Wojna i wolność

    Wojna i wolność

    Jarosław Zalesiński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Europejskiemu Centrum Solidarności stuknął niedawno roczek. ECS w ciągu tego roku dało się poznać jako menedżer kultury, nie zapomniało jednak, że ma być przede wszystkim kustoszem solidarnościowej tradycji.
    O tej jego roli przypomniało spotkanie, zorganizowane w Gdańsku w miniony piątek. Przed posłami i radnymi wystąpili zwycięzcy dwóch konkursów, ogłoszonych w minionym roku przez ECS. Mirosław Chojecki z firmy Media Kontakt opowiedział o koncepcji scenariusza stałej wystawy, a Jarosław Szymański z gdańskiego "Studia 1:1" pokazał swój zwycięski projekt scenografii.

    Blisko trzy czwarte przyszłej stałej wystawy w ECS będzie poświęcone okresowi 1980-1989, jedna czwarta - wydarzeniom powojennym przed 1945 rokiem, a najskromniejsza część - latom demokracji. Media Kontakt nie chce jednak stworzyć banalnej, bo chronologicznej opowieści.

    Zwiedzanie rozpocznie się od 1980 roku, od bramy nr 2, odtworzonej tak, jak wyglądała w przededniu wybuchu strajku w 1980 roku. Realia PRL ma - już w samym budynku ECS - przypominać m.in. sklep z pustymi hakami. Klimat stanu wojennego będzie można poczuć, słuchając rozmowy telefonicznej, z nagranym komunikatem "rozmowa będzie kontrolowana". Okrągły Stół upamiętni multimedialna instalacja z kamerami, dzięki której będzie się można "włączyć" w prowadzone obrady.

    Czy sklep z pustymi hakami nie będzie przypominać raczej filmu "Miś? - powątpiewał w dyskusji prof. Edmund Kizik, historyk z Uniwersytetu Gdańskiego. I upomniał się o lepsze oddanie prawdy tych czasów, pokazujące także ludzki strach i upokorzenie.

    Gdańska dyskusja pokazała, że wiele jest jeszcze do zrobienia na poziomie samej koncepcji przyszłego Muzeum Solidarności. Czy jego zadaniem będzie budowanie krzepiącego mitu o zwycięstwie i pokazywanie ówczesnej rzeczywistości tak, jak pielęgnują ją w swojej pamięci środowiska byłej opozycji? Obecny na spotkaniu prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zapowiedział kolejne takie dyskusje.

    Uczestnicy spotkania przypominali, że kilkaset metrów od przyszłej siedziby ECS ma powstać Muzeum II Wojny Światowej. Ono także budowane jest już na papierze. Obecny etap pracy nad koncepcją muzeum bardzo ciekawie opisuje dyskusja historyków, zamieszczona w najnowszym numerze gdańskiego kwartalnika "Przegląd Polityczny". Z koncepcji, poddanej pod dyskusję przez Pawła Machcewicza i Piotra Majewskiego, wynika jasno, że nie ma to być ekspozycja, pokazująca chwałę polskiego oręża.

    Skupić się ma na losie cywili i żołnierzy. Będzie musiała wyważyć proporcje między pokazywaniem zbrodni nazizmu i komunizmu, bez antyrosyjskich czy antyniemieckich akcentów. Powinna prezentować polski punkt widzenia, np. na konsekwencje powojennych porozumień, jednak bez umniejszania doświadczeń innych narodów.

    - Ze względu na niezwykłą skalę projekt ten nazwałbym wręcz zuchwałym- skomentował koncepcję jeden z uczestników dyskusji, prof. Andrzej Chwalba z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo