Wybory do gdańskiej Rady Miasta przerzedziły szeregi Rad Dzielnic. Odeszła "sama śmietanka". Co z wolnymi stanowiskami funkcyjnymi?

Ewelina Oleksy
Ewelina Oleksy
W Radzie Miasta nowej kadencji zasiądzie w sumie 8 takich dzielnicowych radnych
W Radzie Miasta nowej kadencji zasiądzie w sumie 8 takich dzielnicowych radnych Piotr Hukalo
Udostępnij:
Aż 8 na 34 nowo wybranych radnych miasta Gdańska to dotychczasowi radni dzielnicowi. Praca w jednostkach pomocniczych okazała się być dobrą trampoliną do władzy wyższego szczebla.

Wyniki wyborów do Rady Miasta Gdańska przerzedziły szeregi Rad Dzielnic. I to mocno, w dodatku zabierając im, jak mówią miejscy urzędnicy “samą śmietankę”, czyli osoby z funkcyjnych stanowisk.

W Radzie Miasta nowej kadencji zasiądzie w sumie 8 takich dzielnicowych radnych. Wśród nich jest czterech przewodniczących zarządów Rad Dzielnic:

  • Cezary Śpiewak-Dowbór (Brzeźno),
  • Anna Golędzinowska (Aniołki),
  • Krystian Kłos (Wrzeszcz Dolny),
  • Łukasz Bejm (Żabianka-Wejhera-Jelitkowo-Tysiąclecia),

dwóch przewodniczących Rad Dzielnic:

  • Karol Ważny (Osowa),
  • Romuald Plewa (Wrzeszcz Górny).

Pozostała dwójka to

  • Przemysław Malak- zastępca przewodniczącego zarządu RD Piecki -Migowo oraz
  • Jan Perucki- członek zarządu dzielnicy Osowa.

Co się teraz stanie z opuszczonymi przez nich stanowiskami w Radach Dzielnic?
- Można powiedzieć, że do Rady Miasta poszła śmietanka Rad Dzielnic. Ze statutu rad wynika, że osoby, które dostały się do Rady Miasta nie mogą być już oczywiście radnymi dzielnicy. Więc albo Rady Dzielnic podejmą na swoich sesjach stosowne uchwały, które wygaszą mandaty, albo radni sami złożą rezygnację. Na tej samej sesji Rady Dzielnic mogą dokonać wyboru nowych osób, spośród siebie, na puste stanowiska funkcyjne. Nie ma więc niebezpieczeństwa, że pozostaną one nieobsadzone- tłumaczy Piotr Spyra, szef Biura Rady Miasta Gdańska- Trzeba jednak zauważyć, że zostało bardzo mało czasu, bo obecna kadencja rad dzielnic trwa do połowy stycznia. W okolicach początku marca przeprowadzone będą nowe wybory, więc problem i tak się rozwiąże- dodaje Spyra.

Wysyp dzielnicowych radnych w wyborach do Rady Miasta (startowało ich znacznie więcej, niż ósemka, która się dostała) niewątpliwie pokazuje pewien trend. Że Rady Dzielnic traktowane są często, jak etap przechodni i trampolina do Rady Miasta.

- Tu sprawdza się zasada: od małej demokracji do dużej. Myślę, że startowanie dzielnicowych radnych do Rady Miasta to dobry trend, bo najpierw zdobywają doświadczenie na niższym szczeblu, a potem przechodzą piętro wyżej. Najpierw uczą się na dzielnicy, a potem działają na rzecz miasta. Więc jak najbardziej to społeczeństwo obywatelskie ma w tym momencie sens- komentuje Piotr Spyra.

Dzielnicowi radni, którzy dostali się do Rady Miasta podkreślają, że absolutnie nie oznacza to porzucenia aktywności w swoich dzielnicach i na ich rzecz.

-Praca w Radzie Dzielnicy przez prawie 8 lat to było wspaniałe doświadczenie i wielki zaszczyt. Przez ten czas nauczyłem się jak działa miasto, do kogo zgłaszać się z konkretnymi sprawami. Udało się wiele zrobić. I teraz przyszedł czas, żeby zdobyte doświadczenie i zaufanie, którym obdarzyli mnie mieszkańcy wykorzystać szerzej, być bardziej słyszalnym i skutecznym. Wrzeszcz, a szczególnie Wrzeszcz Dolny będzie dla mnie zawsze najważniejszą częścią Gdańska.Deklaruję więc , że swojego „dziecka” jakim jest RD Wrzeszcz Dolny nie opuszczam. Chcę ściśle współpracować i pomagać jak tylko będę mógł- mówi radny Krystian Kłos. - W pierwszej połowie listopada złożę rezygnację z funkcji przewodniczącego zarządu, zrzeknę się mandatu Radnego Dzielnicy i pożegnam z Radnymi. Nie będzie to łatwe, łza się w oku z pewnością zakręci - dodaje.

W podobnym tonie wypowiada się radny Cezary Śpiewak- Dowbór z Brzeźna.
- Przeszło 7 lat doświadczenia zdobytego w Radzie Dzielnicy Brzeźno pokazało mi cały przekrój dzielnicowych problemów. Wiele z nich rozwiązaliśmy już z poziomu Rady Dzielnicy. Natomiast sporo spraw wymaga podjęcia decyzji na poziomie Rady Miasta. Jedną z tych spraw jest sfinansowanie z miejskich środków m.in. budowy basenu dla Brzeźna, Letnicy i Nowego Portu. Jako Radny Miasta Gdańska zamierzam jeszcze intensywniej działać na rzecz rozwoju dzielnic, ale także Rad Dzielnic. Chcę, aby dostały jeszcze więcej kompetencji i narzędzi. Jako Radny Miasta Gdańska zamierzam z Radami Dzielnic ściśle współpracować. Bardzo cieszy mnie, że w nowej Radzie Miasta znajdzie się tak wielu radnych wywodzących się właśnie z Rad Dzielnic - mówi Śpiewak-Dowbór.

Zobacz, jak głosowaliśmy na Pomorzu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
grafoman
Radni dzielnic to kpina ,podporzadkowani są radzie miasta a ta prezydentowi ,"kółko graniaste cztero kańćiaste ". Radni bez radni nic nie mogą nic nie robią ! Taka byla rada dzielnicy Gdańsk Stare Miasto !
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie