Wejherowo: Metropolitalne plany nie wzbudziły zachwytu

Joanna Kielas
Samorządowcy nie zgotowali Adamowiczowi gorącego powitania
Samorządowcy nie zgotowali Adamowiczowi gorącego powitania Joanna Kielas
Trudną przeprawę zgotowali we wtorek wejherowscy samorządowcy prezydentowi Gdańska, Pawłowi Adamowiczowi. Przyjechał on do Wejherowa, by w miejscowym starostwie przekonywać do akcesji do Gdańskiego Obszaru Metropolitalnego, którego jest pomysłodawcą. Prezydent musiał jednak wysłuchać sporo gorzkich słów krytyki pod adresem nowego pomysłu.

Nie dość na tym - przedstawiciele niektórych gmin w ogóle się nie pojawili na spotkaniu ani nie przysłali swoich przedstawicieli.

Takim "wielkim nieobecnym" był najważniejszy szef samorządu ziemi wejherowskiej, prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt. Na wtorkowym spotkaniu nie było ani prezydenta, ani osoby go reprezentującej. Jak się dowiedzieliśmy, w tym samym czasie odbywało się w Wejherowie walne zebranie Cechu Rzemiosł Różnych i ono było dla Hildebrandta ważniejsze.

Prezydent Gdańska chce utworzyć Gdański Obszar Metropolitalny

- Widocznie prezydent Wejherowa jest bardziej ode mnie zapracowany, że nie przybył na spotkanie - skomentował nieobecność Hildebrandta Paweł Adamowicz. - Jednak nic na siłę, Wejherowo może przystąpić do stowarzyszenia, ale nie musi. A ja ze swojej strony deklaruję, że skoro prezydent był wczoraj nieobecny, mogę się dostosować do jego kalendarza pracy i przyjechać bezpośrednio do wejherowskiego ratusza, by porozmawiać o nowym stowarzyszeniu.

Natomiast obecni na spotkaniu samorządowcy nie kryli swojego rozżalenia.
- Niczego nowego się nie dowiedziałam, wysłuchaliśmy komunałów, które wszyscy znamy - ostro mówi Elżbieta Rogala-Kończak, burmistrz Rumi.

Podczas pierwszej części spotkania Paweł Adamowicz, wsparty prezentacją multimedialną, wyjaśniał zalety wspólnego działania gmin, które ma być celem nowej organizacji.

- Owszem, istnieje już sporo różnych związków i stowarzyszeń w województwie, ale każde się skupia na jednej dziedzinie: gospodarki odpadami, komunikacji itp. A Gdański Obszar Metropolitalny ma być organizacją uniwersalną, podejmującą i rozwiązującą wszystkie tematy i problemy, o jakich tylko zadecydują samorządowcy - wyjaśniał prezydent Gdańska.

Następnie po krótkiej przerwie prezydent Adamowicz odpowiadał na pytania zebranych.
Miasta Małego Trójmiasta Kaszubskiego (Wejherowo, Reda, Rumia), podobnie jak Gdynia, sceptycznie podchodzą do pomysłu metropolii, natomiast gminy wiejskie zachowują dystans i... czekają na rozwój wypadków.

Adamowicz twierdzi, że metropolia jest sexy

Jedynie Józef Reszke, starosta wejherowski, jest entuzjastą Gdańskiego Obszaru Metropolitalnego. Powiat wejherowski ma szansę stać się jednym z pierwszych, który oficjalnie przystąpi do stowarzyszenia, odpowiednią uchwałę już przygotowano na piątkową sesję. Niektórzy radni jednak w kuluarach zastanawiają się, po co powiatowi takie stowarzyszenie, skoro może nie być w nim głównych miast ziemi wejherowskiej.

- Jak nie przystąpią, to będzie ich problem - ripostuje Reszke. - Nikogo nie można zmuszać, ale ja jestem przekonany, że będąc w takim stowarzyszeniu, mamy szanse więcej zdziałać. Podam tutaj przykład funduszy unijnych: nie jest możliwa realizacja jakiegokolwiek dużego projektu bez sporej liczby partnerów.

Tutaj będzie tak samo: im więcej samorządów będzie zrzeszał Gdański Obszar Metropolitalny, tym lepiej dla nas. Ja się nie waham, będę prosił radnych o podjęcie uchwały o przystąpieniu do tej organizacji już za dwa dni.

Adamowicz rozpoczyna tournee po gminach zaproszonych do Metropolii

W maju i czerwcu Paweł Adamowicz chce jeździć po regionie i przekonywać samorządowców do swojej wizji nowego stowarzyszenia.

Do końca maja prezydent Adamowicz planuje odwiedzić wszystkie powiaty, które miałyby wejść w skład przyszłej metropolii, i spotkać się z ich samorządowcami (dziś np. jest w Pruszczu Gdańskim).

Adamowicz rozpoczyna tournee po gminach zaproszonych do Metropolii

Potem będzie czas na indywidualne konsultacje, gdyby któryś z wójtów czy burmistrzów miał jakieś wątpliwości. Nie oznacza to jednak, że terenowi samorządowcy będą wzywani do Gdańska, to Paweł Adamowicz sam chce odwiedzać konkretne gminy, np. może jeszcze raz przyjechać do Wejherowa na spotkanie z prezydentem Hildebrandtem.

Następnie będzie czas na deklaracje rad gmin i powiatów, czy przystępują do metropolii, i wtedy dopiero może nastąpić formalne ukonstytuowanie nowego stowarzyszenia.
- Na to wszystko potrzeba czasu, pośpiech jest tu najmniej wskazany - twierdzą samorządowcy.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wiocha gdansk
w pracy, reszta to igrzyska za nasze podatki - za miotłe weź sie i posprzataj wszedobylski brud, a potem do apanaże
A
Abram
W końcu nie ma własnego samochodu chociaż ma miliard na koncie
w
warren
Uważajcie samorządowcy bo ten specjalista od samobogacenia się Was wyportkuje.
w
wiochagdansk
..wszystko sie wali, wszedzie brud, dziura i sie kupki i przetrawione piwko - tylko kieszen adamowica choc coraz pełniejsza to wciąż otwarta
Dodaj ogłoszenie