Afera Amber Gold. Prokuratura apeluje w sprawie kuratora dozorującego Marcina P.

szym
Afera Amber Gold. Prokuratura apeluje w sprawie kuratora dozorującego Marcina P.
Afera Amber Gold. Prokuratura apeluje w sprawie kuratora dozorującego Marcina P. Przemek Świderski
Prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wniósł apelację od wyroku skazującego Marka L., który jako kurator sądowy sprawował dozór nad skazanym Marcinem P. – twórcą piramidy finansowej Amber Gold - poinformowali przedstawiciele Prokuratury Krajowej.

Jak wskazują śledczy, w apelacji prokurator podniósł, że "wymierzona oskarżonemu kara 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 3 lata jest rażąco niewspółmierna." - Prokurator wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i wymierzenie oskarżonemu Markowi L. kary 2 lat i 6 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności - informują prokuratorzy z "krajowej".

Apelacja została wniesiona do Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Warszawscy prokuratorzy przypominają, że Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim13 marca 2018 roku uznał Marka L. za winnego "popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków i poświadczenia nieprawdy w dokumentach co do okoliczności mającej znaczenie prawne".

- Jako kurator sądowy sprawujący dozór nad skazanym Marcinem P. zaniechał on wypełnienia obowiązku wystąpienia do pokrzywdzonych, w celu uzyskania informacji o sposobie realizacji nałożonych na skazanego Marcina P. obowiązków. Zaniechał on także wypełnienia obowiązku weryfikacji informacji uzyskanych od skazanego oraz zaniechał złożenia do sądu odpowiedniego wniosku w sprawie zmiany orzeczenia. Ponadto Marek L. w dokumentach w postaci sprawozdania z objęcia dozoru oraz sprawozdania z zakończenia dozoru poświadczył nieprawdę, co do okoliczności mającej znaczenie prawne. Potwierdził w nich wykonanie przez skazanego Marcina P. w całości obowiązku naprawienia szkody orzeczonego wyrokiem Sądu Rejonowego w Malborku z 3 października 2008 roku. W rzeczywistości kurator dysponował potwierdzeniami uiszczenia przez Marcina P. należności tytułem odszkodowania jedynie wobec 5 spośród 524 pokrzywdzonych i wiedział, że skazany nie wywiązał się z nałożonego obowiązku - relacjonują prokuratorzy z Prokuratury Krajowej.

Według śledczych "w ten sposób Marek L. działał na szkodę interesu publicznego, a także interesów pokrzywdzonych, wobec których Sąd Rejonowy w Malborku w wyroku z 3 października 2008 roku zasądził obowiązek naprawienia szkody."

- Sąd wymierzył kuratorowi Markowi L. karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 3 lata. Ponadto sąd orzekł wobec Marka L. środek karny w postaci zakazu wykonywania zawodu kuratora sądowego przez okres 3 lat - mówią. I dodają: - Sąd powinien wymierzyć karę bez warunkowego jej zawieszenia.

Prokuratura Krajowa informuje, że w ocenie prokuratora Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wyrok sądu I instancji "jest słuszny w zakresie ustaleń faktycznych i orzeczenia o winie Marka L. Nie można jednak zgodzić się z rozstrzygnięciem sądu, co do wymiaru orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem." - Kara ta jest niewspółmierna - informują śledczy.

W ocenie prokuratora "okoliczności podmiotowo-przedmiotowe spawy takie jak: wysoki stopień społecznej szkodliwości czynów, przejawiający się w działaniu przeciwko wiarygodności dokumentów, pełna świadomość oskarżonego, co do charakteru popełnionego czynu, działania umyślnego z zamiarem bezpośrednim, popełnienie czynu w warunkach czynu ciągłego oraz rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, nakazują wymierzenie kary bez warunkowego jej zawieszenia."

- Dlatego też prokurator wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wymierzenie oskarżonemu Markowi L. kary 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania - stoi na stanowisku prokuratura.

Jak informuje Prokuratura Krajowa, "w uzasadnieniu apelacji prokurator podniósł między innymi, że oskarżony kurator Marek L. dopuścił się przestępstwa o wysokim stopniu społecznej szkodliwości czynów, przejawiający się w działaniu przeciwko wiarygodności dokumentów". - Działał on z zamiarem bezpośrednim, długotrwale - zaznaczają śledczy.

Według informacji wynikających ze stanowiska śledczych Marek L. "w sporządzonym przez siebie sprawozdaniu dotyczącym zakończenia dozoru, kategorycznie stwierdził, że skazany Marcin P. naprawił szkodę w całości, na rzecz każdej z osób pokrzywdzonych". - Działał tym samym na szkodę kilkuset pokrzywdzonych, a także na szkodę interesu publicznego - twierdzą.

I dodają: - Jako funkcjonariusz publiczny pełniący funkcję zawodowego kuratora sądowego oskarżony działał jako osoba zaufania publicznego. Kodeks Etyki Kuratora zobowiązuje każdego kuratora do przestrzegania pewnych wzorców zachowań, wyróżniających go spośród innych zawodów. Zgodnie z Kodeksem Etyki Kuratora kurator sądowy powinien kierować się zasadami uczciwości, honoru i szacunku dla innych osób. Oskarżony takimi zasadami się nie kierował.

W ocenie prokuratora - jak wskazują przedstawiciele - "krajowej" - "między innymi z tych powodów orzeczenie wobec oskarżonego kary z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, nie spełni ustawowego wymogu prewencji szczególnej". - Oraz – w odniesieniu do osób, które powezmą o nim wiedzę – prewencji szczególnej, wyrabiając ogólne przeświadczenie o pobłażliwości organów ścigania dla osób dopuszczających się czynów polegających na działaniu przeciwko wiarygodności dokumentów, jak też ogólnego braku poszanowania dla przestrzegania przepisów regulujących tą strefę życia społeczeństwa. Wyrok orzekający w takiej sytuacji wobec oskarżonego karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania nie stanowi dla niego de facto żadnej dolegliwości i staje się „wyrokiem blankietowym” - dopowiadają śledczy.

Prokuratura Krajowa podaje, że "w swojej apelacji prokurator wskazał, że uwzględniając ujawnione w toku postępowania okoliczności przestępstwa, jak też okoliczności dotyczące oskarżonego Marka L., stwierdzić należy, że jedynie orzeczenie wobec niego kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania będzie zgodne z dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 53 kodeksu karnego."

- Tylko tak orzeczona kara będzie adekwatną do stopnia zawinienia oskarżonego - podsumowują prokuratorzy.

Zobacz: M. Wasserman: Marcin P. jest człowiekiem wymyślonym, podstawionym i chronionym do końca

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
grafoman

cwaniactwo grubymi nićmi szyte ,każdy wie kto za tym stoi ! po 6 latach wywieziecie go daleko i sprawa przycichnie?

g
gdanszczanin

No proszę lepszego świadectwa sobie nie mogli wystawić ! Po tylu latach umowa milczysz a my cię wybronimy wygasa?

Dodaj ogłoszenie