W Sopocie ubywa sklepów z alkoholem. „To wynik konsekwentnej polityki miasta”

Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
Jeszcze trzy lata temu zezwolenia na sprzedaż napojów, zawierających ponad 18 proc. alkoholu, miało w Sopocie 60 sklepów. Już wtedy władze miasta nie kryły, że liczba ta powinna być mniejsza o połowę.
Jeszcze trzy lata temu zezwolenia na sprzedaż napojów, zawierających ponad 18 proc. alkoholu, miało w Sopocie 60 sklepów. Już wtedy władze miasta nie kryły, że liczba ta powinna być mniejsza o połowę. Piotr Krzyzanowski/PP
Napoje wysokoprocentowe może sprzedawać na terenie Sopotu już tylko 45 sklepów. Nowy limit koncesji przyjęto na ostatniej, grudniowej sesji Rady Miasta. Politykę stopniowego ograniczania dostępu do alkoholu władze kurortu prowadzą konsekwentnie już od kilku lat.

Jeszcze trzy lata temu zezwolenia na sprzedaż napojów, zawierających ponad 18 proc. alkoholu, miało w Sopocie 60 sklepów. Już wtedy władze miasta nie kryły, że liczba ta powinna być mniejsza o połowę.

Na 36-tysięczne miasto ok. 30 sklepów w zupełności by wystarczyło, szczególnie, że część z nich kieruje swój asortyment do młodzieży – mówił wielokrotnie na naszych łamach prezydent Jacek Karnowski.

Póki co, zezwolenie na sprzedaż alkoholu ma w nadmorskim kurorcie 45 punktów handlowych. Dla porównania w Gdańsku jest ich 820, a w Gdyni – 428.

- To wynik konsekwentnej polityki miasta, która zakłada ograniczanie liczby punktów sprzedaży napojów alkoholowych – tłumaczy Anna Dyksińska z Biura Promocji i Komunikacji Społecznej w sopockim magistracie. - W tę politykę wpisuje się też podjęta w 2018 roku uchwała dotycząca ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach – dodaje.

Przypomnijmy, że decyzją radnych, podjętą w kwietniu 2018 roku, między godz. 2 w nocy a godz. 6 rano w sopockich sklepach i na stacjach benzynowych obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży napojów procentowych. Nowe regulacje, związane z nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, weszły w kurorcie w życie 5 czerwca 2018 roku.

Zanim jednak do tego doszło członkowie komisji bezpieczeństwa w sopockim magistracie przeprowadzili ze sklepikarzami szerokie konsultacje. Podczas pierwszych rozmów przedsiębiorcy proponowali, by zakazu sprzedaży alkoholu albo w ogóle nie było, albo żeby obowiązywał między godz. 3 w nocy a godz. 6 nad ranem, z kolei urzędnicy mówili o zakazie między północą lub godz. 1 w nocy a godz. 6 rano. Ostatecznie udało się wypracować kompromis.

Ale to jeszcze nie wszystko. Oprócz uchwały, ograniczającej limit zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży z 47 do 45, sopoccy radni przyjęli na ostatniej sesji także Gminny Program Przeciwdziałania Uzależnieniom od Substancji Psychoaktywnych.

- W weekendy w sopockich dyskotekach, bijących rekordy popularności w Polsce, bawią się młodzi ludzie, którzy do Sopotu licznie przyjeżdżają z terenu całego kraju. Zabawie towarzyszy alkohol, zdarza się także używanie nielegalnych substancji psychoaktywnych – czytamy w przyjętym programie. - W celu ograniczenia ryzyka, związanego z używaniem substancji psychoaktywnych, od 2007 roku w niektórych lokalach dyskotekowych prowadzony jest m.in. program partyworking.
Jak wynika z najnowszych danych, partyworkerzy przeprowadzają z imprezującą w Sopocie młodzieżą ok. tysiąca rozmów i porad rocznie.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

FLESZ: Masowo kupujemy mieszkania.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

l
liczne psie kupy na plaży

Kurort jakich mało! Sopot oferuje przybyszom dwie wielkie atrakcje: 1 - liczne psie kupy na plaży, które pieski walą, beż żadnych ograniczeń 2 - liczne sklepy monopolowe, często całodobowe,

których pełno, jak Sopot długi i szeroki, a wokół nich żebrzące menelstwo. Innych atrakcji brak.

g
gdanszczanin

Za takie decyzje brawo ! Gdańsk stał się mekką dla skandynawów na pijackie eskapady ! Jak ktoś mówi że Polacy piją to o świcie zapraszam do Gdańska zwłaszcza w weekend !

Dodaj ogłoszenie