Akt oskarżenia przeciwko właścicielce biura Viki Travel

Arkadiusz Kosiński
Prokuratura zarzuciła Beacie W., że oszukała klientów na ponad 570 tys. zł
Prokuratura zarzuciła Beacie W., że oszukała klientów na ponad 570 tys. zł archiwum db
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko właścicielce biura Viki Travel. Prokuratura zarzuciła Beacie W., że oszukała klientów na ponad 570 tys. zł.

Jak podaje prokuratura, Beata W. w okresie od października 2012 roku do maja 2013 roku, oferując swoje usługi, wprowadziła klientów w błąd co do zamiaru wywiązania się z nich. W tym okresie pobrała od klientów łącznie ponad 573 tysiące złotych.

- Przy czym dysponując pieniędzmi klientów bądź nie dokonywała rezerwacji biletów lub dokonywała, ale nie realizowała płatności. Pieniądze te nie zostały zwrócone klientom - informuje prok. Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Działając w ten sposób, doprowadziła wiele osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Śledczy zarzucili kobiecie przestępstwo zakwalifikowane z kilku artykułów kodeksu karnego, a zagrożone karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności. W trakcie prowadzonego śledztwa kobieta została przesłuchana, ale nie przyznała się do stawianych jej zarzutów.

Właściciele firmy Viki Travel nadal nie usłyszeli zarzutów

- Przekonywała, że wszystkie nieprawidłowości powstawały z winy pokrzywdzonych. Wyjaśnienia te nie znajdują jednak odzwierciedlenia w zgromadzonym materiale dowodowym - tłumaczy prok. Grażyna Wawryniuk.

Cała sprawa zaczęła się pod koniec maja 2013, gdy tuż przed wylotem 50 uczniów kilku polskich szkół na finał międzynarodowego konkursu Odyseja Umysłu wyprawa stanęła pod znakiem zapytania, bo firma ogłosiła upadłość. Viki Travel miało zorganizować im przelot do Stanów Zjednoczonych.

W ostatniej chwili pomocną dłoń wyciągnęły m.in. władze samorządowe oraz Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, które przekazały brakujące pieniądze dla wszystkich szkół, nie tylko tych trójmiejskich, które zostały na lodzie. Krótko po tym prokuraturę o całym zdarzeniu powiadomił prezes fundacji Odyssey of the Mind Polska. Później szybko okazało się, że poszkodowanych było znacznie więcej. - Wśród pokrzywdzonych są zarówno osoby prywatne, jak też szkoły oraz stowarzyszenia - mówi prok. Wawryniuk.

Firma obsługiwała klientów m.in. z Bydgoszczy, Włocławka, Wrocławia czy Mińska Mazowieckiego.

Viki Travel formalnie biurem podróży nie było. Wymaga tego rejestracja w urzędzie marszałkowskim. Firma pośredniczyła jedynie w sprzedaży biletów.


a.kosinski@prasa.gda.pl

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
biura podróży są zbędne

no i co cwelątka? wydymała was ta żydówka.
Z pośrednictwa tzw."biur podróży" korzystają tacy,z reguły nierozgarnięci, którzy nie znają języka angielskiego!!
Ryzykują swoje pieniądze, płacąc tym gołodupcom za niepewną usługę!! Obecnie, w dobie internetu,
można pojechać wszędzie, samolotem czarterowym, więc tanio, zamieszkać w dowolnym hotelu, w dowolnym
czasie i nie płacić za takich darmozjadów jakimi są rezydentka lub rezydent.

Dodaj ogłoszenie