Z "woja" prosto do telewizji i rajskiego hotelu. Adam Bilewicz podsumował swoją przygodę z programem "Hotel Paradise 2"

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
28-letni Adam Bilewicz, mieszkaniec powiatu malborskiego, to jeden z uczestników drugiej edycji popularnego reality show "Hotel Paradise" jeszcze do niedawna emitowanego w TVN7. Telewidzowie obdarzyli go ogromną sympatią, ale niestety w programie nie udało mu się znaleźć drugiej połówki. Jak jest teraz? Czy znalazł swoją wybrankę? Czym zajmuje się po powrocie z raju?

Hotel Paradise - walka o miłość i... pieniądze

Pierwsza edycja Hotelu Paradise cieszyła się ogromną popularnością wśród widzów. nic więc dziwnego w tym, że pod koniec sierpnia 2020 roku w telewizji TVN wystartowała jego druga odsłona. Po raz kolejny na indonezyjskiej wyspie Bali zamieszkali uczestnicy, chcący zawalczyć o miłość oraz duże pieniądze. Aby osiągnąć swój cel uwodzili, zawierali sojusze oraz prowadzali bardzo wyrafinowaną grę.

Według analizy Wirtualnych Mediów średnia widownia pierwszych dwunastu odcinków drugiego sezonu randkowego reality show, wyemitowanych w okresie od 31 sierpnia do 16 września 2020 roku wyniosła 505 tys. osób, o 107 tys. osób więcej niż nadawany rok temu w tym paśmie "Big Brother".

Pomorzanie w Hotelu Paradise 2

Tym razem w "Hotelu..." zameldowały się aż trzy osoby związane z województwem pomorskim. Byli to

  • Ivan Yevtushenko, który do Gdańska przyjechał z Ukrainy,
  • Robert Kapica, który do Trójmiasta trafił z województwa śląskiego, oraz
  • Adam Bilewicz, pochodzący z Nowej Wsi Malborskiej, który do grona uczestników dołączył mniej więcej w połowie programu.

Jednak na co dzień ostatni z panów mieszka w Warszawie, gdzie utrzymuje się z występów w reklamach i masażu.

- Jestem certyfikowanym masażystą lomi lomi – to hawajski masaż - tłumaczy. - Dawniej był wykonywany przez szamanów, tzw. kahunów.

Kim jest Adam Bilewicz, jeden z uczestników programu Hotelu Paradise 2

O zostaniu masażystą myślał już w gimnazjum, jednak decyzję tę odwlekał w czasie na rzecz kariery sportowej, bo przez całe życie trenował kajakarstwo. Był zresztą członkiem kadry narodowej.

- Na studiach, przez ówczesną dziewczynę, zainteresowałem się rozwojem duchowym - mówił w jednym z programów śniadaniowych. - Zaczęło się od książki "Sekret", a potem szybko przeskoczyłem na Osho. Nawet miałem wtedy ksywkę "Szaman", bo w moim pokoju w akademiku zawsze były kadzidełka i relaksacyjna muzyka. Z kolei, gdy skończyłem studia, jedna koleżanka zaproponowała mi udział w kursie masażu hawajskiego. Niewiele myśląc zgodziłem się i szybko w to wsiąkłem. Fajnie się to powiązało z tym, czym interesowałem się wcześniej, czyli właśnie medytacją czy pracą z energiami.

- Moją życiową filozofią jest zdobywanie jak największej ilości doświadczeń - podkreśla.

I co ciekawe, może zaliczyć do nich także pobyt w wojsku.

- Pamiętam jak będąc w nim, chłopakom powiedziałem, że wybiorę się chyba do tego "Hotelu Paradise"... - zdradza. - Kumpel był wtedy w "Big Brotherze" i tak po prostu wpadła mi do głowy taka myśl. Potem samo się wszystko potoczyło. Do końca nie byłem pewien, czy chcę iść do programu, ale bardzo się cieszę, że tam się znalazłem. Nie żałuję. Dla mnie to była głównie forma relaksu, odskocznia od rzeczywistości, czas na zebranie myśli oraz gruntowny wypoczynek.

Adam Bilewicz - jak odebrali go widzowie Hotelu Paradise 2?

W "Hotelu..." początkowo wpadł w oko Soni, która - typowo dla siebie - bardzo szybko zmieniła zdanie i zdecydowała się na ulokowanie uczuć w innym uczestniku. Jednak w odróżnieniu od większości, Adam został zapamiętany przez telewidzów jako osoba bezkonfliktowa i taktowna, chociaż podczas programu sam miał sporą szansę na to, by paść ofiarą spisku.

- Aż tak bardzo nie biorę do siebie tego, co ludzie mówią i chyba też jakoś wewnętrznie byłem na to gotowy – mówił w programie Dzień Dobry TVN. - Spodziewałem się, że nie od razu mnie wszyscy zaakceptują, bo wszedłem w środku tego całego zamieszania. Choć troszkę mnie zaskoczyło, że aż tak negatywnie zareagowali.

Zaznacza jednak, że ze wszystkimi może mieć kontakt, co widać po jego relacjach na Instagramie.

Hotel Paradie 2 i co dalej?

Zapytany o to, czy gdyby wiedział to wszystko co wie teraz po obejrzeniu wszystkich odcinków - czy wówczas podjąłby inne decyzje i co rozegrałby inaczej, patrząc na to z zewnątrz i z perspektywy czasu, odparł:

- Nie zajmuję sobie głowy rozmyślaniem co by było gdyby - zapewnia uczestnik. - Czasu się nie cofnie, trzeba patrzeć na przód.

Jak się jednak okazuje, programu nie śledził zbyt gorliwie.

- Tak naprawdę za wiele odcinków nie obejrzałem bo wieczory spędzałem na warsztatach teatralnych albo na zajęciach z tańca - tłumaczy. - Z kolei w ciągu dnia miałem inne zajęcia. Nie jestem typem, który siedzi przed telewizorem czy komputerem.

Niestety podczas udziału w show nie udało mu się znaleźć partnerki, ale przyznaje, że jest zadowolony ze swojego występu w programie. Fanki Adama z pewnością ucieszy fakt, że jego serce nadal nie jest zajęte.

- Na tę chwilę skupiam się na sobie i własnym rozwoju - zaznacza. - Nie szukam partnerki, ale też nie zamykam się na poznanie kogoś.

Z "woja" prosto do telewizji i rajskiego hotelu. Adam Bilewi...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie