Wybory samorządowe 2018: Gdańska Debata Gospodarcza [zdjęcia]

Jarosław Zalesiński

Wideo

Zobacz galerię (17 zdjęć)
Gdańska Debata Gospodarcza z udziałem kandydatów do fotela prezydenta odbyła się w poniedziałek od godz. 14 w Wyższej Szkole Bankowej. Dowiedzieliśmy się m.in. jakie koncepcje rozwoju Gdańska w kwestii gospodarczej mają kandydaci, co myślą o edukacji, szkolnictwie zawodowym czy rynku pracy. RELACJĘ NA ŻYWO z tego wydarzenia można było śledzić na naszym Facebooku.

RELACJA z Gdańskiej Debaty Gospodarczej!

Sześcioro kandydatów na stanowisko prezydenta Gdańska spotkało się wczoraj w debacie zorganizowanej przez pomorskich przedsiębiorców.

O taką bezpośrednią konfrontację apelował prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, gdy tylko oficjalnymi rywalami stali się jego najpoważniejsi (wedle sondaży) konkurenci - Jarosław Wałęsa, wysunięty przez Koalicję Obywatelską, oraz Kacper Płażyński, kandydat Prawa i Sprawiedliwości. We wczorajszej debacie obok tej trójki pretendentów pojawili się jeszcze Elżbieta Jachlewska, kandydatka Lepszego Gdańska, prof. Andrzej Ceynowa, kandydat z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Jacek Hołubowski, kandydat stowarzyszenia Gdańsk Tworzą Mieszkańcy.

Po pierwsze gospodarka

Zaproszenia do udziału w debacie rozsyłali pomorscy przedsiębiorcy, nic więc dziwnego, że pytania dotyczące ekonomii pojawiały się najczęściej. Już pierwsze zostało zadane niejako w imieniu gospodarzy - dotyczyło tego, jak będzie się wiodło w Gdańsku właścicielom małych i średnich przedsiębiorstw.

Paweł Adamowicz w swojej odpowiedzi (jak i praktycznie w każdej kolejnej) odwoływał się do tego, co już w Gdańsku zostało zrobione, wyliczając m.in. Pomorski Fundusz Pożyczkowy czy Pomorski fundusz Gwarancyjny. Prof. Ceynowa skupił się na potrzebie tworzenia instytucjonalnych ram, przez miasto i wyższe uczelnie, dla np. działalności start-upów. Dla Elżbiety Jachlewskiej ważne było merytoryczne wsparcie, udzielane osobom, które chciałyby zakładać bądź rozwijać swoje firmy. Kacper Płażyński starał się przekonać do siebie konkretami, mówiąc np. o pomyśle 20-procentowego upustu w czynszu dla firm, wynajmujących pomieszczenia w lokalach komunalnych. Jarosław Wałęsa dawał przedsiębiorcom nadzieje na lepszą komunikację pomiędzy nimi i urzędnikami. Recepta Jacka Hołubowskiego była najprostsza: - Przedsiębiorcom wystarczy nie przeszkadzać - mówił. - Oni sami sobie pomogą. To najbardziej represjonowana dziś grupa.

Zgoda i akcenty

Zastanawiająco zgodnie przebiegała debata, gdy przyszło do rozmowy na temat znaczenia szkolnictwa zawodowego. Ta zgoda połączona była jednak z innym rozkładaniem akcentów. Podobnie jak w poprzedniej rundzie prezydent Adamowicz wyliczał swoje dokonania („wszystko to robimy” - puentował postulaty swoich kontrkandydatów), prof. Ceynowa mówił o nowej roli wyższych uczelni, także w kontekście reformy Gowina, Elżbieta Jachlewska mówiła o potrzebie działań socjalnych, m.in. stypendiów i internatów, Kacper Płażyński rzucił konkret - 300 nowych miejsc w gdańskiej bursie, Jarosław Wałęsa mówił o potrzebie zmian nie tylko instytucjonalnych, ale i mentalnych (myślenia, że „wszyscy muszą iść do liceum”), Jacek Hołubowski zaś postulował m.in. elastyczne profile kształcenia, przede wszystkim zaś stwierdził, że musi się zmienić polityka krajowa, tak by mniej ludzi wyjeżdżało z Polski.

Metropolia - tak

Nie pojawiły się też kontrowersje, gdy pojawiło się pytanie o stosunek do metropolii. Prezydent Adamowicz mógł w tym punkcie wyliczyć ze swadą bodaj najwięcej swoich osiągnięć, m.in. rower metropolitalny, termomodernizację czy węzły komunikacyjne. Nawet Kacper Płażyński (choć przecież na niedawnej konwencji PiS prezes Jarosław Kaczyński mówił krytycznie o wspieraniu ośrodków metropolitalnych), ogłosił, że jest za powstania metropolii. - Czy także za ustawa o związku metropolitalnym? - docisnął zaraz prezydent Adamowicz. - Tak - odparował kandydat PiS. - Ale nie pisanej tak prosto, jak wasz obecny projekt.

- To jakiś rozdźwięk w PiS - ironizował Jarosław Wałęsa. - Bez ram prawnych metropolia nie będzie dobrze funkcjonowała.

Lotosu jak niepodległość

Bodaj najbardziej zaiskrzyło w debacie, gdy tematem stało się projektowane połączenie Lotosu z Orlenem. Tu wszyscy kandydaci, poza Kacprem Płażyńskim, byli przeciw, a Paweł Adamowicz i Jarosław Wałęsa uderzyli wręcz w rejtanowe tony. Kandydat PiS był wobec tego wspólnego frontu w trudnej sytuacji, ale wybrnął argumentacją, że zarówno infrastruktura, jak i podatki zostaną w regionie, a dzięki większej skali połączonych firm niektóre działania, będą mogły się dynamicznej rozwijać.

Linie kampanii

Debata, pierwsze bezpośrednie spotkanie kandydatów na prezydenta Gdańska, przyniosła odpowiedź na wiele szczegółowych kwestii (choćby kontynuacji Drogi Zielonej i budowy tunelu pod Pachołkiem - ten drugi pomysł najgłośniej został oprotestowany przez Kacpra Płażyńskiego), czy oceny Forum Gdańsk, przede wszystkim jednak dał jakieś pojęcie, jak, przynajmniej na obecnym etapie, sztaby i kandydaci ustalają linię kampanii. I tak:

Paweł Adamowicz zamierza zapewne kreować siebie jako statecznego gospodarza, pewnego własnego dorobku (w zakończeniu debaty powoływał się na badania, w których znakomita większość gdańszczan dobrze i bardzo dobrze oceniła jego ostatnią kadencję).

Prof. Andrzej Ceynowa zaprezentował się, jak na razie, raczej jak akademik niż polityk.

Elżbieta Jachlewska bardzo konsekwentnie prezentowała siebie jako polityka wrażliwego społecznie. To ona najgłośniej mówiła o socjalnych zaniedbaniach w Gdańsku.

Jacek Hołubowski pokazał wizerunek sympatycznego debiutanta w polityce (rundę dotyczącą metropolii poddał walkowerem...), zdecydowanie niechętnego wpływom partii i polityki na życie miasta.

Kacper Płażyński zaś stara się pokazać jako polityk bardzo konkretny (przez co naraził się, przedstawiając swoje przemyślenia na temat skomunikowania pętli przy ul. Łostowickiej z Wrzeszczem, na kontrę ze strony prezydenta Adamowicza, że takie rozwiązania są już planowane, tylko blokują je instytucje podległe... rządowi), po drugie zaś - jako jedyny w tym gronie polityk, który może liczyć na finansowo-legislacyjne wsparcie rządu. Teza, że rząd na coś da lub dać może, pojawiała się w niemal każdej jego odpowiedzi.

I wreszcie Jarosław Wałęsa - nie atakuje już tak ostro prezydenta Adamowicza, jak na samym starcie swej kampanii, dostrzega wiele pozytywów jego polityki, także dotychczasowych inwestycji, ale głosi, że chce teraz tę politykę przestawić na inne tory, bliższe mieszkańcom.

Gałązka pokoju

Propozycję zawarcia pokoju z prezydentem Adamowiczem Jarosław Wałęsa nieoczekiwanie złożył pod koniec debaty. Gdy Kacper Płażyński zaatakował prezydenta Gdańska za jego radykalny krytycyzm wobec rządów PiS („czy chcemy Gdańska z takim ambasadorem, czy też z kimś, kto potrafi rozmawiać?” - pytał Płażyński), Jarosław Wałęsa zaapelował: „Nie czas na egoizm. Czas Pawle, żebyś wrócił do nas. Wróć, jest dla Ciebie miejsce w Koalicji Obywatelskiej, obronimy Gdańsk przed PiS!”.

Odpowiedzią prezydenta Pawła Adamowicza na ten końcowy, bardzo gorący apel był uśmiech, który zwykliśmy nazywać sfinksowym.

Ring pierwsza runda

Pierwsza bezpośrednia debata kandydatów na stanowisko prezydenta Gdańska nikomu nie przyniosła jednoznacznego zwycięstwa. Jeśli prezydent Adamowicz, wzywając do podobnych debat, liczył na to, że w podobnych konfrontacjach będzie lewym i prawym prostym punktował konkurencję, nie do końca się to potwierdziło. Największym zwycięzcą tej debaty była sama ta debata. Niemal obyło się bez okrzyków i buczeń (jedno głośne podniosło się wówczas, gdy Kacper Płażyński posłużył się w dyskusji o Lotosie argumentem, że przecież za rządów Platformy gdańską firmę mieli przejąć Rosjanie. Ale to buczenie szybko przeciął sam Płażyński). Merytoryczna rozmowa, tak inna od ostrych tonów dotychczasowej kampanii, dała każdemu, kto się jej przysłuchiwał, okazję, by ocenić potencjał każdego z kandydatów.

Dołącz do naszej grupy wyborczej: WYBORY SAMORZĄDOWE 2018 W GDAŃSKU i bądź na bieżąco:

 
Wybory samorządowe 2018 w Gdańsku
Grupa na Facebooku · 274 członków
Dołącz do grupy
 

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Albin

Posiadam odpowiednie kwalifikacje. Mam 15 mieszkań w tym 7 na rodzinę + mamusia i tatuś przynieśli mi w reklamowce pół miliona na dzieci

Dodaj ogłoszenie