Walka z piratami drogowymi: Przejedź na czerwonym świetle, będziesz bohaterem internetu!

Piotr Furtak
Do sieci trafiają tylko filmy, na których niewidoczne są numery rejestracyjne samochodów i twarze kierowców - zastrzega Jarosław Szwil, komendant Straży Miejskiej w Czersku
Do sieci trafiają tylko filmy, na których niewidoczne są numery rejestracyjne samochodów i twarze kierowców - zastrzega Jarosław Szwil, komendant Straży Miejskiej w Czersku
Udostępnij:
Kierowcy przejeżdżający na czerwonym świetle przez skrzyżowanie w Czersku muszą liczyć się nie tylko z tym, że zapłacą 400 złotych mandatu i zarobią sześć punktów karnych. Ich wyczyn może zostać również upubliczniony w internecie. Jarosław Szwil, komendant Straży Miejskiej w Czersku, ma nowy pomysł na walkę z piratami drogowymi.

System kamer monitorujących samochody przejeżdżające przez skrzyżowanie na czerwonym świetle działa w Czersku od czerwca. Codziennie rejestruje około dziesięciu kierowców łamiących przepisy.

- Filmy z nagraniami tych, którzy robią to w najbardziej drastyczny sposób, będziemy ujawniać w internecie - zapowiada komendant Szwil. - Takie działania przerwiemy dopiero, gdy kierowcy zaczną jeździć zgodnie z przepisami. W tej chwili bardzo często słyszymy wyjaśnienia, że kierowca ciężarówki nie był w stanie się zatrzymać, bo tir o masie 23 ton nie miał takiej możliwości. Dla nas nie jest to żadne tłumaczenie. Jeśli ktoś wie, że jedzie takim pojazdem, powinien dostosować prędkość do warunków na drodze i masy samochodu. Nikt nie powiedział, że przez miasto musi jechać z prędkością 50 kilometrów na godzinę.

Na razie strażnicy z Czerska opublikowali trzy filmiki. Na jednym z nich widać dwa ciągniki siodłowe ewidentnie wjeżdżające na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Na innym dostawczy samochód, którego kierowca złamał przepisy, niemalże wjeżdża w prawidłowo jadące auto.

- Filmiki będziemy zamieszczali nie tylko na naszej stronie internetowej, ale również na jednym z chojnickich portali - zapowiada Jarosław Szwil. - Publikować będziemy oczywiście tylko te, na których niewidoczne są numery rejestracyjne samochodów oraz twarze kierowców.

Strażnicy miejscy z Człuchowa, gdzie również działa system monitorujący jedno ze skrzyżowań w mieście na upublicznienie filmów się nie zdecydowali, na ich stronie internetowej można natomiast zobaczyć zdjęcia obrazujące łamanie przepisów przez kierowców wjeżdżających na krzyżówki na czerwonym świetle.

- Te zdjęcia pełnią jedynie rolę informacyjną - zastrzega Jacek Mroziewicz, komendant Straży Miejskiej w Człuchowie. - Nie chodzi o to, aby pokazywać samochody osób łamiących przepisy, wszelkie szczegóły, które mogłyby doprowadzić do identyfikacji "bohaterów" tych zdjęć są pikslowane. Zresztą muszę przyznać, że o ile kierowcy przekraczający prędkość i uwieczniani na zdjęciach z fotoradarów czasami kwestionują wykroczenia, to ci zarejestrowani podczas jazdy na czerwonym świetle raczej nie dyskutują.

Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc
kompletna bzdura i naciaganie naiwnych
Z
Zgul
Sygnalizację "widać w ostatniej chwili", jak się zap... na złamanie karku. Ci, którzy jadą normalnie, jakoś nie mają problemów z percepcją.
M
Miklus
Wszystko prawidłowo. Naruszających przepisy trzeba chronić. Gdyby ujawniono ich podobizny, toby się mogli zestresować. Ale jeżeli pieszego rozjadą na przejściu, to zdjęcie ofiary będzie pokazane.
n
namto
Nie ma to jak zrobić czerwone światło za węgłem i kasować - tą sygnalizację widac w ostatniej chwili.
Dodaj ogłoszenie