18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wacław Gudowski: Na Pomorzu będą potrzebni specjaliści od energii jądrowej [ROZMOWA]

rozm. Anna Mizera-Nowicka
Wacław Gudowski
Wacław Gudowski Tomasz Bołt
Udostępnij:
Z Wacławem Gudowskim, profesorem fizyki reaktorów i fizyki neutronowej w Królewskim Instytucie Technologii w Szwecji rozmawia Anna Mizera-Nowicka

PGE EJ rozpoczęła we wtorek współpracę z uczelniami wyższymi, w tym z Politechniką Gdańską. Potrzeba nam na Pomorzu kadry naukowej specjalizującej się w tej dziedzinie?
Geografia jest strasznie ważna. Jeśli są plany, by to tu powstała elektrownia jądrowa, to na Pomorzu będą potrzebni specjaliści. W Szwecji mamy trzy ośrodki, które zajmują się energetyką jądrową. One także są położone w pobliżu elektrowni.

Zanim jednak u nas powstanie atomówka może upłynąć wiele lat. Czy na pewno już teraz potrzeba nam specjalistów?
Nauka powinna wyprzedzać działania o pięć czy sześć lat, więc to ostatni dzwonek, aby kształcić naukowców w tej dziedzinie. Mam wrażenie, że w Polsce kilka lat temu rozbudził się ogromny entuzjazm, jeśli chodzi o elektrownię, a teraz on przygasł - niepotrzebnie, bo naprawdę bardzo szybko można uporać się z budową.

Elektrownia na Pomorzu za pięć lat…To chyba dość optymistyczne podejście do sprawy?
Nigdy jako społeczeństwo europejskie nie byliśmy bogatsi niż teraz, nigdy nie było lepiej, stabilniej. Między rokiem 1960 a 1975 na świecie wybudowano 150 reaktorów, czyli 10 rocznie. Średni czas budowy to 4 czy 5 lat. A w latach 60 nie było tak rozwiniętej technologii. Wybudowanie elektrowni na Pomorzu nie musi więc trwać kilkanaście lat. Oczywiście obecnie wszelkie procedury rozciągnęły się, dlatego i czas budowy nie jest tak krótki. Nie można jednak patrzeć na to z takim pesymizmem.

Można mieć pewność, że już pierwsi absolwenci Politechniki Gdańskiej, którzy wyspecjalizują się w dziedzinie energii jądrowej, będą mieli co robić po studiach?Oczywiście. Cały czas trzeba pracować nad rozwojem technologii.

Pan pracuje nad tym, jak ponownie wykorzystać odpady radioaktywne?
Tak. Dziś już mamy na to naukowy sposób. Wiemy, że jedynie 2 czy 3 proc. odpadów stanowi "radioaktywny popiół", który do niczego się nie nadaje. Dzięki reszcie, czyli ok. 97 proc. można by ponownie produkować energię. Dziś jednak odpady w całości chowamy jedynie w ziemię, bo proces ich ponownego wykorzystywania jest zbyt drogi.

Obawy społeczne przed odpadami radioaktywnymi są więc nieuzasadnione, bo istnieje już pomysł jak się ich pozbyć?
Przez cały rozwój cywilizacji wszelkie odpady się rozcieńczało, rozpraszało i kierowało znów w środowisko przyrodnicze. Energia jądrowa to jedyna technologia, która tak nie działa. Postanowiono, że odpady będziemy trzymać w jednym miejscu. I to właśnie niepokoi społeczeństwo - że te odpady przez lata leżą i nic się z nimi nie robi. A my po prostu czekamy aż technologia ponownego ich wykorzystywania będzie mniej kosztowna.

Gdzie w Polsce można by ewentualnie składować odpady radioaktywne?
Uważam, że istotne jest regionalne, międzypaństwowe porozumienie w tej kwestii. Np. Polska, Litwa czy Estonia nie muszą mieć swoich własnych składowisk. Dobrze by było, gdyby wybrały jedno miejsce. Szczególnie, że są to małe ilości. Aby je przechować wystarczy miejsce, jakie zajmuje jedna stacja metra. Trzeba jednak już teraz o tym mówić. W Polsce było by gdzie to składować, bo mamy tu m. in. pokłady granitu, soli, ale i gliny.

Jeśli nie odpady są najgorszym problemem związanym z energetyką jądrową, to co?
Najgorszy jest fakt, że budowa elektrowni wymaga tak ogromnych nakładów inwestycyjnych na progu. Ale gdy ta elektrownia zostanie już wybudowana, to staje się kurą, która znosi złote jajka. O bezpieczeństwo nie ma co się martwić.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

w
wytrych
mamy pedałów i Palikota
a
anna
a komu ta bomba jest PO-trzebna /francuzi wyzbywają się kur---wa a kaczor donald to kupuje/
p
platfus
kto chce atomówkę chyba że platformensi nie za mądrzy
M
MiRy
Nie !!!
Najpierw energia której mamy w nadmiarze
i której w pełni nie wykorzystujemy
Panu Profesorowi dziękujemy !!
Niech buduje reaktor we własnym wychodku
Będzie dla Polski bezpieczniej a dla Niego bardziej higienicznie
MiRy
K
Krzysztof Andrzejewski
Prof. Gudowski mówił, że 4-5 lat trwała budowa w latach 1960-75, bo tak było. Wystarczy zajrzeć do internetu. Po czym dodał: "Oczywiście obecnie wszelkie procedury rozciągnęły się, dlatego i czas budowy nie jest tak krótki". Prócz tego skomplikowano konstrukcję bloków EJ, aby zapewnić 99,9999% bezpieczeństwa. To kosztuje i wydłuża czas budowy, ale może warto? Warto też dodać, że świetnie się zarabia przygotowując budowę elektrowni jądrowej bez przystępowania do jej budowy. Vide wizyta CBA w PGE po której postawiono w stan likwidacji jedną z DWÓCH spółek powołanych do budowy energetyki jądrowej w Polsce.
Z
Zbigniew Kozak
Jak można wypisywać takie głupoty; sugerować , że budowa EJ trwa 4-5 lat. Dla państwa, które nie ma doświadczenia to kilkanaście lat... 14-15. W Polsce nie powstanie EJ przed 2025, mówiłem to wiele razy już kilka lat temu, nawet z mównicy sejmowej.
Z
Zbigniew Kozak
kasa z USA na organizacje zielonych w Polsce. Byliśmy w innym układzie. Mieliśmy rakiety i wojsko rosyjskie na terenie kraju ... polityka
a
atom
Nie znaleziono wątku o tym numerze.
Ż
Żarno prawdy
"w Polsce kilka lat temu rozbudził się ogromny entuzjazm, jeśli chodzi o elektrownię, a teraz on przygasł."
Ciekawe, kto miał wpływ na ten stan rzeczy...
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie