WTA Rzym. Iga Świątek nokautuje w finale Karolinę Pliskovą. Drugi tytuł Polki w 2021 roku i debiut w TOP-10 rankingu WTA [WIDEO]

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Iga Swiątek szczęśliwa po wygraniu finału w Rzymie AP/Associated Press/East News
Tego chyba nikt się nie spodziewał. To, że Iga Świątek pokona, pomimo zmęczenia, Karolinę Pliskovą w finale turnieju Internazionali BNL d’Italia na kortach ziemnych w Rzymie (WTA 1000) można było sobie wyobrazić bez większego problemu. Nawet najwięksi optymiści nie zakładali chyba jednak, że Polka dosłownie zdeklasuje rywalkę, nie oddając dziewiątej rakiecie świata nawet gema (6:0, 6:0).

Niespodzianka była tym większa, że do soboty trudno było nawet umieścić naszą tenisistkę w gronie faworytek do końcowego zwycięstwa. Świątek niby pokonywała kolejne rywalki, ale nie imponowała formą. Z Alison Riske przegrywała w pierwszym secie 1:4. Z Madison Keys broniła (w sumie trzech) piłek setowych. W 1/8 finału przegrała pierwszą partię z Barborą Krejcikovą. W drugiej musiała z kolei bronić piłek meczowych.

W sobotę w dodatku musiała rozegrać aż dwa mecze, bo jej zaplanowany na piątek ćwierćfinał z Eliną Switoliną został przełożony z powodu deszczu. Nie zniechęciło to jednak Polki, a wprost przeciwnie. W końcu zobaczyliśmy Świątek w formie z ubiegłorocznego Roland Garros, zupełnie jakby zwycięstwo w praktycznie przegranym meczu (z Krejcikovą) sprawiło, że w końcu się odblokowała i pokazała co potrafi na swojej ulubionej ceglanej mączce.

Ukrainka opór stawiała tylko w drugim secie (Polka wygrała 6:2, 7:5), a 19-latka z Raszyna poszła za ciosem i pokonała 7:6(3), 6:3 Amerykankę Cori Gauff. Widać było, że jej forma rośnie.

- Trudno mi tak do końca na zimno ocenić i przeanalizować te dwa mecze, bo wciąż buzuje we mnie adrenalina. Emocje były naprawdę ogromne. Na finał powinnam być jednak gotowa, bo jestem jeszcze młoda – zapowiadała.

Mimo wszystko można było mieć obawy o to, czy w finale nie zabraknie jej sił. Tym bardziej, że po drugiej stronie siatki stanęła w nim Karolina Pliskova. Czeszka świetnie czuje się na kortach Foro Italico. Wygrała tu w 2019 roku, a rok później przegrała dopiero w finale. Na równi z rywalką (Rumunka Simona Halep) co sama ze sobą, bo skreczowała na początku drugiego seta.

Tym razem pewnie również wolałaby szybciej zejść z kortu, bo była tylko tłem dla grającej jak w transie Świątek. Bardzo bladym tłem. To był nokaut, deklasacja. Wystarczy spojrzeć na statystyki pierwszego seta, który nie trwał nawet dwudziestu minut.

Podobnie wyglądał drugi. Mistrzyni Roland Garros 2020 nie zwalniała tempa i kontynuowała agresywną grę, nie pozwalając rywalce na przejęcie inicjatywy. Pliskova próbowała walczyć i częściej utrzymywała wymiany, ale nie była w stanie zdobyć choćby gema.

W sumie w starciu z Polką Czeszka zdobyła tylko 13 punktów, popełniła za to 23 niewymuszone błędy. Natomiast Świątek zdobyła 51 punktów i miała tylko pięć niewymuszonych błędów. - Na początku tego turnieju nawet mi się nie śniło, że mogę go wygrać - przyznała Świątek podczas ceremonii dekoracji.

Dla Polki to drugi tytuł w tym roku. W lutym wygrała turniej WTA 500 w Adelajdzie (korty twarde). Została przy okazji czwartą w historii nastolatką, której udało się wygrać imprezę WTA 1000. Przed nią dokonały tego Białorusinka Wiktoria Azarenka, Szwajcarka Belinda Bencic i Kanadyjka Bianca Andreescu.

Dzięki zwycięstwu w Rzymie Iga Świątek zadebiutuje również w poniedziałek w pierwszej dziesiątce rankingu WTA. Przed nią udało się to tylko Agnieszce Radwańskiej. Skopiowała również wyczyn starszej koleżanki, która w 2013 roku wygrała do zera finał turnieju WTA w Sydney.

Wideo

Materiał oryginalny: WTA Rzym. Iga Świątek nokautuje w finale Karolinę Pliskovą. Drugi tytuł Polki w 2021 roku i debiut w TOP-10 rankingu WTA [WIDEO] - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie