Zatrzymanie Gienka z "Rolnicy. Podlasie". Mamy komentarz policji. Co się stało u rolnika z Plutycz?

Agata Wodzień
Agata Wodzień
Gienek wraz z synem Andrzejem są rolnikami z Podlasia. Stali się znani dzięki udziałowi w programie "Rolnicy. Podlasie".
Gienek wraz z synem Andrzejem są rolnikami z Podlasia. Stali się znani dzięki udziałowi w programie "Rolnicy. Podlasie". Wojciech Wojtkielewicz
Gienek, jeden z uczestników programu "Rolnicy. Podlasie" został 1 maja zatrzymany przez policję, która pojawiła się na terenie jego gospodarstwa. Postanowiła interweniować Agrounia, a sam rolnik po nocy spędzonej na komisariacie wrócił do domu. Na fan page'u jego i syna Andrzeja pojawił się wpis pokrótce opisujący sytuację i prośba o pomoc. Gospodarze szukają świadków zatrzymania. Uzyskaliśmy również informację KWP w Białymstoku.

Zatrzymanie Gienka, bohatera programu "Rolnicy. Podlasie". Komentarz policji

- Otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące gromadzenia się dużej liczby osób - informuje naszą redakcję podinspektor Tomasz Krupa, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Przypomina, że policja jest obecnie zobowiązana sprawdzać zgłoszenia dotyczące gromadzenia się ponad 5 osób.

Co było powodem zatrzymania rolnika z Plutycz? - Znieważenie i naruszenie nietykalności policjanta - odpowiada rzecznik podlaskiej policji. - Ze wstępnej oceny wynika, że użycie środków przymusu bezpośredniego było uzasadnione - przekazuje podinspektor Tomasz Krupa. Zarzuty wobec rolnika Gienka znanego z programu "Rolnicy. Podlasie" dotyczą naruszeni nietykalności oraz znieważenia policjantów, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Gienek z Plutycz zatrzymany przez policję. Dobę spędził na komisariacie

"Nie możemy nie napisać nic na temat tego co wydarzyło się w sobotę 1 maja. Dobrze wiecie, że w sieci aż huczy od doniesień na temat zatrzymania Gienka przez policję. Gienio spędził noc na komisariacie. To była ciężka noc. Do teraz odczuwa skutki tej interwencji", czytamy na Facebookowym profilu obu bohaterów znanego programu "Rolnicy. Podlasie".

Dalej autor wpisu dodaje: "Może zachował się niepoprawnie, ale to, co wydarzyło się potem, nie powinno mieć miejsca. Działania nieznanych funkcjonariuszy były naszym zdaniem nieadekwatne do sytuacji. Nie nam jednak oceniać poprawność. Nie znamy paragrafów. Czas pokaże".

W poście rolnicy z Plutycz dziękują za wiadomości i proszą o wsparcie

"Tak wiele dostajemy od Was wiadomości, słowa wsparcia i niedowierzania jak do tego doszło. Dziękujemy Wszystkim, i Każdemu z osobna. Sytuacja jest, jaka jest, Gienio już wiele wiosen przeżył, ale tym razem nie zamierza obrócić się na pięcie i udać, że nic się nie stało. Przykro i trudno prosić o pomoc, ale warto spróbować, spróbować walczyć o swoje dobro, o swój honor, o sprawiedliwość. Dlatego zwracamy się do Was o wszelkie informacje od osób, które były na miejscu. Wielu z Was miało w rękach telefony, nagrywało to co się działo. Wszelkie nawet najmniejsze „dowody” mogą pomóc Gieniowi".

Agrounia chce pomóc Gienkowi z programu "Rolnicy. Podlasie"

Przedstawiciele Agrunii pojechali na Podlasie, by osobiście sprawdzić, jak "po brutalnym zachowaniu policji czują się rolnicy. Policja zaatakowała naszych kochanych rolników z Plutycz. AGROunia i Michał Kołodziejczak zapewnili, że nie zostawią ich bez pomocy. Policjanci na podwórku powalili Gienia na ziemię, skuli kajdankami, później wywieźli na całą noc na komisariat. Powodem miało być to, że odwiedzający rolników goście nie mieli maseczek. U siebie w domu zostali napadnięci. Upokorzeni", pisze Agrounia.

- Przyjechali, wpadli jak piorun z nieba tu, położyli mnie, ręce powykręcali, skakali po mnie i tak dalej - opowiada Gienek w nagraniu Agronii, której przedstawiciele odwiedził rolnika.

- Policja robi ogromne show z nami - uważa Andrzej, syn zatrzymanego gospodarza. - Bo oni myślą, że ja miliony mam dochodu.

Wspomina, że w piątek było u nich 7 radiowozów. - W sobotę 5, a dziś już były 4 - relacjonował w niedzielę. Z jego opowieści wynika, że do gospodarstwa przyjeżdżało dużo gości i za każdym razem, gdy ktoś dotknął klamki, policjant wybiegał z radiowozu. - I buch 500.

- Te 24 godziny rokiem mi się obróciły - mówi Gienek w nagraniu. - To tak nasza policja robi? Mnie gangsterem zrobili. Było 5 radiowozy tutaj - opowiada rolnik z Podlasia.

Według Andrzeja ojciec tylko dotknął ręką policjanta w ramię, a policjanci natychmiast go położyli za pobicie policjanta.

Czekamy na komentarz policji w tej sprawie.

Wideo

Materiał oryginalny: Zatrzymanie Gienka z "Rolnicy. Podlasie". Mamy komentarz policji. Co się stało u rolnika z Plutycz? - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie