Zobacz na co stać 15-letnią ekstremalną pływaczkę z Rumi

Adam Mauks
Adam Mauks
Piętnastoletnia Karolina Szalast przepłynęła z Gdyni do Helu, bez pianki. Dystans 18 km pokonała w 5 godzin i 18 minut!

- Jest duże prawdopodobieństwo, że pokonując ten dystans w wieku 15 lat stałam się najmłodszą osobą, która to zrobiła. Jeśli wiecie coś na ten temat dajcie znać - apeluje Karolina.

Młodziutka pływaczka z Rumi dokonała rzeczy nieosiągalnej dla większości swoich rówieśników. I potrafi o tym w sposób interesujący opowiadać.

- Nie powiem, że było kolorowo, bo nie było. W czasie tych prawie pięciu i pół godziny zmagałam się nie tylko ze zmęczeniem ale także z dużą różnicą temperatury wody. Na trasie Gdynia-Hel, wynosiła ona 19.8o C -18.3o C, co dało się bardzo odczuć w wodzie zwłaszcza, że płynęłam bez pianki. Był również dosyć mocny wiatr. Od początku nie byłam pewna czy dopłynę gdyż nigdy wcześniej nie zmierzyłam się z tak długim dystansem, nawet w basenie gdzie warunki są o wiele lepsze. Kryzys przyszedł szybko bo już po 3km, ponieważ woda była zimna i czułam, że marznę a do drugiego brzegu nadal było bardzo daleko. Warunki wraz z tym jak zaczęłam widzieć już wyraźnie plażę w Helu, czyli około 4 km przed końcem trasy, zaczęły się zdecydowanie pogarszać. Ale co by nie mówić: zrobiłam to i dopłynęłam z Gdyni na plażę w Helu - relacjonuje „Dziennikowi Bałtyckiemu” Karolina Szalast. - Płynąc wykonałam około 16000 ruchów rękoma, a każdy był cegiełką w sprawie dla, której postanowiłam to zrobić - dodaje.

Realizacja tego trudnego wyzwania miała dla niej szczególnie ważny cel. - Płynąc z Gdyni do Helu razem z Piotrem Biankowskim, ambasadorem „Fundacji Ronalda McDonalda” zachęcałam do wsparcia fundacji, czyli wzięcia udziału w aukcjach, z których dochód będzie przeznaczony na szczytny cel jakim jest budowa domów dla rodzin małych pacjentów. Dzięki nim rodzina może być razem podczas leczenia dziecka co jest bardzo istotnym wsparciem w czasie powrotu do zdrowia.

Pływaczka trenująca na co dzień w UKS Tri-Team Rumia pod okiem trenera Mykoli Maistruka za namową swojego taty Piotra i Piotra Biankowskiego z „GWSC Team” zafascynowała się pływaniem ekstremalnym. Po kilkunastu treningach w morzu przeprowadzonych w temperaturze bliskiej zeru zorganizowanych przez Wiktorię Lewandowską i Piotra Biankowskiego wystartowała w zawodach GWSC 2020. Starty w tej imprezie umożliwiły jej zgromadzenie doświadczenia, które miało zaprocentować w przyszłości. Pływając w tak ekstremalnie zimnej wodzie Karolina wymyśliła swoje motto - „Zimno to stan umysłu”, które niejednokrotnie pozwoliło jej dokończyć trening w trudnych warunkach.

W czasie epidemii koronawirusa i z powodu zamknięcia pływalni wielu pływaków zostało bez możliwości uprawiania swojego ukochanego sportu. Karolina nie spoczęła jednak na laurach i postanowiła nie czekać, aż życie wróci do normalności. Wykorzystując doświadczenie zebrane podczas pływania z Piotrem Biankowskim i Wiktorią Lewandowską rozpoczęła treningi w basenie zainstalowanym w... piwniczce ogrodowej przez swojego ojca. Treningi w „ciepłej wodzie”, bo aż 9 stopni Celsjusza, realizowała kilka razy w tygodniu w piance. W tym okresie rozpoczęła także przygodę z triathlonem, którego uprawianie umożliwił jej obecny klub UKS Tri-Team Rumia z trenerem, a jednocześnie prezesem Piotrem Netterem.

Morski wyczyn Karoliny Szalast to przykład wytrwałości, cierpliwości i empatii. 15-letnia pływaczka z Rumi może być wzorem dla swoich rówieśników w dążeniu do celu.

Bayern z Superpucharem Europy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie