Wychodzić z domu nie można, ale wynająć kwaterę nad morzem… już tak. Bo w nowym rozporządzeniu brak zakazu najmu krótkoterminowego

Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
Pomimo szalejącej epidemii, najem krótkoterminowy nie jest zabroniony. Oznacza to, że teoretycznie każdy z nas może dziś spakować rodzinę do samochodu i wyjechać w góry czy nad morze. Teoretycznie, bo przecież poza szczególnymi wyjątkami, na terenie całej Polski obowiązuje zakaz wychodzenia z domu.

Zakaz najmu krótkoterminowego obowiązywał w Polsce od 13 do 20 marca. Był on bowiem jedną z części rządowego rozporządzenia o wprowadzeniu w naszym kraju stanu zagrożenia epidemiologicznego. Gdy w piątek, 20 marca, stan zagrożenia epidemiologicznego rząd zamienił na stan epidemii, w nowych przepisach zapisów o zakazie wynajmu już nie było.

Czytaj także

- Takiego zakazu obecnie faktycznie w naszym kraju nie ma - mówi „Gazecie Krakowskiej” Andrzej Gut Mostowy, wiceminister rozwoju odpowiedzialny za turystykę. - Zniknął 20 marca i mój departament w ministerstwie już kilka dni wcześniej informował ministerstwo zdrowia, że takich zapisów brakuje w nowym rozporządzeniu. Poinformowano nas jednak, że oni o tym wiedzą, ale nie jest to żadna pomyłka czy niedopatrzenie. Oficjalnie więc potwierdzam: można obecnie wynajmować kwatery turystyczne. Nie skomentuję jednak tego, czy takie pobyty w obecnych warunkach powinny mieć miejsce.

O sprzecznościach, dotyczących z jednej strony zakazu wychodzenia z domu, a z drugiej – braku tego zakazu jeśli chodzi o wynajem kwater, władze Sopotu informowały wojewodę pomorskiego, Dariusza Drelicha, już kilka dni temu.

Czytaj także

W związku z pytaniami od mieszkańców i osób zajmujących się taką działalnością, prezydent Sopotu zwrócił się do wojewody pomorskiego o jednoznaczną wykładnię obowiązującego rozporządzenia – czy można wynajmować kwatery na krótki czas czy jest to zabronione – informowały kilka dni temu władze miasta.

Dziś wiemy już, że zakazu najmu krótkoterminowego nie ma.

Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem ministra zdrowia, nie można opuszczać swojego domu i przemieszczać się w celach innych niż praca czy niezbędne potrzeby życiowe i pomoc bliskim. Wyklucza to jednoznacznie podróże turystyczne – komentuje dla „Dziennika Bałtyckiego” Magdalena Czarzyńska-Jachim, wiceprezydent Sopotu.

- Nie obserwujemy w Sopocie obecności czy napływu turystów. Mieszkania są natomiast czasem wykorzystywane przez mieszkańców do odbycia kwarantanny po powrocie z zagranicy (jeśli nie chcą odbywać kwarantanny w domu ze względu np. na obecność osób starszych) czy lekarzy, którzy nie chcą po pracy wracać do domu i narażać swoich bliskich na ryzyko.

Koronawirus na Pomorzu. W Sopocie w niedzielę 22.03.2020 nie...

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

A
Anonimowa

A ja właśnie w tym momencie poszukuje mieszkania na pobyt krotkotrwaly. Mąż chce po ponad miesiącu wrócić do domu. Nie ma gdzie się podziać by przejść kwarantanne a nie chce narażać mnie i córki. Nie wyjechał dla przyjemności tylko po to by trochę do robić do domowego budżetu. Codziennie się martwię o jego stan zdrowia i o to co będzie dalej. Gdy wyjeżdżał nie myśleliśmy o tym że sytuacja będzie taka dramatyczna. Czy to coś złego że chcieliśmy poprawić trochę swoją sytuację? Żebyśmy przewidzieli co się stanie w życiu mąż by nie wyjechał. Teraz oboje żałujemy... Cały czas myślę o tym że mogę go już nigdy nie zobaczyć a moja córeczka będzie oglądać tatę tylko na zdjęciach bo nie będzie go pamiętać. Przepraszam że zanudzam i wylewam żale. Jestem już zmęczona tym wszystkim. Codziennymi informacjami o nowych zarażonych o nowych zgonach. Zmęczona siedzeniem w domu, ale siedzę! Żeby moje dziecko było bezpieczne. Każdy mówi co innego, każdy pisze co innego. Wszyscy martwią się o włosy paznokcie o swoje firmy a tak naprawdę jutro może nas już nie być. Zdaje sobie sprawę, że przecież wszyscy musimy jeść, zrobić opłaty, po prostu żyć, ale czasem zastanawiam się czy to wszystko ma sens. Gdyby nie to że mam dziecko to nie wiem co by było dalej. Chyba po prostu miała bym całkiem gdzieś co będzie dalej ze mną. Niech to wszystko się po prostu skończy...

Dodaj ogłoszenie