reklama

Wybory 2019: Lewica wraca do parlamentu! Wyniki wyborów exit poll: 11,9 proc. i 43 mandaty. "Jesteśmy nadal trzecią siłą polityczną"

Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (16 zdjęć)
Wyniki sondażowe exit poll wskazują, że z 11,9 proc. poparciem Lewica zdobywa trzeci najlepszy wynik w tegorocznych wyborach parlamentarnych. Jej członkom przypadną najprawdopodobniej 43 mandaty.

Lewica wchodzi do parlamentu. "Liczymy, że w okręgu 26 będziemy mieli dwa mandaty"

- To bardzo dobry wynik. Jesteśmy nadal trzecią siłą polityczną, można powiedzieć, że powtórzyliśmy sukces z wyborów do parlamentu Europejskiego. Jesteśmy bardzo zadowoleni, czekamy oczywiście na wyniki końcowe, ale liczymy, że w okręgu 26 będziemy mieli dwa mandaty - komentuje dla „Dziennika Bałtyckiego” Marek Rutka, „dwójka” Lewicy w Gdyni. - Nauczeni doświadczeniem, zdobytym przy wyborach do Europarlamentu, mamy nadzieję, że nasz wynik będzie jeszcze wyższy, że wyniesie 12, a może i nawet 13 proc. Bardzo ważne jest dla nas to, że Lewica ma wynik dwucyfrowy i że wraca do Sejmu – dodaje.

Czytaj także

Wybory parlamentarne 2019. Wyniki: Lewica w euforii. SLD trz...

Wyniki wyborów parlamentarnych 2019. Sondaż daje Lewicy nadzieję

W swoim przemówieniu, tuż po ogłoszeniu wyników sondażowych, założyciel Wiosny, Robert Biedroń złożył deklarację, że „koalicja Wiosna, Razem, SLD będzie w parlamencie konstruktywną opozycją, która każdego dnia będzie bronić konstytucji od jej pierwszego do ostatniego artykułu”.

- Po czterech latach wracamy tam, gdzie zawsze było miejsce polskiej Lewicy, do świątyni demokracji, do polskiego parlamentu. Zrobiliśmy to! Chciałbym podziękować w imieniu całego sztabu, w imieniu Wiosny, Partii Razem i SLD wszystkim wolontariuszom, wszystkim kandydatom i kandydatkom, wszystkim ludziom dobrej woli. Chciałbym podziękować moim przyjaciołom, Włodkowi i Adrianowi, że daliśmy radę, że połączyliśmy trzy pokolenia, że zrobiliśmy to, co w Polsce rzadko się zdarza – podaliśmy sobie ręce i zmieniliśmy oblicze polskiej polityki. Wchodzimy do Sejmu i każdego dnia będziemy pracować tak, żeby pokazać, że Polska może mieć inne oblicze niż to, które widzimy przez ostatnie cztery lata. Że Polska może być otwarta, nowoczesna, tolerancyjna, uśmiechnięta. Lewica to pokaże – mówił Robert Biedroń tuż po ogłoszeniu pierwszych wyników sondażowych, którym przyglądał się w Warszawie.

Wybory parlamentarne 2019. Zobacz, jak głosowali znani polit...

Prof. Joanna Senyszyn o wyniku Lewicy: - Wynik Lewicy oczywiście cieszy, jesteśmy trzecią siłą w polskim Sejmie, ale osobiście liczyłam na 15 proc. Warto jednak podkreślić, że jesteśmy jedyną partią, która wraca do Sejmu po przerwie. Do tej pory partie, które wypadały z Sejmu, już nigdy do niego nie wracały. W ostatnich czterech latach Sejm był Sejmem niemym, chorym. Teraz trzeba przede wszystkim przywrócić w Sejmie debatę. Debata w Polsce przeniosła się do mediów, na ulice. Sejm przestał pełnić rolę, do jakiej został powołany. Oczywiście, jeżeli PiS będzie miał znowu bezwzględną większość, to tej debaty w dalszym ciągu nie będzie, ale trzeba będzie składać projekty ustaw i to takie, których oczekują obywatele. Lewica ma znakomity program i socjalny, i gospodarczy, ale równocześnie jesteśmy jedynym ugrupowaniem w Sejmie, które chce świeckiego państwa. Wszystkie pozostałe partie są katolicko-prawicowe. Polska już od lat jest niestety państwem wyznaniowym i to, że nie mamy w pełni praw kobiet, praw środowiska LGBT+, że nie ma dobrej opieki okołoporodowej i zapłodnienia in-vitro świadczy o tym, że jesteśmy państwem klerykalnym. My chcemy to zmienić.

Wybory 2019. Dwucyfrowy wynik Lewicy?

Na chwilę przed ogłoszeniem pierwszych wyników sondażowych, wśród członków sztabu Lewicy panowały – jak sami przyznawali – sprzeczne emocje. Z jednej strony czuć było radość z przewidywanego, dwucyfrowego wyniku dla koalicji: Wiosna, Razem, SLD, z drugiej – jak tłumaczyli – „obawa przed większością konstytucyjną Prawa i Sprawiedliwości”.

- Sondaże Lewicy są stabilne i wykazują stałą tendencję już od wielu miesięcy i to jest oczywiście optymistyczne, natomiast stoimy wszyscy przed poważnym zagrożeniem, czyli obawą o większość konstytucyjną Prawa i Sprawiedliwości. Obawiałabym się zarówno tego, jak i dobrego wyniku Konfederacji, potencjalnego sojusznika Prawa i Sprawiedliwości, np. w gmeraniu przy konstytucji. Więc o ile nasz wynik jest bardzo budujący, to na ten moment każdy poważny polityk powinien jednak mieć obawy – mówiła w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” Jolanta Banach, „dwójka” Lewicy w Gdańsku.

Zapytana przez nas, jak ocenia współpracę koalicji: Wiosna, Razem, SLD, Jolanta Banach przyznaje, że bardzo dobrze.

- Współpraca jest bardzo dobra. Muszę powiedzieć, że byliśmy razem przez te półtora miesiąca wobec wielu sytuacji i trudnych dyskusji z różnymi środowiskami. Te okazje budowały zrozumienie, przełamywały stereotypy i bardzo zbliżały, zarówno pokoleniowo, jak i partyjnie. Więc z tego pieca na pewno będzie dobry chleb. Nigdy nie miałam wątpliwości, że te trzy partie: Wiosna, Razem i SLD w autentyczny sposób podzielają te same wartości, pojmują w podobny sposób swoje funkcjonowanie w przestrzeni publicznej, mówią podobnym językiem. Jest to układ naprawdę demokratyczny. Uważam, że kierunek jednoczenia Lewicy jest nieuchronny i bardzo dobrze, bo na Lewicę jest dziś wyraźne zapotrzebowanie – mówi Jolanta Banach.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie