Zlatan Alomerović chce w dobrym humorze polecieć do Dubaju. Bramkarz Lechii Gdańsk musiał w tym roku ćwiczyć cierpliwość

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Zlatan Alomerović, bramkarz Lechii Gdańsk
Zlatan Alomerović, bramkarz Lechii Gdańsk Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Zlatan Alomerović dobrze spisuje się w ostatnich meczach Lechii Gdańsk odkąd zastąpił w bramce Dusana Kuciaka. Popełnił błąd przy trzecim golu w Białymstoku, ale nie raz ratował zespół przed utratą bramek.

Lechia zagrała słaby mecz z Jagiellonią. Na koniec roku podejmie jednak Raków Częstochowa i będzie chciała się zrehabilitować i wygraną pożegnać z kibicami.

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

- Chcemy zrobić prezent sobie oraz kibicom i wygrać mecz z Rakowem. Spotkanie z Jagiellonią jest już za nami, ale jesteśmy źli po tamtej porażce i chcemy teraz zdobyć trzy punkty. Z pewnością spotkanie w Białymstoku nie było dobre w naszym wykonaniu. W najbliższym spotkaniu musimy być agresywni, zdeterminowani i zagrać lepiej, celniej podawać i podejmować na boisku dobre decyzje. Drużyna nie jest zadowolona z meczu z Jagiellonią, zagraliśmy słabo i teraz chcemy pokazać, że możemy grać lepiej i wygrywać, a porażka w Białymstoku to był tylko wypadek przy pracy. Chcemy wygrać na koniec roku i w dobrych nastrojach udać się na wakacje - powiedział Alomerović.

Bramkarz biało-zielonych popełnił błąd przy trzecim golu zdobytym przez "Jagę" i zdaje sobie z tego sprawę.

- Bez dwóch zdań muszę taką sytuację obronić - nie ukrywa Zlatan. - Piłka trochę skręciła, ale chcę prezentować wysoki poziom i taką piłkę muszę na pewno obronić. Zachowywałem czyste konto niemal do końca pierwszej połowy, ale tuż przed przerwą straciliśmy bramkę. Bronimy strefą i to dobra decyzja, ale piłka nożna jest taka, że wszystkiego nie da się zaplanować. Jagiellonia wygrała mecz i taki jest sport. Teraz nie mówi się o bramkarzu, o tym co obronił tylko o błędzie przy trzeciej bramce. Bolą stracone bramki po stałych fragmentach gry, a z drugiej strony sami mało bramek zdobywamy w ten sposób. Chcemy to zmienić.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne i seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

Alomerović w Lechii musi ćwiczyć cierpliwość. W tym roku pierwszym bramkarzem był głównie Dusan Kuciak. Jednak kiedy Zlatan dostał szansę, to ją wykorzystuje.

- Długo czekałem na swoją szansę, musiałem być cierpliwy. Trener Piotr Stokowiec szukał rywalizacji na ten pozycji i ją dostał. To dobre dla drużyny, kiedy w każdej chwili ma bramkarza gotowego do grania. Wszystko rozumiem, jest dwóch bramkarzy, którzy mogą grać w ekstraklasie i trzeba dać im minuty. Jak siedzę na ławce, to też cieszę z naszych zwycięstw, choć oczywiście trochę bardziej wtedy, kiedy gram. Najważniejszy jest jednak wynik drużyny - mówi Serb.

Bramkarz Lechii pokusił się o pierwsze podsumowanie kończącego się roku.

- Jestem zadowolony z Pucharu Polski. W tym sezonie też mam dobre statystyki i bronię solidnie. To był dobry rok dla Lechii. Możemy być zadowoleni i wiosną musimy walczyć dalej, a wszystko mamy w swoich rękach. Dla mnie najważniejsze jest trofeum, które można potrzymać. Trzecie miejsce w lidze jest fajne, ale mamy Puchar Polski, a to jest coś konkretnego - uważa Alomerović.

Bramkarz Lechii w przeszłości był w kadrze Borussii Dortmund czy FC Kaiserslautern, ale nie zastanawia się teraz, czy jego kariera mogła potoczyć się inaczej.

- Nie patrzę do tyłu tylko przed siebie. Mam kolegów, z którymi grałem, a oni teraz pracują w biurze albo sprzedają ubezpieczenia. Nie chcę myśleć o tym, co mogło być, ale co jest teraz i to jest moja droga - zdradza.

Po meczu z Rakowem piłkarze udadzą się na zasłużone urlopy. Jakie plany ma Alomerović?

- Lecimy na urlop z Filipem Mladenoviciem, Mario Malocą i żonami do Dubaju. Chcemy odpocząć, wrócić zmotytowani, wypoczęci i opaleni - zakończył z uśmiechem Zlatan.

"Lewy" kosmita! Kolejne rekordy Polaka

Press Focus

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie