Unia Tarnów wchodzi do PGE Ekstraligi, Wybrzeże Gdańsk pojedzie w barażach

KM
Piotr Hukało
Żużlowcy gdańskiego Wybrzeża przegrali 40:50 z Unią w Tarnowie. Tym samym tarnowianie awansowali do PGE Ekstraligi, a gdańszczanie pojadą w barażach z, prawdopodobnie, Get Well Toruń.

Długo wydawało się, że rozegranie spotkania będzie zagrożone, a żużlowcom szyki ponownie pokrzyżuje pogoda. Na szczęście jednak tuż przed weekendem prognozy się poprawiły i odjechanie zawodów było niezagrożone.

Od samego początku meczu mieliśmy ogromne emocje. W pierwszy biegu Wybrzeże wyszło na 4:2, ale Peter Ljung wyprzedził Mikkela Becha. Na czele wciąż jechał jednak Troy Batchelor. Australijczyk prowadził przez trzy okrążenia, ale w końcu po zewnętrznej minął Jakub Jamróg. Niewiele zabrakło, aby tuż przed metą Batchelora minął także Ljung.

Gdańszczanie kapitalnie wystartowali także w biegu juniorskim, w którym po wyjściu spod taśmy Dominik Kossakowski i Marcin Turowski jechali po 5:1. Najpierw jednak Patryk Rolnicki minął Turowskiego, a na trzecim okrążeniu po wewnętrznej Kossakowskiego. W ten sposób Wybrzeże roztrwoniło prowadzenie i bieg zakończył się remisem. Trzeci bieg miał zgoła inny przebieg. Tym razem to Unia wyszła na 5:1, ale kolejny raz Anders Thomsen pokazał, że na dystansie jest jednym z najlepszych żużlowców w lidze. Duńczyk z Wybrzeża w swoim stylu napędzał się po zewnętrznej i wyprzedził obu rywali, przywożąc remis 3:3. Daleko z tyłu jechał Hubert Łęgowik.

Za chwilę świetnie spisał się Kacper Gomólski, który od razu po starcie uciekł do krawężnika. Na całym dystansie obierał optymalne ścieżki i przywiózł pewne zwycięstwo. Trzeci kolejny bieg zakończył się remisem i po czterech biegach było 13:11 dla Unii. Niestety, druga seria zaczęła się fatalnie dla gdańszczan. Galowa para Wybrzeża, Bech i Batchelor, od początku przegrywali z Arturem Czają i Arturem Mroczką, którzy przywieźli 5:1 dla tarnowian.

Na szczęście zaraz gdańszczanie odgryźli się wygraną 4:2, a w roli głównej ponownie wystąpił Thomsen. Duńczyk kapitalnie wystartował z czwartego pola i do mety odpierał ataki swojego rodaka, Kennetha Bjerre. Cenny punkt przywiózł natomiast Łęgowik. Tak jak wcześniej, po popisie Thomsena nadeszła pora na Gomólskiego. Popularny "Ginger" znów świetnie wyszedł ze startu, sam przyblokował Ljunga i Jamroga, po czym do samego końca odpierał ataki tego pierwszego. Nie popełnił najdrobniejszego błędu, przywiózł remis i po siedmiu biegach było 23:19 dla Unii.

Trzecia seria zaczęła się od kolejnego remisu. Spod taśmy najlepiej wyszedł Bech, jednak szybko wyprzedził go Bjerre. Za ich plecami Batchelor niemiłosiernie męczył się z juniorem Patrykiem Rolnickim, ale na szczęście uporał się z zawodnikiem tarnowian. Sytuacja gdańszczan skomplikowała się niestety po następnym, dziewiątym biegu. Najpierw po starcie Łęgowik wywrócił się na pierwszym łuku i został wykluczony z biegu. Do młodego żużlowca można mieć pretensje, bo gdyby szybko wstał, to jadący na pierwszym miejscu Thomsen miałby spore szanse na wygraną. W powtórce Duńczyk przegrał start, ale znów popisał się na dystansie, kapitalnie mijając Jamroga. Potem zabrał się jeszcze za Ljunga, niestety na wyjściu z łuku stracił kontrolę nad motocyklem i wykręcił "bączka", spadając z motocyklu. Zdołał jednak się pozbierać i dojechać na metę, przywożąc punkt.

Nie był to jednak koniec problemów Duńczyka. Jadąc na metę cały czas trzymał się za plecy. Po zjeździe do parku maszyn uskarżał się na bóle w okolicy krzyża i problemy z oddychaniem, a po chwili zemdlał. Przy jego boksie pojawiła się karetka, a służby medyczne przez dłuższą chwilę udzielały mu pomocy. Zawodnik na szczęście odzyskał przytomność, początkowo nie było jednak wiadomo, czy będzie mógł jeszcze tego dnia jechać.

Wybrzeże w grze utrzymał niezawodny Gomólski, który znów ze startu wyszedł jak z procy i odstawił rywali, przywożąc dla gdańszczan remis 3:3. Przed jedenastym biegiem pojawiła się pozytywna informacja na temat zdrowia Thomsena, który był gotów do dalszej jazdy. Niestety, sam bieg przyniósł kolejne złe dla gdańszczan wieści. Kolejny raz zawiedli Bech i Batchelor, który jechał jako rezerwa taktyczna. Duńczyk i Australijczyk przegrali z Bjerre i Jamrogiem 1:5 i Unia prowadziła 39:27. Ciężko zrozumieć, dlaczego trener Mirosław Kowalik jako rezerwy nie użył Gomólskiego. W dwunastej gonitwie Batchelor próbował odkupić swoje winy, na całym dystansie walcząc z Arturem Czają, ale nie miał pomysłu na wyprzedzenie rywala. Wyścig zakończył się kolejnym remisem.

Chwilę później wydawało się, że tarnowianie przybijają ostatni gwóźdź do trumny Wybrzeża. W trzynastym wyścigu Mroczka i Ljung jechali po 5:1, ale nagle nieatakwowany Ljung stracił panowanie nad motocyklem i zaliczył upadek. W powtórce osamotniony Mroczka poradził sobie jednak z najlepszymi tego dnia w ekipie gości Gomólskim i Thomsenem, przywożąc cenne trzy punkty. Przed nominowanymi było więc 45:33 dla Unii.

W biegach nominowanych w barwach Wybrzeża również jechali Thomsen i Gomólski. Inaczej być zresztą nie mogło, bo jedynie oni dawali jakiekolwiek nadzieje na to, że gdańszczanie nawiążą jeszcze walkę z gospodarzami. Pierwszy z nominowanych przyniósł nieprawdopodobne emocje. Mroczka i Czaja wyszli na 5:1, ale najpierw wyprzedził ich Thomsen, a potem Gomólski. Niestety, na trzecim okrążeniu Gomólski wpadł w dziurę na wyjściu z pierwszego łuku i wyprzedził go Mroczka. Wybrzeże wygrało więc 4:2 i w ostatnim biegu musiało przywieźć podwójne zwycięstwo, żeby awansować do PGE Ekstraligi. Niestety, przy układzie na 3:3 Gomólski zahaczył Jamroga, powodując jego upadek. Został zasłużenie wykluczony z powtórki, a to oznaczało, że niezależnie od tego, jak spisze się Thomsen, to Unia awansuje do ekstraligi. Duńczyk wygrał, przywożąc remis 3:3, ale nie miało to znaczenia. Unia wygrała 50:40 i awansowała do PGE Ekstraligi.

Unia Tarnów - Wybrzeże Gdańsk 50:40

Unia:
9. Peter Ljung 6 (1,2,3,w)
10. Jakub Jamróg 11+2 (3,1*,2*,3,2)
11. Artur Czaja 9+1 (1*,3,2,3,0)
12. Artur Mroczka 10+2 (2,2*,1*,3,2)
13. Kenneth Bjerre 10+1 (2,2,3,2*,1)
14. Kacper Konieczny 0 (0,0,0)
15. Patryk Rolnicki 4+1 (3,1*,0)

Wybrzeże:
1. Troy Batchelor 5+1 (2,0,1*,0,2,-)
2. Mikkel Bech 4 (0,1,2,1,-)
3. Hubert Łęgowik 1 (0,1,w,-)
4. Anders Thomsen 15 (3,3,1,2,3,3)
5. Kacper Gomólski 11 (3,3,3,1,1,w)
6. Dominik Kossakowski 3 (2,0,1)
7. Marcin Turowski 1+1 (1*,0,0)

Złe wieści w sprawie kontuzjowanego kolana Milika. Polakowi grozi operacja

Press Focus/x-news

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jerzy

Obiektywna relacja i ocena. Bo tzw. pech na torze dotyczył obu stron (Thomsen i Ljung) oraz słabsza forma również (Bech i Bjerre). Wybrzeże ma jednak szansę pokonać Get Well różnicą punktową na własnym torze i tego gdańszczanom życzę mocno z Tarnowa.
Bowiem wbrew niektórym zadufanym drużynom z ekstraligi, Unia i Wybrzeże nie ustępują im tak bardzo, za to przewyższając ambicją. To trzeba wykorzystać.

Dodaj ogłoszenie