Wzmocnienia w Czarnych Słupsk

Patryk Kurkowski
Udostępnij:
Energa Czarni zbroją się przed najważniejszym momentem sezonu, czyli końcówką rundy zasadniczej i fazą play-off. Słupszczanie zrezygnowali z Chrisa Oakesa. W jego miejsce zatrudnili 30-letniego Ermina Jazvina. Do drużyny Dainiusa Adomaitisa prawdopodobnie na stałe dołączy również William Avery.

Największym mankamentem Czarnych Panter, który wytykano nawet po wygranych meczach, był brak często zbierającego i dobrze zastawiającego środkowego. Bryan Davis, mimo że gra solidnie, jest innym typem gracza. Natomiast Chris Oakes - wobec którego klub był bardzo wyrozumiały i cierpliwy - nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Jego miejsce w zespole zajmie - o czym już informowaliśmy przed tygodniem - Ermin Jazvin. 30-letni Bośniak w Słupsku przebywa już od kilku dni, ale w spotkaniu ligowym z Zastalem Zielona Góra nie mógł zagrać, bo z poprzedniego klubu Iraklisu Saloniki nie dotarł na czas list czystości. Włodarzom lidera TBL udało się jednak zebrać wszystkie dokumenty i już w kolejnym meczu Jazvin zagra.

- Jazvin to duży podkoszowy, który przyda nam się w walce o zbiórki. Liczymy również, że będzie zdobywał punkty w ataku. Takie, jakich dotąd nam brakowało. Poza tym to doświadczony zawodnik, grał już na europejskim poziomie - mówi trener Dainius Adomaitis.

Co ciekawe, to nie pierwsza styczność mierzącego 210 cm zawodnika z Polską. Jazvin w 2006 roku był testowany przez Polpak Świecie, ale nie doszło do podpisania kontraktu.

Słupszczan w trakcie lutowego okienka transferowego może wzmocnić jeszcze jeden gracz William Avery. Amerykanin ma tydzień na przekonanie do siebie sztabu szkoleniowego, bo w innym wypadku nie wywalczy kontraktu.

Na takie warunki 31-letni zawodnik zgodził się dlatego, że do profesjonalnej gry powraca po długiej kontuzji, której doznał w listopadzie 2009 roku, gdy był graczem PAOK Marfin Saloniki. Od tamtej pory przechodził rehabilitację.

Avery w 1999 roku został wybrany w drafcie NBA z numerem 14 przez Minnesotę Timbervolwes. Wielkiej kariery w najsilniejszej lidze świata nie zrobił, więc szansy na zaprezentowanie swoich umiejętności poszukał w Europie. Dotąd grał we Francji, Izraelu, Grecji, Niemczech i na Ukrainie.

- Avery dopiero dołączył do drużyny, więc ciężko coś powiedzieć o tym zawodniku. Sporo o nim się dowiemy podczas treningów, kiedy będzie miał okazję do pokazania swojej formy. Potem podejmiemy decyzję, czy u nas zostanie - mówi Adomaitis.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie