Wystarczy 300 złotych? Oto, ile naprawdę kosztuje wyprawka szkolna [CENY]

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
Zaktualizowano 
Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Od 300 do 1500 złotych - tyle może kosztować wyprawka szkolna. Skąd tak ogromny przedział cenowy? Wiele zależy od podejścia rodziców. Albo oszczędzamy i kombinujemy, albo... zgadzamy się na wszystkie zachcianki. Sprawdziliśmy, ile wrocławianie wydali na wyprawkę szkolną dla swoich dzieci oraz jakie są ceny we wrocławskich sklepach.

Największym wydatkiem jest oczywiście tornister. Plecaki do szkoły najczęściej kosztują ponad 100 złotych. A te, które są unikalne, z filmowych lub piłkarskich kolekcji - jeszcze więcej. Dla przykładu, tornister w sklepie internetowym Emp Shop, linii z Harrym Potterem, z Hedwigą i kieszenią w formie listu przyjęcia do Hogwartu, to koszt 244,90 złotych. Nieco taniej, bo już od 40 złotych, kupimy tornistry z postaciami z "Krainy Lodu". Ale do tego dochodzą jeszcze różnego rodzaju pisaki, piórnik, zakreślacze, bloki, przybory do matematyki, przybory do plastyki, kolorowe karteczki, może tablica korkowa, co by było łatwiej uczyć się słówek z angielskiego? Można wymieniać jeszcze długo.

Najtańsze zeszyty dla najmłodszych (w podwójną linię, 16 kartek) możemy kupić już od 2,49 zł (Empik), te bardziej designerskie kosztują od ok. 12 zł (A4, kratka), natomiast te personalizowane to wydatek rzędu ok. 24 zł (Empik Foto, linia lub kratka, 50 stron) czy ok. 28 zł za ten z personalizowaną, drewnianą okładką.

Ostatnio obserwuje się powrót naklejek na książki, zeszyty czy segregatory. Kiedyś popularne jedynie w młodszych klasach, dziś stają się „szkolnym must-have” szczególnie wśród starszych uczniów, którzy będą mogli w ten sposób wyrazić swój styl – naklejki można dowolnie personalizować.

Czy da się zmieścić w 300 zł? Okazuje się, że wszystko zależy od nastawienia rodziców. Niektórzy wręcz od razu mówią, że tornister będzie z odzysku, a - skoro już jesteśmy w klimacie sagi o Harrym Potterze - "szata po starszym bracie". Gdybyśmy jednak chcieli zaspokoić wszystkie zachcianki dziecka i postawić na to, co najlepsze, to z pewnością wydamy dużo więcej.

- Jak kupowałam rzeczy do pierwszej klasy, to wydaliśmy około 1500 złotych. Teraz, ale to już trzecia klasa, zmieściliśmy się w tysiącu złotych. Najwięcej kosztował tornister i piórnik. Drogo wychodzą też papiernicze rzeczy, takie jak bloki z kolorowymi kartkami, rysunkowe, techniczne, rzeczy na plastykę - przyznaje pani Agnieszka, mama Ani.

- Kupiłam te lepsze zeszyty, bo córka twierdzi, że dobrze jej się w nich pisze. Zainwestowałam w dobre pisaki. Tak średnio wyprawka szkolna tak na "dzień dobry" wyniosła mnie 250 złotych, nie liczę książek. Zostały nam też jeszcze do kupienia okładki, zakreślacze i klej. Córka chce coś lepszego, a nie tylko podstawę - mówi Beata Dębowska.

- Nie liczę szkolnych ubrań, ale 400 złotych trzeba wydać na pewno. Na plecak, piórnik i różnego rodzaju artykuły szkolne. Flamastry, długopisy itp. - mówi Ewa Stefańska, mama Kacpra (klasa czwarta) i Moniki (klasa szósta).

Dodatek 300+ może zatem nie wystarczyć na wszystkie wydatki.

- Nie liczyłam, ale na pewno wydamy więcej niż 300 plus. Mamy plecak i przybory szkolne, a gdzie książki? Jeszcze nie wiemy, jaka będzie ich cena, ale na pewno więcej niż 100 złotych. Sądzę, że 200 złotych będzie kosztować komplet. A do tego trzeba jeszcze dodać strój na W-F i wyprawkę ubraniowa. Na szczęście, byliśmy na to przygotowani - dodaje Anna Berdychowska, mama Zosi, która idzie teraz do pierwszej klasy.

Ale jednak niektórym udało się zamknąć w kwocie 300 złotych. Jak to zrobili? - Mamy plecak z zeszłego roku, książki są ze szkoły, więc mieliśmy do kupienia zeszyty, bloki itp. - mówi Edyta Jakubowska, mama Karola. Dla niej największym wydatkiem był piórnik, bo jej syn jest wielkim kibicem Juventusu i chciał mieć oryginalny piórnik z tej drużyny piłkarskiej.

- Jak przeczytałam ostatnio artykuł o tym, że rodzice wydają 1800 złotych na wyprawkę szkolną, to byłam bardzo zdziwiona. To przecież kosmiczna kwota! Najdroższy będzie plecak, bo tornistry potrafią kosztować od 150 do nawet 300 złotych. Ale całą resztę można kupić naprawdę tanio, tylko po prostu trzeba kombinować - dodaje Ola Burgiel, mama Arka (klasa druga).

Każdy uczeń wybiera inaczej swoją wyprawkę. Jedni stawiają na oryginalne zeszyty, inni na designerski plecak lub torbę, natomiast dla pozostałych najważniejsze będą dobrej jakości akcesoria piśmiennicze i plastyczne. Warto zwrócić uwagę, że jeśli przy wyborze szkolnej wyprawki głównym wyznacznikiem jest jej koszt, to podstawowe akcesoria kupimy już w cenie: plecaki (ok. 40 zł), piórniki, farby i flamastry (ok. 5 zł), piórnik z wyposażeniem (ok. 15 zł), kredki świecowe czy ołówkowe (ok. 2-3 zł), worki na buty (ok. 15 zł).

Wyprawka szkolna [CENY]

  • tornister: 114 zł (Świat Książki) / 244 zł (linia Harry Potter, Emp Shop) / od 99 do 119 zł (Mole Mole)
  • piórnik: 42,99 zł (Świat Książki) / od 16 zł wzwyż (Empik) / 34 euro (Juventus Merchandise)
  • Komplet zakreślaczy: od 22 do 44 zł
  • Komplet flamastrów: od 5,99 do 45 zł
  • Blok techniczny: od 6 do 26 zł

Wyprawka gotowa? Oto szkolna moda 2019. Jak muszą w tym roku...

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Materiał oryginalny: Wystarczy 300 złotych? Oto, ile naprawdę kosztuje wyprawka szkolna [CENY] - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 56

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

N
Niestety
4 września, 06:15, Gość:

A czy nie wystarczyło by po prostu w ludzki sposób, móc odkupić używane podręczniki od starszego rocznika ? Przecież kiedyś tak się robiło i to nie wcale 30 lat wstecz. Ile wtedy rodzice mogli pieniędzy zaoszczędzić. Nie wieże ,że teraz materiały do nauki zmieniają się co roku. Wiecie natomiast co jest przyczyną takiego stanu rzeczy ? A no to ,że jak Pani od Polskiego naciągnie całą klasę na nowe podręczniki to dostanie czajnik za darmo.

Deforma edukacji zmieniła podstawę programową. Stare podręczniki nie są zgodne z nową podstawą programową i nauczyciele nie mogą ich użyć bo będą mieli problemy z kuratorium. No ale ograniczony pisduś tego nie ogarnia

D
Dojna zmiana

PiS więcej zabiera niż daje a niestety kurdupel ma coraz większy apetyt. Będą doić Polaków aż będą piszczeć

G
Gość
3 września, 7:21, Zuza:

Rządy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego

o 500 : - pieniędzy na 500 nie ma i nie będzie.

Kilka cytatów osób związanych z rządami Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego Grzegorz Schetyna we wrześniu 2018 o 500 300 : - „Populizm musi mieć swoje granice, to kończy się drugą Grecją, możemy się licytować na rozdawanie ale Polska na tym straci, nie można do tego dopuścić”,

Donald Tusk – „pieniędzy na 500 nie ma”,

Wincent Rostowski – „pieniędzy na 500 nie ma i nie będzie”,

Bronisław Komorowski - „500 to najgłupszy sposób wydawania pieniędzy”,

Leszek Balcerowicz -„500 to fala rozdawnictwa”.

Andrzej Rzońca (ekonomista Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego uczeń Leszka Balcerowicza) – „w 2018 r. możemy mieć deficyt rzędu 100 mld zł(pomylił się bo deficyt był 10 razy mniejszy i tak naprawdę praktycznie go nie było).

Wszystkie wypowiedzi Platformy Obywatelskiej pokazują że gdyby rządziła Platforma Obywatelska żadnego 500 by nie było do dziś.

A tymczasem dziś okazje się, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości po wprowadzeniu 500 300 i wielkich innych transferów socjalnych jest rekordowo niski deficyt PKB!! Za rządów PRAWA I SPRAWIELIWOŚCI Mateusza Morawieckiego za rok 2017 deficyt budżetowy wyniósł 1 % a za 2018 deficyt budżetowy wyniósł 0,4 % mimo 500 i jest wielokrotnie niższy niż za rządów Platformy Obywatelskiej. Po I kwartale tego roku mimo ogromnych transferów na programy społeczne za rządów Prawa i Sprawiedliwości deficyt sektora finansów publicznych w Polsce to zaledwie 0,1 PKB – najmniej w historii jest to o krok od nadwyżki finansów publicznych.

W roku 2020 deficytu budżetowego nie będzie wogóle co jest ewenementem i fantastycznym wynikiem rządów Prawa i Sprawiedliwości.

A Grecja to była jak dowodzą dane z Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) za rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego (Donald Tusk) gdy występowały skrajnie rekordowe deficyty PKB. Katastrofę budżetową Polski za rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego (Donald Tusk) dobrze obrazował rok 2010 gdy według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) deficyt PKB wyniósł - 7,3 % PKB łamiące wszelkie prawa i zasady budżetowe.

Lata rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego (Donald Tusk) były określane przez ekspertów mianem katastrofy budżetowej Polski. Wszelkie3 progi bezpieczeństwa budżetowego były poprzekraczane.

Rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego żeby maskować fatalną sytuację finansów publicznych między innymi: zabrał miliardy z OFE, podniósł podatek VAT oraz zamroził płace w budżetówce co i tak niewiele dało.

Sam tego nie napisałeś ... jak pieniadze sa ... to nasza kasa którą nam zabierają...

G
Gość
4 września, 6:15, Gość:

A czy nie wystarczyło by po prostu w ludzki sposób, móc odkupić używane podręczniki od starszego rocznika ? Przecież kiedyś tak się robiło i to nie wcale 30 lat wstecz. Ile wtedy rodzice mogli pieniędzy zaoszczędzić. Nie wieże ,że teraz materiały do nauki zmieniają się co roku. Wiecie natomiast co jest przyczyną takiego stanu rzeczy ? A no to ,że jak Pani od Polskiego naciągnie całą klasę na nowe podręczniki to dostanie czajnik za darmo.

4 września, 22:56, Gość:

Ino że książki som za darmo więc takie pieprzenie

Tylko ze w podstawówce, 1 klasa technikum po podstawówce, połowa książek o 400 zł ..

G
Gość
4 września, 6:15, Gość:

A czy nie wystarczyło by po prostu w ludzki sposób, móc odkupić używane podręczniki od starszego rocznika ? Przecież kiedyś tak się robiło i to nie wcale 30 lat wstecz. Ile wtedy rodzice mogli pieniędzy zaoszczędzić. Nie wieże ,że teraz materiały do nauki zmieniają się co roku. Wiecie natomiast co jest przyczyną takiego stanu rzeczy ? A no to ,że jak Pani od Polskiego naciągnie całą klasę na nowe podręczniki to dostanie czajnik za darmo.

Ino że książki som za darmo więc takie pieprzenie

G
Gość

A czy nie wystarczyło by po prostu w ludzki sposób, móc odkupić używane podręczniki od starszego rocznika ? Przecież kiedyś tak się robiło i to nie wcale 30 lat wstecz. Ile wtedy rodzice mogli pieniędzy zaoszczędzić. Nie wieże ,że teraz materiały do nauki zmieniają się co roku. Wiecie natomiast co jest przyczyną takiego stanu rzeczy ? A no to ,że jak Pani od Polskiego naciągnie całą klasę na nowe podręczniki to dostanie czajnik za darmo.

G
Gość

300,00 zł O_O

na podręczniki do 1 kl technikum (nowa podstawa programowa - więc odkupić się nie da bo nie ma od kogo) wydałam 450 zł

brakuje jeszcze dwóch podręczników i oczywiście nie wiem jaka będzie lista książek do przedmiotów zawodowych (może tu uda się coś kupić z "odzysku")

zeszyty, długopisy, i inne przybory, wcale nie z najwyższej półki coś koło 250 zł

dziękuję za uwagę

G
Gość

300 dla dzieci od klasy 1-ej a "0" wyprawka z ksiazkami 500zl i nie dostaje 500 :-/ smiech na sali szkola to szkola,ale coz rok sie przemecze,a ksiazki teraz od 1 klas mozna wypozyczac :)

G
Gość

Zawsze najdroższe były książki! W kolejnych klasach coraz droższe, do języków obcych koszmarnie drogie. A tu raczej starych się nie użyje, bo są wypełniane. Same książki to był rząd 300zł. A potem jeszcze paniusie i tak kazały płacić za kserówki innych materiałów, a książki były prawie albo wcale nie używane.

J
Jan Nowak
3 września, 7:19, Tomek:

4)Rekordowo niski dług publiczny za rządów Prawa i Sprawiedliwości!!!

Dług publiczny za rządów Prawa i Sprawiedliwości jest rekordowo niski i bardzo szybko spada wbrew dezinformacji troli internetowych i głównych portali internetowych które wprowadzają internautów w błąd mówiąc o rosnącym zadłużeniu Polski.

Za rządów Prawa i Sprawiedliwości Dług publiczny spadł poniżej 50% PKB do wysokości 49,1 % PKB w 2019 roku a na koniec roku 2019 wyniesie nawet tylko 47,9 PKB

W latach rządów Platformy Obywatelskiej i PSL Dług publiczny przekraczał 55% PKB np. w 2013 roku - 55.7% i by je ograniczyć i obniżyć rząd Platformy Obywatelskiej – PSL zabrał pieniądze z OFE i przeniósł je do ZUS-U, zamriził płacę w budżetówce i podniósł podatek VAT.

Główne portale i trolle internetowe wprowadzają opinię publiczna w błąd podając dług publiczny w wartości nominalnej mierze zupełnie nieprzydatnej niemiarodajnej i nie stosowanej przez ekonomistów w przypadku pomiaru długu publicznego.

Standardem jest, że dług publiczny podaje się w % PKB a nie w wartości nominalnej.

Średnia wartość długu publicznego w Uni Eropejskiej to 81% PKB w Niemczech 61% PKB w Francji 100 % PKB w USA 106 % PKB we Włoszech 134% PKB w Japonii 254 % PKB

Czyli jesteśmy 5 razy lepsi od Japonii. Mam nadzieję, że przynajmniej jesteś płatnym trollem. Dużo można dostać za taką fuchę?

Z
Zuza

Rządy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego

o 500 : - pieniędzy na 500 nie ma i nie będzie.

Kilka cytatów osób związanych z rządami Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego Grzegorz Schetyna we wrześniu 2018 o 500 300 : - „Populizm musi mieć swoje granice, to kończy się drugą Grecją, możemy się licytować na rozdawanie ale Polska na tym straci, nie można do tego dopuścić”,

Donald Tusk – „pieniędzy na 500 nie ma”,

Wincent Rostowski – „pieniędzy na 500 nie ma i nie będzie”,

Bronisław Komorowski - „500 to najgłupszy sposób wydawania pieniędzy”,

Leszek Balcerowicz -„500 to fala rozdawnictwa”.

Andrzej Rzońca (ekonomista Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego uczeń Leszka Balcerowicza) – „w 2018 r. możemy mieć deficyt rzędu 100 mld zł(pomylił się bo deficyt był 10 razy mniejszy i tak naprawdę praktycznie go nie było).

Wszystkie wypowiedzi Platformy Obywatelskiej pokazują że gdyby rządziła Platforma Obywatelska żadnego 500 by nie było do dziś.

A tymczasem dziś okazje się, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości po wprowadzeniu 500 300 i wielkich innych transferów socjalnych jest rekordowo niski deficyt PKB!! Za rządów PRAWA I SPRAWIELIWOŚCI Mateusza Morawieckiego za rok 2017 deficyt budżetowy wyniósł 1 % a za 2018 deficyt budżetowy wyniósł 0,4 % mimo 500 i jest wielokrotnie niższy niż za rządów Platformy Obywatelskiej. Po I kwartale tego roku mimo ogromnych transferów na programy społeczne za rządów Prawa i Sprawiedliwości deficyt sektora finansów publicznych w Polsce to zaledwie 0,1 PKB – najmniej w historii jest to o krok od nadwyżki finansów publicznych.

W roku 2020 deficytu budżetowego nie będzie wogóle co jest ewenementem i fantastycznym wynikiem rządów Prawa i Sprawiedliwości.

A Grecja to była jak dowodzą dane z Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) za rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego (Donald Tusk) gdy występowały skrajnie rekordowe deficyty PKB. Katastrofę budżetową Polski za rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego (Donald Tusk) dobrze obrazował rok 2010 gdy według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) deficyt PKB wyniósł - 7,3 % PKB łamiące wszelkie prawa i zasady budżetowe.

Lata rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego (Donald Tusk) były określane przez ekspertów mianem katastrofy budżetowej Polski. Wszelkie3 progi bezpieczeństwa budżetowego były poprzekraczane.

Rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego żeby maskować fatalną sytuację finansów publicznych między innymi: zabrał miliardy z OFE, podniósł podatek VAT oraz zamroził płace w budżetówce co i tak niewiele dało.

T
Tomek

3)Deficyt budżetowy

Rządy Platformy Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe (dziś Koalicja Europejska)

Deficyt budżetowy za rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego (dziś Koalicja Europejska) przez wiele lat przekraczał próg bezpieczeństwa 3% PKB osiągając w roku 2010 rekordowy poziom 7,3%

Rząd Donalda Tuska Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego (dziś Koalicja Europejska) musiał ratować się między innymi zabraniem pieniędzy z OFE, podniesieniem podatku VAT oraz zamrożeniem płac w budżetówce co i tak niewiele dało.

Prawo i sprawiedliwość

Za czasów PRAWA I SPRAWIELIWOŚCI Mateusza Morawieckiego za rok 2017 deficyt budżetowy wyniósł 1 % a za 2018 deficyt budżetowy wyniósł 0,4 % mimo 500 i jest wielokrotnie niższy niż za rządów Platformy Obywatelskiej.

W roku 2020 deficytu budżetowego nie będzie wogóle co jest ewenementem i fantastycznym wynikiem rządów Prawa i Sprawiedliwości.

4)Rekordowo niski dług publiczny za rządów Prawa i Sprawiedliwości!!!

Dług publiczny za rządów Prawa i Sprawiedliwości jest rekordowo niski i bardzo szybko spada wbrew dezinformacji troli internetowych i głównych portali internetowych które wprowadzają internautów w błąd mówiąc o rosnącym zadłużeniu Polski.

Za rządów Prawa i Sprawiedliwości Dług publiczny spadł poniżej 50% PKB do wysokości 49,1 % PKB w 2019 roku a na koniec roku 2019 wyniesie nawet tylko 47,9 PKB.

W roku 2020 deficytu budżetowego nie będzie wogóle co jest ewenementem i fantastycznym wynikiem rządów Prawa i Sprawiedliwości i oznacza, że dług pobliczny będzie spadać nie tylko w wartościach %PKB ale i wartościch nominalnych.

W latach rządów Platformy Obywatelskiej i PSL Dług publiczny przekraczał 55% PKB np. w 2013 roku - 55.7% i by je ograniczyć i obniżyć rząd Platformy Obywatelskiej – PSL zabrał pieniądze z OFE i przeniósł je do ZUS-U, zamriził płacę w budżetówce i podniósł podatek VAT.

Główne portale i trolle internetowe wprowadzają opinię publiczna w błąd podając dług publiczny w wartości nominalnej mierze zupełnie nieprzydatnej niemiarodajnej i nie stosowanej przez ekonomistów w przypadku pomiaru długu publicznego.

Standardem jest, że dług publiczny podaje się w % PKB a nie w wartości nominalnej.

Średnia wartość długu publicznego w Uni Eropejskiej to 81% PKB w Niemczech 61% PKB w Francji 100 % PKB w USA 106 % PKB we Włoszech 134% PKB w Japonii 254 % PKB

T
Tomek

4)Rekordowo niski dług publiczny za rządów Prawa i Sprawiedliwości!!!

Dług publiczny za rządów Prawa i Sprawiedliwości jest rekordowo niski i bardzo szybko spada wbrew dezinformacji troli internetowych i głównych portali internetowych które wprowadzają internautów w błąd mówiąc o rosnącym zadłużeniu Polski.

Za rządów Prawa i Sprawiedliwości Dług publiczny spadł poniżej 50% PKB do wysokości 49,1 % PKB w 2019 roku a na koniec roku 2019 wyniesie nawet tylko 47,9 PKB

W latach rządów Platformy Obywatelskiej i PSL Dług publiczny przekraczał 55% PKB np. w 2013 roku - 55.7% i by je ograniczyć i obniżyć rząd Platformy Obywatelskiej – PSL zabrał pieniądze z OFE i przeniósł je do ZUS-U, zamriził płacę w budżetówce i podniósł podatek VAT.

Główne portale i trolle internetowe wprowadzają opinię publiczna w błąd podając dług publiczny w wartości nominalnej mierze zupełnie nieprzydatnej niemiarodajnej i nie stosowanej przez ekonomistów w przypadku pomiaru długu publicznego.

Standardem jest, że dług publiczny podaje się w % PKB a nie w wartości nominalnej.

Średnia wartość długu publicznego w Uni Eropejskiej to 81% PKB w Niemczech 61% PKB w Francji 100 % PKB w USA 106 % PKB we Włoszech 134% PKB w Japonii 254 % PKB

T
Tomek

Migracja

Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe oraz Lewica Wiosna w działaniach politycznych zwolennicy Multikulti i silnego ISLAMU w Polsce.

Rozpoczęcie wprowadzenia w Polsce przez Platformę Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe (dziś Koalicja Europejska) i wymuszenia na Polsce Stałego Mechanizmu Relokacji Ludności Afrykańskiej i Ludności z Bliskiego Wschodu głównie islamistów do Polski.

Donald Tusk groził Polsce za to że Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie sprzeciwia się relokowaniu do Polski Imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

Grożenie Donalda Tuska Polsce za to że Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie sprzeciwia się relokowaniu do Polski Imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. To pokazuje stosunek Donalda Tuska do Polski.

Prawo i Sprawiedliwość przeciwne multikulti islamowi w Polsce

Prawo i Sprawiedliwość zatrzymało wprowadzenie do Polski i Europy Mechanizmu stałej Relokacji Ludności Afrykańskiej i Ludności z Bliskiego Wschodu głównie islamistów wymuszany na Polsce przez Donalda Tuska.

Rusza Proces przed Trybunałem Europejskim przeciwko Polsce Czechom i Węgrom

za to że Prawo i Sprawiedliwość zatrzymało wprowadzenie do Polski i Europy Mechanizmu stałej Relokacji Ludności Afrykańskiej i Ludności z Bliskiego Wschodu głównie islamistów wymuszany na Polsce przez Donalda Tuska.

Prawo I Sprawiedliwość kolejny raz 19.12.2018 w bardzo ważnym głosowaniu nad paktem ONZ z Marrakesz głosuje przeciwko migracji z Afryki i Bliskiego Wschodu do Polski. (Mateusz Morawiecki mówił w prywatnej podsłuchanej rozmowie że do przybywających z bliskiego wschodu i płynących z Afryki i Bliskiego Wschodu do Europy migrantów trzeba strzelać z broni palnej.) Platforma Obywatelska pierwsze co by zrobiła według mnie gdyby wygrała wybory Relokowałaby do Polski Arabskich migrantów zabrała by polskim dzieciom 500 i dałaby Arabskim migrantom socjal 3000 i podpisała by pakt o migracji z Marrakesz

o
oko

a ile było za rządów Schetyny ? ZERO ! więc trochę pokory ! kto kupuje tornister w Świecie Książki ...nawet na Allegro są tańsze ... najtańszy zeszyt w Emipku ???

a przy okazji czy Rybak przeprosił już za Komendę ?

Dodaj ogłoszenie