W czwartek 9 sierpnia zebraliśmy ceny owoców i warzyw na zielonogórskim targowisku. Od kilku tygodni ceny tych produktów w Polsce analizuje Inspekcja Handlowa i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wynik jest jednoznaczny: na wschodzie Polski jest taniej.

Wyższe ceny na zachodzie Polski

W pierwszych wnioskach z kontroli Inspekcji Handlowej i UOKiK wynika, że np. maliny dla klientów są trzy razy droższe w zachodnich województwach niż wschodnich. Kontrolerzy badają ceny, jakość, oznakowanie warzyw i owoców.

Od 18 do 30 lipca Inspekcja Handlowa przebadała prawie 1600 placówek, sprawdzając ceny owoców. Były to: maliny, porzeczki czerwone i czarne, jabłka, borówki. Z danych wynika, że średnie ceny wiśni najwyższe były w Pomorskiem – 6,44 zł (przy czym najwyższa cena to 9,09 zł), a najniższe w Lubelskiem – 3,80 zł (przy czym najniższa w tym województwie to 3,11 zł). Średnie ceny jabłek wahające się między 3,68 a 3,87 zł za kilogram utrzymują się w województwach: warmińsko-mazurskim, mazowieckim, łódzkim i wielkopolskim. Najdroższe jabłka są w Pomorskiem i Opolskiem – 4,61 zł to średnia cena za kilogram. Z analiz UOKiK wynika, że najwyższe ceny owoców są na zachodzie kraju, a najniższe - na wschodzie.

Dobrą wiadomością jest fakt, że nie jesteśmy celowo oszukiwani w sklepach, bo producent czy sieć źle oznacza kraj pochodzenia warzyw, czy owoców. Inspekcja Handlowa od pół roku sprawdza jakość i oznakowanie ziemniaków, pomidorów, kapusty pekińskiej i kapusty białej. Kontrolerzy zbadali prawie 1400 partii warzyw.

Pojawiały się pojedyncze nieprawidłowości np. na wywieszce przy pomidorach w supermarkecie konsument mógł znaleźć informację, że pochodzą z kilku krajów. W jednym ze sklepów pomidory miały pochodzić z Holandii, a faktycznie były z Polski. Inny przykład nieprawidłowości dotyczy ziemniaków, które oferowane były jako hiszpańskie, a na opakowaniu widniała informacja o tym, że są z Grecji.

Producenci zwlekają z zapłatą

Osobnym wątkiem jest ocena, czy mali producenci i rolnicy nie padają ofiarą przewagi, czy zmowy przetwórców, sieci skupów.
Już teraz UOKiK prowadzi postępowanie przeciwko spółce T.B. Fruit Polska, jednej z największych skupującej owoce i produkującej koncentrat jabłkowy w Polsce.

Choć w umowach zobowiązuje się do zapłaty w ciągu 30 dni, to w rzeczywistości rolnicy otrzymują pieniądze znacznie później. Zwłoka wynosi nawet do 200 dni

UOKiK podaje, że: "Spółka osiągnęła w ubiegłym roku obrót przekraczający sto milionów złotych. Przetwarza również wiśnie, maliny, aronię, truskawki oraz czarną porzeczkę. Urząd podejrzewa, że przedsiębiorca wykorzystuje swoją przewagę kontraktową wobec dostawców. - Z naszych informacji wynika, że spółka T.B. Fruit nie dotrzymuje ustalonych przez siebie terminów płatności. Choć w umowach zobowiązuje się do zapłaty w ciągu 30 dni, to w rzeczywistości rolnicy otrzymują pieniądze znacznie później. Zwłoka wynosi nawet do 200 dni – mówi prezes UOKiK Marek Niechciał. Zgromadzony do tej pory materiał dowodowy wskazuje, że spółka wydłuża terminy płatności wobec wielu dostawców, co potwierdza zarzuty urzędu, że jest to praktyka stosowana powszechnie. Dla rolników brak zapłaty w ustalonym terminie może oznaczać utratę płynności finansowej i poważne kłopoty finansowe, dla spółki jest darmową formą kredytowania działalności. Prezes UOKiK podejrzewa istotne naruszenie interesów dostawców owoców. Kara za wykorzystywanie przewagi kontraktowej może wynieść do 3 proc. obrotu przedsiębiorcy.

Jak rośnie cena
Kontrolerzy analizują wzrost cen, który następuje od momentu wyprodukowania do sprzedaży czy to klientowi indywidualnym, czy to przetwórcom.

- Badamy, z pomocą Inspekcji Handlowej, zależności pomiędzy niskimi stawkami w skupach a wysoką ostateczną ceną, jaką płaci konsument w sklepie, czy na bazarze. Chcemy ustalić, na którym etapie sprzedaży dochodzi do podniesienia ceny – mówi prezes UOKiK Marek Niechciał.

Rolnicy mogą zgłaszać sytuacje, w których uważają, że padli ofiarą niedozwolonych praktyk. UOKiK zaprojektował też przepisy, które mają ułatwić stwierdzenie wykorzystywania małych rolników przez dużych producentów. Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy we wtorek, 31 lipca. Zniesione zostały m.in. progi obrotowe, które ograniczały interwencję urzędu.

Na stronie UOKiK czytamy:

"Rolniku, chcesz anonimowo zawiadomić UOKiK o niedozwolonej praktyce? Pisz: przewaga@uokik.gov.pl.
Na specjalnej stronie internetowej przewagakontraktowa.uokik.gov.pl znajdziesz dodatkowe informacje na temat przysługującego Ci prawa.
Pamiętaj, UOKiK prowadzi wiele działań, w których Twój sygnał może być bardzo ważny.
Rolniku jeśli chcesz powiadomić urząd o nieprawidłowościach – wskaż podmiot, któremu zarzucasz nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej. Opisz praktyki oraz zdarzenia, które miały miejsce. Dołącz wszystkie dokumenty, które mogą stanowić dowód w sprawie.

Jeśli masz pytania już na tym etapie, zadzwoń pod numer 22 55 66 500. Telefonicznie możesz uzyskać informacje jak złożyć zawiadomienie o niedozwolonej praktyce lub zawiadomić urząd. Oprócz telefonicznej i tradycyjnej, listownej formy zgłoszenia możesz wysłać informację o naruszeniu na adres mejlowy: przewaga@uokik.gov.pl

- Czekamy na sygnały z rynku. Będą one wykorzystane w działaniach, które teraz prowadzimy. Nasz urząd ingeruje, kiedy zachowanie podmiotu posiadającego istotną przewagę, godzi w interes publiczny. Obecnie prowadzimy kilkadziesiąt różnego rodzaju działań. W tym 23 postępowania, w których sprawdzamy, czy wobec polskich rolników była wykorzystywana siła rynkowa ze strony kontrahentów – wyjaśnia Prezes UOKiK Marek Niechciał."

Sprawy z zakresu przewagi kontraktowej prowadzi delegatura UOKiK w Bydgoszczy. Możesz zgłosić swój problem - gwarantujemy anonimowość:

  • e-mailem: przewaga@uokik.gov.pl
  • pisemnie pod adresem: Delegatura UOKiK w Bydgoszczy, ul. Długa 47, 85-034 Bydgoszcz
  • telefonicznie: 52 345 56 44