Władze miasta wolą parking zamiast boiska

    Władze miasta wolą parking zamiast boiska

    Katarzyna Szcześniak

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Klub sportowy "Olivia" walczy o stadion. Czy boisko piłkarskie wybudowane rękami mieszkańców Oliwy stanie się parkingiem dla zoo? Gdańscy radni tak właśnie zadecydowali, uchwalając plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu przy ul. Kościerskiej.
    Ale członkowie klubu sportowego "Olivia" i Grupy Inicjatywnej powołania rady dzielnicy "Rada Oliwy" nie chcą dopuścić, by boisko, w którego funkcjonowanie włożyli wiele serca, zmieniło się w betonowy parking.
    - Boisko w tym miejscu powstało w latach 30. XX wieku - opowiada Olaf Dramowicz, prezes klubu. - W latach 80. zlikwidowano je. W 2003 roku, po wielu trudach i dzięki bezinteresownej pracy mieszkańców Oliwy, młodych pasjonatów piłki nożnej i ich rodziców, boisko znowu zaczęło działać. Dlaczego teraz miasto chce nam je zabrać? Gdzie młodzież ma trenować?
    Władze miasta proponują dla boiska inną lokalizację - przy ul. Polanki, na terenie po żwirowni. - To bardzo ciekawy teren, bo zmieści się na nim nie tylko boisko, ale cały kompleks sportowo - rekreacyjny - uważa Małgorzata Momont z Biura Rozwoju Gdańska. - Gdyby miasto chciało tam zainwestować, mogłoby powstać coś naprawdę dobrego.
    Tyle, że na razie miasto nie kwapi się do inwestowania w osiedlowe boiska. Jedyne boisko, a raczej stadion, o którym teraz myślą władze Gdańska, to Baltic Arena. Na jej powstanie wygospodarowano ostatnio z Wieloletniego Planu Inwestycyjnego 394 mln zł. To sprawia, że na inwestycje takie jak boiska środków na razie nie będzie. Gdzie mają się więc podziać młodzi zawodnicy "Olivii", dla których gra w piłkę jest sposobem na życie, oderwanie się od codzienności i z często nieciekawego środowiska? - Czy radni i prezydent nie rozumieją, że nasze boisko dla tych dzieciaków jest drugim domem? - pyta Olaf Dramowicz.
    15-letni Michał gra w klubie od sześciu lat. - Chcę być wielkim piłkarzem - mówi. - Dzięki treningom tutaj wierzę, że to się uda.
    A uda się, jeśli chłopak będzie miał gdzie grać. Klub może używać boiska do 30 listopada 2009 r. Do tego czasu nowe boisko przy ul. Polanki na pewno nie powstanie. - Niech radni zastanowią się czy wolą, żeby ci chłopcy grali w piłkę, czy żeby czyścili szyby w samochodach na parkingu - mówi Dramowicz.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo