reklama

VI Misterium Męki Pańskiej w Żukowie - to nasze grzechy krzyżują Chrystusa wciąż na nowo [zdjęcia, wideo]

Lucyna PuzdrowskaZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (85 zdjęć)
Po raz szósty w Niedzielę Palmową na poklasztornym dziedzińcu parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny mogliśmy uczestniczyć w Misterium Męki Pańskiej, przygotowanej przez aktorów amatorów z Dawidem Szymichowskim w roli Jezusa na czele. Mimo znakomitego przygotowania osób, odtwarzających główne role dramatu, który rozegrał się prawie 2000 lat temu, w tym roku zawiodła niestety elektronika.

Wiernych przywitał na placu przed kościołem ks. Krzysztof Sagan, proboszcz parafii WNMP w Żukowie.
- Witam już po raz szósty naszych parafian i gości z innych parafii i miast - mówił ks. Krzysztof. - Spotkałem tu ludzi z Trójmiasta i bardziej oddalonych miejscowości.
Ks. Krzysztof zwrócił uwagę, że żukowskie Misterium Męki Pańskiej winno być traktowane jako kolejny etap przygotowania się na Wielki Tydzień, a przede wszystkim na Zmartwychwstanie Chrystusa.
- Nie traktujmy tego wydarzenia wyłącznie jako spektakl, inscenizację, ale spróbujmy przeżyć tę drogę na krzyż razem z Jezusem - mówił proboszcz poklasztornej żukowskiej parafii. Ks. Krzysztof powitał też gości na czele z ks. biskupem Zbigniewem Zielińskim. Jak każdego roku w Misterium wziął też udział Wojciech Kankowski, burmistrz gminy Żukowo.
W tym roku spektakl rozpoczął się projekcją filmu, który miał nam uzmysłowić, że zło i grzechy ludzi doprowadziły Chrystusa na krzyż, a przez to, że wciąż grzeszymy jest trochę tak, jakbyśmy każdego roku na nowo Go krzyżowali.

Złośliwość rzeczy martwych

Pierwsza scena spektaklu odbywa się w wieczerniku i tu rozpoczęły się problemy, ponieważ Dawid Szymichowski (Jezus), mimo że w tej scenie mówi i śpiewa, w ogóle nie był słyszany. Mimo prób naprawy mikrofonu bezprzewodowego, do końca sceny wierni mogli podziwiać wyłącznie mimikę i emocje bezpośrednio z twarzy Dawida. Podobnie było z małymi przerwami w innych ważnych dla Męki Pańskiej scenach - główna postać - Jezus Chrystus, był słyszany wyłącznie przez osoby znajdujące się bardzo blisko.
Szkoda, bo Dawid Szymichowski zagrał wspaniale, choć pewnie i jego problemy z fonią wytrąciły z roli.

Mogliśmy przeżyć te chwile razem z Chrystusem

Mimo usterek technicznych kolejne Misterium Męki Pańskiej w Żukowie dzięki znakomitym aktorom, aż chwilami trudno uwierzyć, że to amatorzy, przebiegło wspaniale. A co najważniejsze, wielu osobom, w tym licznie zgromadzonym dzieciom - przybliżyło okoliczności towarzyszące ukrzyżowaniu Chrystusa. W tym roku dodano też scenę samobójstwa Judasza, choć niewątpliwie wciąż najbardziej porażającą pozostaje scena samego ukrzyżowania.
Więcej na temat spektaklu Misterium Męki Pańskiej, w tym nazwiska odtwórców ról głównych w piątkowym "Tygodniku Kartuzy", dodatku lokalnym "Dziennika Bałtyckiego".

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie