Żona Nikodema "Nikosia" Skotarczaka, Edyta Skotarczak ponownie zabrała głos. Tylko u nas niepublikowane wcześniej zdjęcie

Agnieszka Kostuch
Agnieszka Kostuch
Udostępnij:
Edyta Skotarczak, czwarta żona Nikodema Skotarczaka, dodała nowy wpis na Facebooku. Po raz kolejny zabrała głos na temat nowego filmu Macieja Kawulskiego, „Jak pokochałam gangstera?”. Sprawdźcie, co napisała.

Niedawno Nikodem Skotarczak stał się bohaterem prasy. Wszystko przez fakt, że pojawił się nowy film Macieja Kawulskiego, „Jak pokochałam gangstera?”. Jest on inspirowany historią słynnego Nikosia według dowolnej wizji reżysera. Z nią nie zgadza się czwarta żona Skotarczaka, Edyta, która w tej sprawie wydała oficjalne oświadczenie. Podkreśliła w nim m.in., że nikt z produkcji nie konsultował z nią wątków, które znalazły się na ekranie.

Edyta Skotarczak, czwarta żona Nikosia, komentuje film Kawulskiego. Nowy wpis

Edyta Skotarczak ponownie zabrała głos w sprawie nowej produkcji Macieja Kawulskiego. W nowym poście podkreśliła, że nie uczestniczyła w tym projekcie na żadnym etapie.

Wielu z Was jest filmem delikatnie mówiąc „zniesmaczona”… Ja niestety również... Zadajecie mi pytania, na które de facto powinni odpowiedzieć reżyser i scenarzysta lub te osoby, które ewentualnie zleciły film w takiej negatywnej narracji. Tak jak już napisałam w swoim oświadczeniu, na żadnym etapie nie uczestniczyłam w tym ich projekcie i nie znam odpowiedzi na wydawać, by się mogło proste pytania.

Edyta Skotarczak napisała, że nie rozumie, dlaczego w taki sposób przedstawiono postać jej męża.

Nie rozumiecie, ale ja również nie rozumiem z jakiego powodu tak bardzo kłamliwie ukazano legendarną postać „Nikosia” począwszy od lat 90., kiedy byliśmy już razem, i dlaczego mnie i nasze dzieci wymazano z historii życia Nikodema, pomijając nas całkowicie w tym filmie. Chociaż byłam jego czwartą żoną i największą miłością (z wzajemnością). Cieszył się, że w końcu ma po raz pierwszy w życiu normalną kochającą rodzinę, o której marzył i której zawsze mu brakowało.

Skotarczak zdradziła, z jakimi pytaniami najczęściej zwracają się do niej osoby, które obejrzały film Kawulskiego.

Pytacie mnie czemu mają służyć dodatkowo wstawione do filmu postacie akurat innych nieżyjących osób, które są także w sposób prześmiewczy i nieprawdziwy pokazane i to jeszcze blisko „Nikosia”, a w rzeczywistości: jedna z nich nie była w otoczeniu Nikodema, a tym bardziej na pewno nigdy nie była jego ochroniarzem, ponieważ w ogóle tego człowieka nie znałam i nie widziałam, a z drugą był w dobrych relacjach pomimo wielu różnic w sposobie postrzegania świata i w postępowaniu.

Pytacie kto może mieć interes w tym, żeby trzy zamordowane osoby ukazać jednocześnie akurat w tak „wymyślonym” bardzo negatywnym świetle (do tego bez jakiegokolwiek poszanowania uczuć ich rodzin) i to w sytuacji, kiedy potencjalni zleceniodawcy nie zostali wykryci? Nie znam odpowiedzi na powyższe pytania.

Pytacie mnie kim jest ta starsza pani narratorka - nie wiem - ale zastanawiające jest, że ta postać swoim subtelnym stylem i ,,wykwintnym’’ kapeluszem łudząco przypomina pewną byłą Panią prokurator z Gdańska. Czyżby to kolejna niespełniona miłość do „Nikosia” i jej serce „krwawi” po dziś dzień szukając ukojenia w zemście?

Edyta Skotarczak ujawniła też jakim, w jej ocenie, człowiekiem był Nikoś.

Wiele osób, które znało „Nikosia” wskazywało, że co by o nim nie powiedzieć, bez znaczenia czy ktoś go lubił, czy też nie - to na pewno miał on charyzmę, nietuzinkowy charakter, głowę do interesów, był pomocny i miał gest, wszyscy do niego lgnęli - pomimo „reprezentowania” różnych profesji. Nie był seksoholikiem, jak go ukazano w filmie, chociaż jak każdy mężczyzna lubił towarzystwo pięknych kobiet. Mój mąż nie robił nic, czego nie robili jego bliscy przyjaciele oraz wspólnicy i nie był uzależniony od alkoholu, narkotyków, hazardu - jak nieprawdziwie i prześmiewczo przedstawił to scenarzysta i reżyser.

Czwarta żona Skotarczaka napisała, że w jej ocenie wizja jej męża, jest wyjątkowo ordynarna.

Jest to ich wyjątkowo ordynarna „wizja”, ubrana w postać mojego nieżyjącego męża, która poprzez film została rozpowszechniona w przestrzeni publicznej w kraju i za granicą, a odbierana przez wielu widzów jako rzekomy fakt. W jaki sposób twórcy poprzez swoje projekcje wpływają w filmie na budowanie wizerunku lub niszczenie go w przestrzeni publicznej za pomocą swojej „fantazji” narracji i kamery, wszyscy inteligentni, przytomni i myślący ludzie oczywiście wiedzą w czym „rzecz”. W mojej ocenie film dla młodego odbiorcy jest demoralizujący. Reżyser zrobił taki właśnie produkt przy wykorzystaniu - bez mojej zgody - rozpoznawalnego wizerunku mojego męża, co jest skandalicznym posunięciem osób biorących w tym udział.

Żona Nikosia zwróciła uwagę, że śledczy z południa kraju powinni wznowić śledztwo, które dotyczyło tego, w jaki sposób zginął jej mąż.

Może przy okazji nagłośnienia przez media postaci „Nikosia”, śledczy z południa kraju po 24 latach powinni wznowić śledztwo i powrócić do wyjaśnienia tego zabójstwa, na co zwracają uwagę również jego znajomi. Być może śledczy powinni pójść tropem osoby/osób, które ewentualnie zleciły/zainspirowały/narzuciły taki sposób ujęcia tej narracji i nakręcenia tego filmu w takiej właśnie wyjątkowo zakłamanej formie odnośnie lat 90-tych lub pójść śladem pieniędzy, z których prawdopodobnie zostało to wszystko sfinansowane? Tyle się mówi w Polsce o prawach człowieka, prawach kobiet, Konstytucji czy poszanowaniu dóbr osobistych takich jak np. prywatność czy pamięć po bliskiej osobie zmarłej. Może w tej kwestii, na przykładzie tego jak zostałam potraktowana przez ,,twórców’’ filmu jako kobieta, wdowa, Polka i Europejka - zabrałyby głos znane gdańskie osobistości prawnicze jak np. także wdowa Pani radca prawna Małgorzata Olendzka-Sznycer (#MałgorzataSz) oraz prof. #JerzyZajadło ?

Edyta Skotarczak zdradziła, że gdyby mogła decydować, nie zgodziłaby się na taki scenariusz, jaki przedstawiono w filmie. Podkreśliła również, że ma nadzieję, że powstanie film o jej mężu, który będzie się opierał o prawdziwe wydarzenia.

Wierzę w to, że powstanie jeszcze film o moim mężu oparty na prawdziwych wydarzeniach z bardzo ciekawych lat 90, który zapewne zostanie prawdziwym hitem w podwójnym znaczeniu, zarówno takim, że bardzo dużo ludzi taki film obejrzy z przyjemnością, ale także przedstawiającym jego faktyczną interesującą historię w sposób odpowiadający realizmowi i oddający także ducha tamtych jakże ciekawych czasów.

Na koniec dodam, iż w zakresie negatywnych opinii pojawiających się w przestrzeni publicznej, a dotyczących „Nikosia”, wskazać należy, że w świetle obowiązującego prawa - jak podnoszą również publicznie niektórzy gdańscy politycy - jeśli ktoś nie został za dany czyn prawomocnie skazany, to jest niewinny w świetle prawa, więc wszelkiego rodzaju różne mocne twierdzenia, czy też ,,oskarżenia’’ pojawiające się w przestrzeni publicznej są co najmniej niestosowne, nieuprawnione i nie powinny mieć miejsca.

Z pełną treścią oświadczenia możecie się zapoznać poniżej.

Promocja Dziennika Bałtyckiego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sukces Pisany Szminką już po raz 13.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Super fotka z V.Hestii, takiego go pamiętam
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie