, jaka się przed nią otworzyła po wygranej z Górnikiem Łęczna i w kolejnym spotkaniu u siebie zasłużenie uległa Wiśle Płock.

Tym samym żółto-niebiescy ponownie zagościli w strefie spadkowej, czyli miejscu w tabeli, na którym nie mają prawa pozostać do końca sezonu i początku czerwca, jeśli nie chcą sprawić olbrzymiego zawodu tysiącom kibiców, władzom miasta i sponsorom. Wyjściem z tej trudnej sytuacji są obecnie tylko zwycięstwa. Arka na mecz przeciwko Śląskowi, który rozpocznie się dziś o godz. 18, musi wyjść maksymalnie zmobilizowana.

Co istotne, „Wojskowi” w tym sezonie wyjątkowo leżą gdyńskiemu zespołowi. Arka ostatnio dwukrotnie pokonała Śląska w ligowych potyczkach i były to zwycięstwa przekonujące. W sierpniu po bramkach Marcusa da Silvy i Rafała Siemaszki gdynianie zwyciężyli u siebie 2:0. W rewanżu, rozegranym w grudniu, padł identyczny wynik. Autorami trafień byli znowu Siemaszko, a także Michał Marcjanik. Tego drugiego niestety zabraknie na boisku w dzisiejszym meczu, bowiem przeciwko Wiśle Płock obejrzał czwartą i piątą żółtą kartkę w sezonie, co skutkowało usunięciem młodzieżowego reprezentanta Polski z boiska. Marcjanika w podstawowym składzie Arki zastąpi prawdopodobnie Przemysław Stolc lub Dawid Sołdecki. Możliwa jest również opcja przesunięcia do formacji defensywy doświadczonego Antoniego Łukasiewicza.

To właśnie ten zawodnik, a także Tadeusz Socha, najlepiej znają dzisiejszego rywala Arki. Łukasiewicz występował w Śląsku przez trzy sezony, zdobywając z nim Puchar Polski. Z kolei Socha jest wychowankiem „Wojskowych” i na starym stadionie przy ul. Oporowskiej był jednym z idoli kibiców. W barwach Śląska rozegrał łącznie aż dziesięć sezonów, zdobywając na krajowym podwórku wszelkie możliwe trofea, czyli mistrzostwo Polski, Puchar Polski i superpuchar.

- Do Śląska sentyment jest, jednak obecnie gram dla Arki i chciałbym powtórzyć wszystkie te osiągnięcia w żółto-niebieskich barwach - mówi Tadeusz Socha. - Puchar Polski już mamy. Musimy teraz utrzymać się w lidze i konsekwentnie budować coraz silniejszą pozycję w ekstraklasie.

Sportowy raport, czwartek 18 maja

Press Focus/x-news

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aro

MAŁA KOREKTA-PUCHAR EKSTRAKLASY NIE PUCHAR POLSKI

R
Rozbig

Panie redaktorze, Arka nie była wcześniej na miejscu spadkowym, to znaczy że nie mogła tam wrócić. Proponuję przed pisaniem czegokolwiek zbierać trochę informacji, albo po prostu nie pisać.

Dodaj ogłoszenie